Julia Fiedorczuk: czasu było mniej, ale czytam zawsze

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2020 17:55
- Niestety czasu więcej nie miałam, to może paradoks pracy w literaturze czy w ogóle intelektualnej. Proszono mnie o polecanie literatury, a ja sama ledwo nadążałam z obowiązkami, ale czytałam - mówiła o czasie izolacji pisarka, tłumaczka i krytyk literacki Julia Fiedorczuk.
Julia Fiedorczuk
Julia FiedorczukFoto: PAP/Andrzej Rybczyński

Posłuchaj
09:04 [ PR2]PR2 (mp3) 24 czerwiec 2020 16_48_13.mp3 Julia Fiedorczuk rekomenduje lektury (Literackie witaminy/Dwójka)

Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności publikacja ostatniej książki Julii Fiedorczuk została zaplanowana na wczesną wiosnę tego roku i zbiegła się z epidemią. Społeczna izolacja niemal całkowicie uniemożliwiła promocję. - Moja powieść "Pod słońcem" ukazała się w przeddzień tego najściślejszego lockdownu i nie miałam ani jednego spotkania autorskiego. Dla mnie ta strata była trudna - przyznała autorka. - Bardzo tęskniłam do rzeczywistych spotkań z czytelnikami. Poza tym nie ma festiwali literackich, ale jakoś trzeba się uczyć żyć z tym, co mamy i kontaktować z czytelnikami innymi kanałami - podkreślała.

Mimo dotkliwszego niż zazwyczaj braku czasu, pisarka nie zrezygnowała z czytania, a nawet medytowania poezji Jane Hirshfield z tomiku "Słodycz jabłek, słodycz fig. Wiersze wybrane". - Te wiersze są absolutnie wspaniałe, bardzo pomagają w chwilach dezorientacji i chaosu przypomnieć sobie, że najlepsze, co możemy zrobić, to jakoś przytomnie być tu i teraz - podkreśliła Julia Fiedorczuk. - To zawsze jest pierwszy krok, żeby wprowadzić jakąkolwiek zmianę - dodała.

Zobacz także:

Kolejną lekturą, która pomogła pisarce przetrwać zamknięcie, był "Zew włóczęgi. Opowieści wędrowne" Rebecki Solnit. - To opowieść o spacerowaniu, chodzeniu pieszo. To była namiastka włóczęgi w czasie, kiedy fizycznie nie mogłam tego robić - wspominała. - Ta książka wpisuje się w trend mówienia o mikropodróżach, które możemy odbywać na własnych nogach. To jest długi esej o historii chodzenia i o ewolucyjnym znaczeniu pieszych wędrówek w rozwoju ludzi - tłuaczyła.

Czekamy także na Państwa opowieści o książkach, które w tym trudnym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl 

***

Julia Fiedorczuk - poetka, pisarka, tłumaczka i krytyczka literacka, laureatka Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej 2018.

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Kinga Michalska

Gość: Julia Fiedorczuk (pisarka)

Data emisji: 24.06.2020

Godzina emisji: 16.45

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Dom ptaków". Historia talentu, który uległ skrzydlatej pasji

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2020 10:56
W książce zaproponowanej przez Kingę Michalską w cyklu "Książka i kawa" spotykamy: wróble, kosy, rudziki, sikorki. Opisy ich zachowań odtworzone z notatek Len Howard to fascynująca lektura przenosząca czytelnika do świata pełnego pierzastych indywidualistów. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jolanta Kozak: mam książki dzienne i nocne

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2020 18:22
- Moją ukochaną książką nocną, którą pożyczyłam komuś i tęskniłam za nią trzydzieści lat, jest Herberta Rosendorfera "Budowniczy ruin". Piękna książka austriackiego pisarza, która jest jak sto książek - opowiadała w audycji "Literackie witaminy" Jolanta Kozak, tłumaczka języka angielskiego i amerykańskiego.
rozwiń zwiń