Młodzi pianiści w Dusznikach: wyciągamy wnioski z wykonań wielkich artystów

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2020 14:00
- Łut szczęścia jest istotny. Konkursy dużo umożliwiają, ale nie od razu się jedzie na Konkurs Chopinowski, trzeba pojechać na mniejsze konkursy, żeby się nie spalić - mówił w audycji Cafe "Muza" transmitowanej z trwającego właśnie 75. Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach Zdroju pianista Piotr Alexewicz.
Piotr Pawlak
Piotr PawlakFoto: PAP/Paweł Supernak

Posłuchaj
148:56 2020_09_08_10_00_39_PR2_Cafe_Muza.mp3 Młodzi pianiści na 75. Festiwalu Chopinowskm w Dusznikach-Zdroju (Cafe "Muza"/Dwójka)

 

Naszymi gośćmi byli kandydaci do XVIII Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego, którzy podczas festiwalu prezentują popołudniowe recitale. Pianiści biorą udział w kursach mistrzowskich, ale to nie jedyna forma podnoszenia kompetencji. - Staramy się słuchać wszystkich recitali, a wieczorem spotykamy się, omawiamy, wymieniamy spostrzeżenia. Czasami nawet były notatki i ranking. Jakbyśmy brali udział w pracach jury jakiegoś konkursu - opowiadał Maciej Wota. 

pianista fortepian 1200.jpg
Recital Szymona Nehringa w Dusznikach-Zdroju. Transmisja po godz. 20.00

Trzej młodzi pianiści i trzy różne historie ciężkiej pracy na rozwojem talentu. - Pierwszy pomysł moich rodziców to była gra na gitarze - wspominał Piotr Alexewicz. - Zanegowałem wszystko podczas spotkania z nauczycielką od gitary, ale dostałem reprymendę od mamy, poszedłem do pani od fortepianu i musiałem powiedzieć jej, że gra na fortepianie to moje największe marzenie - przyznał. - Zawsze byłem chętny do improwizacji. To była walka, żeby mnie zmusić do ćwiczenia, bo moim marzeniem było zostać dyrygentem. 

Inny punkt wyjścia miał Piotr Pawlak pochodzący z rodziny o tradycjach związanych z naukami ścisłymi, gdzie muzyka traktowana była w matematycznym kluczu. - Jestem z niemuzycznej rodziny - zaznaczył. - Muzyka była w domu, ale nigdy na poziomie profesjonalnym. To było moje zainteresowanie, zacząłem się interesować wszystkim, co wydaje dźwięki - dodał. 

Czytaj także:

Prof. Paleczny: występ w sali, gdzie grał Chopin budzi respekt wśród artystów

Michał Nagy i jego muzyczne fascynacje

Zawodowi muzycy w domu rodzinnym Macieja Woty także musieli się zmagać z talentem latorośli. Jak zaznaczył pianista, jego pasją jest także strojenie fortepianów. Podjęte przez niego studia w tym kierunku nie wzbudziły w rodzinie entuzjazmu, bo groziły odejściem od faktycznej gry. - Moi rodzice są muzykami, dziadek grał na skrzypcach. To ułatwia i obciąża - zaznaczył pianista. 

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza" 

Prowadził: Marcin Majchrowski

Goście: Piotr Alexewicz, Piotr Pawlak, Maciej Wota (pianiści)

Data emisji: 9.08.2020

Godzina emisji: 10.00



Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Festiwal w Dusznikach-Zdroju należał do Kantorowa

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2019 15:14
W Dusznikach-Zdroju zakończył się 74. Międzynarodowy Festiwal Chopinowski. Wraz z dziennikarzami radiowej Dwójki - Różą Światczyńską i Marcinem Majchrowskim - podsumowaliśmy jego najważniejsze wydarzenia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Julianna Awdiejewa: mazurki to rodzaj rdzenia muzyki Chopina

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2020 22:30
- Jestem wielką wielbicielką mazurków, kocham je po prostu i ciągle jest więcej tych, które gram. To bardzo prywatne, jakiś rodzaj prywatnej ekspresji… ale też ich maestria, każda pojedyncza nuta ma w nich znaczenie. To wielkie - mówiła w Programie 2 Polskiego Radia Julianna Awdiejewa, której recital rozpoczął 75. Festiwal Chopinowski w Dusznikach-Zdroju.
rozwiń zwiń