Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
Choć "Śląszczyki" są fikcją literacką, powieść wyrasta z solidnych badań i wieloletnich poszukiwań. Agnieszka Głębicka sięgała do archiwaliów, spędziła wiele czasu w bibliotekach, korzystała także z własnych obserwacji i doświadczeń. Autorka urodziła się bowiem na Śląsku, jednak – jak sama podkreśliła – nie uważa się za Ślązaczkę.
- Moja rodzina przybyła na Śląsk w 1945 roku. Jedna babcia z Warszawy, druga ze Lwowa, więc byłam potomkinią osadników. Nie miałam nigdy świadomości skąd jestem - mówiła w "Poranku Dwójki" pisarka.
Śląsk zapisany kobiecymi historiami
Akcja powieści rozgrywa się w burzliwych latach 40. XX wieku i prowadzona jest z perspektywy kobiet o złożonej tożsamości narodowej i etnicznej. Choć ich losy i doświadczenia są różne, wszystkie łączy Śląsk. Bohaterki Agnieszki Głębickiej to silne, niezależne kobiety, które nie godzą się na narzucane im role i potrafią iść pod prąd.
- Pomyślałam, że takie bohaterki będą najciekawsze, zwłaszcza Erika, która jest dość wywrotowa, mimo że jest Ślązaczką, katoliczką. Mieszka na wsi, prowadzi dom, a jednocześnie ma smykałkę do stolarstwa. Jej ojciec jest stolarzem, a ona często zagląda do warsztatu pod jego nieobecność, żeby popracować. Ojciec oczywiście nie pozwala jej na wszystko, ale ona zadaje proste pytanie: dlaczego kobieta też nie miałaby być stolarzem? - opowiadała Agnieszka Głębicka.
Czytaj też:
"Śląszczyki" - trudne losy mieszkańców pogranicza
Śląsk od kilku lat przeżywa swój literacki renesans. Coraz częściej staje się bohaterem książek, reportaży i powieści, co pokazuje, że wciąż istnieje potrzeba opowiadania o kulturze i tożsamości tego regionu. W ten nurt wpisują się także "Śląszczyki" Agnieszki Głębickiej. Autorka splata prawdziwe miejsca – między innymi Opole i okolice Odry – z przestrzenią wykreowaną. Tytułowa wieś jest fikcyjna, choć mogłaby istnieć w wielu zakątkach Śląska, stając się symbolem lokalnych historii i doświadczeń jego mieszkańców.
- To szczególnie interesowało socjologów. Fascynowali ich mieszkańcy, którzy żyli tutaj od dawna i nie wyjechali po wojnie. Wcześniej byli obywatelami Niemiec, później stali się obywatelami Polski. Często trafiałam na badania poświęcone właśnie ich tożsamości - tłumaczyła pisarka.
- Wszystko, co przeczytałam o autochtonach, pochodzi z pamiętników Opolan, którzy chcieli podzielić się swoimi doświadczeniami życia przed II wojną światową i działalności w Związku Polaków w Niemczech. Ta polska mniejszość na Opolszczyźnie była bardzo silna. Pytano mnie już, czy Erika ma swój pierwowzór. Niestety nie. To postać wyobrażona. To moja wyobrażona Ślązaczka - dodała Agnieszka Głębicka.
Ślązacy i religia, czyli wiara jako fundament tożsamości
Religia jest w "Śląszczykach" jednym z ważnych elementów budujących tożsamość bohaterów. Agnieszka Głębicka poświęca wiele miejsca ludowej religijności i intymnej relacji swoich postaci z Bogiem, pokazując, że dla mieszkańców Śląska wiara była czymś więcej niż tylko praktyką – stanowiła istotną część ich tożsamości i codziennego życia.
- Niezależnie od tego, czy żyli pod panowaniem Habsburgów, czy później w cesarstwie niemieckim, katolicyzm miał dla nich ogromne znaczenie. To religia katolicka i język polski pozwoliły im zachować tożsamość - podkreśliła Agnieszka Głębicka.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac
Goście: Agnieszka Głębicka (pisarka, autorka sztuk teatralnych i słuchowisk, malarka)
Data emisji: 16.07.2026
Godz. emisji: 8.30
oprac. Anna Myśliwiec/pg