Aleksander Kaczorowski: dla "Kajś" rzuciłem inne książki

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2020 18:33
- To jest pierwsza książka o Górnym Śląsku, po lekturze której miałem wrażenie, że naprawdę coś z tego miejsca zrozumiałem - opowiadał w Programie 2 Polskiego Radia bohemista Aleksander Kaczorowski.
Oddział techniczny żandarmerii polowej wojsk powstańczych. Widoczne motocykle, samochód i plansza z godłem Polski. Przed planszą leży szabla i pistolet Parabellum P-08, 1921 rok.
Oddział techniczny żandarmerii polowej wojsk powstańczych. Widoczne motocykle, samochód i plansza z godłem Polski. Przed planszą leży szabla i pistolet Parabellum P-08, 1921 rok.Foto: Ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Posłuchaj
07:33 [ PR2]PR2 (mp3) 22 październik 2020 16_47_42.mp3 Aleksander Kaczorowski o swoich ostatnich lekturach (Literackie witaminy/Dwójka)

Gość "Literackich witamin" ma zwyczaj podczytywać wiele książek naraz, a kiedy któraś porwie jego serce, porzuca dla niej pozostałe. W ostatnim czasie takich wyjątkowych doświadczeń miał kilka. - Zupełnie świeżą sprawą jest lektura książki Zbigniewa Rokity "Kajś" - zaznaczył Aleksander Kaczorowski. - Miałem wrażenie, że objawił nam się bardzo ciekawy autor w niezwykle szczerej, przejmującej i bardzo dobrze napisanej opowieści o stronach rodzinnych i rodzinnej genealogii. 

Kajś okładka 1200.jpg
"Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku". Gulaszowe korzenie

Z racji zainteresowań zawodowych, tłumaczowi na Górny Śląsk jest bardzo po drodze. - Chyba po raz pierwszy udało mi się przeczytać taką książkę o Górnym Śląsku, która jest napisana przez człowieka mającego szeroką optykę - opowiadał. - To nie jest książka lokalna. Bardzo ciekawie opisane są historie rodzinne, przejmująco opisana jest przeszłość XX wieku: wojen, wydarzeń powojennych.

- To jest książka z jednej strony bardzo osobista, drugiej niesłychanie erudycyjna. Mnóstwa ciekawych rzeczy można się dowiedzieć - stwierdził eseista.

Czytaj także:

Wśród lektur rozmówcy Doroty Gacek znalazł się także "Zespół Stalina" Sheili Fitzpatrick. - To jest książka, która pokazuje otoczenie Stalina, jego najbliższych współpracowników, którzy za sprawą różnych produkcji popkultury są nierzadko postrzegani jako banda idiotów: lokajów, pionków - tłumaczył Aleksander Kaczorowski. - Ta książka pokazuje, na czym naprawdę polegał fenomen stalinizmu. Z nieoczekiwanej strony pokazuje także samego Stalina.

Czekamy również na Państwa opowieści o książkach, które w tym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Dorota Gacek

GośćAleksander Kaczorowski (bohemista, tłumacz, eseista i dziennikarz)

Data emisji: 22.10.2020

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Junichiro Tanizaki i nostalgia za japońskimi półtonami

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2020 17:49
- Literatura daje możliwość patrzenia na to, co się wydarza teraz z pewnego dystansu, który pozwala zupełnie inaczej zobaczyć to, czym jesteśmy, przywrócić właściwe proporcje naszym przeżyciom - mówiła w audycji "Literackie witaminy" Renata Lis, tłumaczka i eseistka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nagroda Literacka im. Herberta. Durse Grünbein: poeta nurkuje w głąb czasu

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2020 13:35
- Poruszamy się w innym medium, istnieje tam ciągłość czasu i przestrzeni. Poeta może cofnąć się do starożytnego Rzymu, do średniowiecza, a nagle trafi na róg ulicy w Warszawie, który istnieje wczoraj - mówił w Programie 2 Polskiego Radia niemiecki poeta Durse Grünbein, tegoroczny laureat Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta.
rozwiń zwiń