"Bulwar zachodzącego słońca". Billy Wilder demitologizuje Hollywood

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2020 10:40
W oczekiwaniu na remake kultowego filmu, wrócimy do historii, która zmieniła Fabrykę Snów. W tym roku mija 70 lat od premiery "Bulwaru zachodzącego słońca".
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: shuttesrstock/Carlos Gandiaga

Posłuchaj
30:17 2020_09_06 09_29_56_PR2_Magazyn_Filmowy.mp3 70 lat "Bulwaru zachodzącego słońca" (Magazyn filmowy/Dwójka)

Odważny i przenikliwy portret Hollywood przyjmuje konwencję znaną z kina noir. Wilder demitologizuje Hollywood i przedstawia je jako pełne cynizmu i okrucieństwa miejsce. W przyszłym roku miały się zacząć zdjęcia do remake "Bulwaru Zachodzącego Słońca" z Glenn Close w roli Normy Desmond.

Kamera 1200.jpg
Bartosz Nalazek: doświadczenie pracy z aktorem jest bardzo głębokie

- "Bulwar zachodzącego słońca" to jedna z tych legendarnych historii, które próbowały być reanimowane co kilka, kilkanaście lat. To jest po prostu taka historia, która żyje w świadomości widzów na całym świecie właśnie w tej obsadzie, w tej reżyserii, z tymi widokami i w tym, czarno-białym kolorze. Jest to klasyczne kino noir. Kino Billy'ego Wildera, czyli jednej z największych, najjaśniejszych gwiazd tego wspaniałego hollywoodzkiego kina złotej ery - mówiła w "Magazynie filmowym" Magdalena Maksimiuk, dziennikarka filmowa.

***

Tytuł audycji: Magazyn filmowy

Prowadziła: Beata Kwiatkowska

Data emisji: 6.09.2020

Godzina emisji: 9.30

Czytaj także

Hollywood - symbol kultury amerykańskiej

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2020 05:45
Zanim słynny biały napis Hollywood stał się znakiem rozpoznawczym amerykańskiej Fabryki Snów, miał być wyłącznie reklamą lokalnej firmy deweloperskiej. Był też pierwotnie nieco dłuższy, bo brzmiał Hollywoodland.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Pollywood". Wschodnioeuropejskie korzenie założycieli Fabryki Snów

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2020 10:00
- W tych historiach jest poczucie brania udziału w przygodzie, która nie wiadomo, jak się skończy. To, że założyli hollywoodzkie studia, to był efekt decyzji, by się nie poddawać – podkreślał w Dwójce Paweł Ferdek, twórca dokumentu "Pollywood". Ten film to opowieść o pochodzących z terenów dawnej Rzeczypospolitej budowniczych amerykańskiego przemysłu filmowego.
rozwiń zwiń