X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Wreszcie można grać Chopina! Wspominamy profesora Jana Ekiera

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2014 13:00
- Windziarz w hotelu w Montevideo zapytał, skąd jestem. Odpowiedziałem, że z Polski, a on zawołał: "Chopin!". To było jego pierwsze skojarzenie - tak twórca Wydania Narodowego Dzieł Fryderyka Chopina wspominał swoje powojenne koncertowe wojaże.
Audio
  • Wreszcie można grać Chopina! - wspomnienia profesora Jana Ekiera. (PR, 29.10.2014)
Jan Ekier udekorowany Orderem Orła Białego w 2010 roku
Jan Ekier udekorowany Orderem Orła Białego w 2010 rokuFoto: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej/Wikipedia

Profesor Jan Ekier zmarł 15 sierpnia 2014 roku. Miał 101 lat. Dziełem jego życia było Wydanie Narodowe Dzieł Fryderyka Chopina , którego redaktorem naczelnym był od 1959 roku. Trzeba jednak pamiętać, że był on także kompozytorem, wybitnym pedagogiem i cenionym koncertującym pianistą.

Szczególnych wzruszeń dostarczyły mu występy po zakończeniu II wojny światowej. - Wreszcie można było w Polsce grać Chopin i go słuchać. Po niektórych koncertach byliśmy wzruszeni do łez - wspominał. Podkreślił też, że doświadczenie pianistyczne przydały mu się bardzo w pracy pedagoga. Wyjątkowo trafne okazały się jego rady dotyczące pamięci czy tremy.

W archiwalnym nagraniu profesor Jan Ekier opowiedział też o genezie Wydania Narodowego Dzieł Fryderyka Chopina. Zachęcamy do wysłuchania audycji z  "Głosy z przeszłości", którą przygotowała Elżbieta Łukomska.

mm/bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Profesor Jan Ekier - opowieści wydawcy Chopina

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2014 17:00
W piątek, 15 sierpnia, zmarł wybitny muzyk i badacz, redaktor naczelny Wydania Narodowego Dzieł Fryderyka Chopina. Profesora Jana Ekiera wspominaliśmy na antenie Dwójki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Profesor Jan Ekier. "Nauczyciel od życia"

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2014 09:00
W poniedziałek na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie pożegnaliśmy zmarłego 15 sierpnia w wieku 101 lat profesora Jana Ekiera. Tego samego dnia na antenie Dwójki redaktora naczelnego Wydania Narodowego Dzieł Fryderyka Chopina wspominali jego uczniowie, współpracownicy i rodzina.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nina Andrycz – królowa z woli ludu

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2014 19:05
Królową polskich scen nazwano ją po raz pierwszy już w roku 1935. Z biegiem czasu okazało się, że publiczność wyobraża sobie Ninę Andrycz tylko jako wielką damę. A gdy raz na scenie nazwano graną przez nią postać "suką", widzowie gwałtownie protestowali.
rozwiń zwiń