– Sztuka zawsze jest reakcją na świat, który nas otacza – podkreślała Marin Alsop. – Okres, przez który przechodzimy, zrodzi wielkie dzieła – tak jak po II wojnie światowej. Muzyka potrafi przetwarzać ból w coś, co pozwala nam zrozumieć samych siebie - dodała w rozmowie.
>>> Posłuchaj rozmowy w audycji "Filharmonia Dwójki"
"Lament dla niewinnych" Chayi Czernowin
Dyrygentka nawiązywała do "Lamentu dla niewinnych" Chayi Czernowin - utworu otwierającego program koncertu NOSPR, w którym wystąpiła w piątek 28 listopada. Kompozycja powstała w proteście przeciwko polityce oddzielania dzieci imigrantów od rodziców w USA podczas prezydentury Donalda Trumpa.
– To nie jest piękna muzyka. Jest pełna brzydoty, bólu, niepokoju. Dokładnie tak jak świat, który próbuje opisać. Czernowin przekłada na język dźwięków własny dyskomfort wobec rzeczywistości - wyjaśniła.
Dwie dyrygentki, jeden głos
W utworze Czernowin orkiestra została podzielona na dwa zespoły, którymi dyrygowały równocześnie dwie osoby. Drugim batutą obok Marin Alsop była Anna Sułkowska-Migoń, młoda polska dyrygentka i laureatka programu Taki Alsop Conducting Fellowship.
– Każda z nas prowadziła swoją część orkiestry, a w pewnym momencie łączyłyśmy siły. Ten moment spotkania, poszukiwania jedności w świecie rozdarcia, jest w tej muzyce kluczowy – tłumaczy dyrygentka.
Drugim punktem programu był koncert skrzypcowy Grażyny Bacewicz w wykonaniu Sulamity Ślubowskiej, koncertmistrzyni NOSPR. – Widok tak silnych, utalentowanych kobiet – dyrygentek, solistek, liderek – daje mi ogromną nadzieję na przyszłość – mówi Alsop. – W tych mrocznych czasach to właśnie one są światłem – przekonywała.
Czytaj także:
Grażyna Bacewicz i odkrywanie jej na nowo
– Utwór Bacewicz, który wykonujemy, to wczesna, czarująca kompozycja. Jeszcze pozbawiona ciężaru jej późniejszej twórczości. Odkryłam ją przypadkiem, dzięki jednemu z moich studentów z Peabody Institute. Dziś, pracując z NOSPR, mogę pomagać w przywracaniu jej muzyki światu - snuła Marin Alsop.
Pod jej kierunkiem orkiestra odnalazła i opracowała kilka niepublikowanych partytur Bacewicz, współpracując z polskimi wydawnictwami. – W ten sposób staramy się zadbać o długowieczność jej muzyki – dodała dyrygentka.
Strauss i odwaga codzienności
Koncert zamknęła "Symfonia domowa" Ryszarda Straussa. Dzieło o życiu rodzinnym, w swoim czasie uznane za skandalicznie prywatne. – Strauss był pewny siebie jak mało kto. Każda jego partytura mówi o jego wielkości. Ale jednocześnie "Symfonia domowa" to eksperyment pełen ryzyka, innowacyjnej harmonii, nawet saksofonów! To odważny krok ku codzienności, która może być tematem sztuki.
Wśród ludzi i dźwięków NOSPR
Marin Alsop od trzech sezonów pełni funkcję dyrektor artystycznej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. – Uwielbiam ten zespół. Wspólnie wzrastamy, a po naszym tournée w Japonii wszystkie 13 koncertów jest wyprzedane. Czuję, że orkiestra jest gotowa na kolejne wyzwania – powiedziała.
Alsop dostrzega w muzyce Europy Środkowo-Wschodniej wspólny idiom, głęboko zakorzeniony w emocjach i tradycji. – Polska muzyka połowy XX wieku mnie zachwyciła: jest polityczna, a jednocześnie wolna. Ma odwagę eksperymentować, ale nigdy nie rezygnuje z emocji. Może właśnie dlatego tak bardzo do mnie przemawia.
Między przeszłością a przyszłością
Jako dyrygentka NOSPR, a także pierwsza gościnna dyrygentka Orkiestry Filadelfijskiej i Philharmonia Orchestra w Londynie, Alsop balansuje między różnymi światami muzyki. – W Polsce mogę współtworzyć program, kształtować kierunek rozwoju zespołu. W Filadelfii i Londynie jestem raczej gościem. Ten podział daje mi dobrą równowagę – tłumaczyła.
Z entuzjazmem wypowiadała się też o nowym dyrektorze NOSPR, Adamie Balasie. – Jest fantastyczny, otwarty i uważny. To bardzo dobry moment w historii orkiestry – podkreślała.
***
Rozmowa: Łucja Siedlik
Data emisji: 28.11.2025
Godz. emisji: 21.00
Rozmowa została wyemitowana w audycji "Filharmonia Dwójki".