Mariusz Adamiak: lubię wyzwania, które teoretycznie mnie przerastają

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2026 11:54
Porzucił studia dla warszawskiego Akwarium, stworzył Warsaw Summer Jazz Days, a dziś kieruje także festiwalem Jazz Jamboree. Przez blisko cztery dekady Mariusz Adamiak zorganizował ponad sześć tysięcy koncertów, sprowadzając do Polski największe nazwiska światowego jazzu. – Lubię wyzwania. Wtedy faktycznie się uskrzydlam – mówił w Dwójce.

Pat Metheny, Herbie Hancock, Chick Corea, John Zorn, Jan Garbarek, Bill Laswell czy Branford Marsalis... - Lista muzyków, których koncerty organizował Mariusz Adamiak, jest długa. On sam nigdy zawodowo nie stanął po drugiej stronie sceny. Próby gry na instrumencie skończyły się jeszcze w szkole podstawowej. – Nie miałem wokół siebie nikogo, kto by mnie w jakiś sposób zainspirował czy pociągnął. Dopiero później zacząłem się interesować, ale już z drugiej strony, czyli słuchacza – opowiadał w audycji Cafe "Muza".

Czytaj także:

Zaczęło się od Akwarium. "To była przygoda życia"

Dla pracy w klubie rzucił studia. Wkrótce Akwarium stało się jednym z najważniejszych punktów jazzowej Warszawy. Koncertom towarzyszyły nocne jam sessions, a przełom lat 80. i 90. przyniósł historie, które - jak przekonuje Mariusz Adamiak - w dzisiejszych realiach nie mogłyby się już wydarzyć.

– Całe swoje wykształcenie wyższe porzuciłem jednego dnia dla pracy. Akwarium było naprawdę przepięknym czasem. To były takie momenty, kiedy działy się różne rzeczy, których dzisiaj już chyba żaden organizator nie doświadczy. Były one możliwe tylko w rozdygotanych czasach, pod koniec lat osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych. Dzisiaj, w tym świecie już uporządkowanym, nie mają prawa bytu. To są liczne wspomnienia i chyba najfajniejszy okres w moim życiu – przyznał podczas rozmowy w Dwójce.

Jak dodał, materiału i barwnych opowieści wystarczyłoby na książkę. I choć Mariusz Adamiak co jakiś czas jest namawiany do jej napisania, coraz częściej sam odczuwa taką potrzebę.

Klub Akwarium jako... sticom? 

Gdy klub miał zostać wyburzony, Mariusz Adamiak wymyślił, że miejsce mogłoby przetrwać jako… sitcom. W jego zamyśle obiekt miał zostać dokładnie sfilmowany i odtworzony na ekranie, a bohaterami serialu staliby się ludzie jazzowego środowiska. Każdy odcinek miał kończyć się fragmentem koncertu.

Powstała nawet dokumentacja wnętrz i pojawił się zawodowy scenarzysta. Na tym historia jednak się skończyła. Zaproponowany scenariusz tak bardzo rozmijał się z wyobrażeniem Adamiaka, że projekt trafił do szuflady.

"Siedzę i knuję", czyli niezliczone pomysły Mariusza Adamiaka

Niezrealizowanych pomysłów było jednak więcej. Niektóre pozostawały fantazjami, inne zamieniały się w przedsięwzięcia, które na trwałe zagościły w polskim życiu muzycznym. Jednym z nich był powołany przez Adamiaka Warsaw Summer Jazz Days, festiwal pomyślany początkowo jako alternatywa dla Jazz Jamboree. 

Pytany, czy wolny czas spędza na wymyślaniu kolejnych projektów, odpowiada krótko: – Tak, siedzę i knuję. Ale pamiętam, powiedział mi to taki dobry biznesmen, że pomysł to jest nic, to jest pikuś. Realizacja pomysłu to jest dopiero coś. Szalonych pomysłów oczywiście miałem dużo – zaznaczył. 

Trąba na Pałacu Kultury. Niezrealizowany projekt Mariusza Adamiaka

Kiedy Warszawa ubiegała się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, Mariusz Adamiak zaproponował, by potraktować nazwę Pałacu Kultury dosłownie. Z budynku miały zniknąć instytucje niezwiązane z kulturą, a ich miejsce zajęliby artyści i organizacje. W pracowniach tworzyliby malarze, działałyby kluby, teatry i restauracje, a życie miało toczyć się przez całą dobę. – Ci ludzie zajmujący się kulturą spotykaliby się w windach, bo to by tętniło. Ludzie przyjeżdżaliby z całej Europy, chcąc zobaczyć taki fenomen – opowiadał w Dwójce.

Najbardziej widoczna zmiana czekać miała jednak sam budynek. – Zamiast iglicy chciałem wsadzić trąbę. To byłby taki efekt ośmieszający. Była wtedy dyskusja, co z tym biednym pałacem zrobić. No to jakby się wsadziło na ten pałac trąbę, to już byłaby załatwiona sprawa – wspominał z uśmiechem.

Projekt nie został zrealizowany. Mariusz Adamiak do dziś wymienia go jednak wśród pomysłów, których najbardziej żałuje.

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza" 

Prowadzenie: Roch Siciński

Gość: Mariusz Adamiak (promotor muzyki jazzowej)

Data emisji: 18.10.2026

Godz. emisji: 10.00

oprac. zuzanna chowaniec


Czytaj także

Jazz Jamboree. Jak się czuję jazzowy sześćdziesięciolatek

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2018 16:30
- Festiwal miał bardzo słaby okres, ale od dwóch lat próbuję go reanimować, może uda się przywrócić mu dawną rangę - mówił w Dwójce Mariusz Adamiak, dyrektor artystyczny wydarzenia, które świętuje swój jubileusz.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Mariusz Adamiak: każdy dzień Warsaw Summer Jazz Days zabrzmi inaczej

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2022 09:00
- W moim pokoiku w klubie Akwarium miałem dużą kartkę, na której były spisane różne propozycje koncertowe. W pewnym momencie zobaczyłem, że ułożyły się one w trzy wyjątkowe dni. Stworzyłem tabelkę z koncertami i okazało się, że to gotowy program festiwalu, mającego być konkurencją dla Jazz Jamboree. Było nerwowo, ale się udało - tak Mariusz Adamiak wspominał początki festiwalu Warsaw Summer Jazz Days, którego 31. edycja trwa od 7 do 10 lipca.
rozwiń zwiń