Jan Krenz we wspomnieniach. "Ujmował niebywałą witalnością"

Ostatnia aktualizacja: 01.11.2020 11:00
- Był człowiekiem bardzo wymagającym, ale przede wszystkim od siebie. Był doskonale przygotowany do próby, zawsze wiedział, co jest w muzyce. To, że był kompozytorem, było niewątpliwym atutem - opowiadał skrzypek Krzysztof Jakowicz, wspominając jednego z najbardziej charyzmatycznych polskich dyrygentów w powojennej historii.
Jan Krenz
Jan Krenz Foto: NAC/domena publiczna

okladka Krenz 1200.jpg
"Jan Krenz Diamentowe Batuty" - nowe wydawnictwo Polskiego Radia

Posłuchaj
59:41 2020_11_01_10_00_14_PR2_Pożegnania.mp3 Jan Krenz we wspomnieniach (Pożegnania/Dwójka)

Jan Krenz należał do pokolenia, które odbudowywało życie muzyczne w Polsce. Debiutował w 1946 roku w Łodzi. W latach 1949-1951 współpracował z Wielką Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach, a w 1953 został dyrygentem i dyrektorem zespołu i był nim do 1968 r. Z katowickimi symfonikami odbył m.in. 4-miesięczne tournée, dając łącznie 55 koncertów (ZSRR, Mongolia, Chiny, Japonia, Nowa Zelandia, Australii). Jako wieloletni dyrektor i dyrygent ówczesnej Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, kontynuował dzieło swojego poprzednika Grzegorza Fitelberga. Jak podkreśliła Joanna Wnuk-Nazarowa, Jan Krenz został wręcz namaszczony na dyrektora Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia.

- Kiedy umarł Grzegorz Fitelberg w 1953 roku, delegacja najważniejszych muzyków wybrała się do Poznania do Jana Krenza. I to było dla nich proste: przyjechali, mówiąc "Fitelberg powiedział, że pan ma być teraz po nim, więc zapraszamy do Katowic". Pojechał i przez piętnaście lat kontynuował dzieło Fitelberga. To było wspaniałe i jakże miłe Polskiemu Radiu, a zwłaszcza Programowi 2, które było najważniejszym zamawiającym, ponieważ Krenz kładł duży nacisk na muzykę polską, ale szczególnie na stymulowanie powstawania nowych dzieł - podkreśliła wieloletnia dyrektor NOSPR.

Czytaj też:

Jerzy Maksymiuk wspominał, że największą pasją Jana Krenza było komponowanie. - Gdyby nie dyrygował, z pewnością napisałby wiele wspaniałych utworów. Co jakiś czas dzwoniłem do niego i mówiłem "Janku, zbieraj motywy na IV Symfonię" – on coś notował, ale już tej IV Symfonii nie napisał. Wspaniały człowiek, dyrygent i kompozytor. Miał ogromny temperament, wrażliwość i wyobraźnię - mówił gość audycji.

Znakomitego dyrygenta i kompozytora Jana Krenza wspominał również jego syn Igor Krenz, który mówił o tym, w jaki sposób jego ojcu udawało się łączyć wszystkie swoje pasje. O jego twórczości kompozytorskiej opowiadał Andrzej Sułek - kierownik redakcji muzycznej Programu 2, a także Małgorzata Małaszko-Stasiewicz, Dyrektor Programu 2 Polskiego Radia. O sile oddziaływania twórczości Jana Krenza mówił Waldemar Dąbrowski, dyrektor Teatru Wielkiego – Opery Narodowej.

Przeczytaj też: 90 lat Jana Krenza. Wspomnienia dyrygenta. Audycja archiwalna >>>

***

Tytuł audycji: Pożegnania

Prowadził: Jakub Kukla

Data emisji: 1.11.2020

Godzina emisji: 10.00

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Chopinowskie nagrania maestra Jana Krenza

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2020 17:03
W audycji "Chopin osobisty" przypomnieliśmy kilka nagrań zmarłego w miniony wtorek (15.09) wybitnego dyrygenta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Wielki dyrygent, człowiek i humanista". W Warszawie pożegnano Jana Krenza

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2020 20:47
Rodzina, przyjaciele oraz przedstawiciele Polskiego Radia i świata kultury pożegnali w Warszawie Jana Krenza. Wybitny polski dyrygent i kompozytor, wieloletni dyrektor Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach zmarł 15 września w wieku 94 lat. Artysta spoczął na Starych Powązkach.
rozwiń zwiń