"Taniec był jak oddychanie". Vincenzo Capezzuto o relacji głosu i ciała

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2026 11:09
Jego artystyczna droga zaczęła się od tańca, śpiew pojawił się później. Dziś Vincenzo Capezzuto nie stawia między nimi wyraźnej granicy. Tancerz, choreograf i śpiewak opowiada o dorastaniu wśród muzyki, fascynacji Michaelem Jacksonem i o swoim ciele, które od dzieciństwa stanowiło dla niego najbardziej naturalny środek komunikacji.
Vincenzo Capezzuto to włoski śpiewak, tancerz i artysta sceniczny
Vincenzo Capezzuto to włoski śpiewak, tancerz i artysta scenicznyFoto: mat. pras.

Jego artystyczna droga zaczęła się od tańca. Śpiew pojawił się później, ale dziś Vincenzo Capezzuto nie stawia między nimi wyraźnej granicy. Tancerz, choreograf i śpiewak opowiada o dorastaniu wśród muzyki, fascynacji Michaelem Jacksonem i o ciele, które od dzieciństwa było dla niego najbardziej naturalnym środkiem komunikacji.

Posłuchaj audycji "Rozmowy na lato" >>> 

Od muzyki pop po wielkie sceny

Śpiew pojawił się dopiero w jego dorosłym życiu. Jednak muzyka towarzyszyła Vincenzo Capezzuto od najmłodszych lat. – Byłem bardzo roztańczonym i rozśpiewanym dzieckiem. W zasadzie tańczyłem i śpiewałem przez cały czas. Nikt w rodzinie nie był tancerzem, ale wśród bliskich mojego ojca wszyscy właściwie muzykowali. Niektórzy grali w orkiestrze, a mój dziadek był dyrygentem. Więc coś wisiało w powietrzu – wspominał podczas rozmowy w Dwójce. 

Taniec szybko stał się jego pierwszym artystycznym językiem. – Byłem, a właściwie nadal jestem, miłośnikiem amerykańskiej muzyki pop. Uwielbiałem Madonnę i Michaela Jacksona. Potem pojawił się Prince. Oprócz tego byłem wielkim fanem włoskiej muzyki lat sześćdziesiątych: Mina, Adriano Celentano, Gianni Morandi... Moi rodzice ich kochali i to uwielbienie w pewnym momencie przeszło również na mnie. Do dziś kocham tę muzykę – opowiadał.

Inspiracja Michaelem Jacksonem

Szczególne miejsce wśród muzycznych fascynacji zajmował Michael Jackson, u którego ruch i śpiew były nierozerwalne. Vincenzo Capezzuto dostrzegał w tej twórczości coś więcej. – Był wielkim talentem. Prawdopodobnie największym, jaki kiedykolwiek mieliśmy, a na pewno jednym z największych. Ruch, ale też głos, który był bardzo podobny do mojego pod względem skali. Łatwo przychodziło mi śpiewanie jego piosenek – mówił.

Gość Dwójki nie potrafi już teraz wskazać chwili, w której zdecydował, że właśnie taniec stanie się jego zawodową drogą. – Po prostu podskórnie to czułem. Taniec był jak oddychanie, jak mówienie, jak patrzenie. To było coś bardzo naturalnego. Odkąd byłem dzieckiem, był dla mnie sposobem wyrażania siebie – tłumaczył. – Nie byłem nieśmiały, ale kiedy pojawiała się muzyka, zaczynałem tańczyć, ponieważ dla mnie był to najbardziej oczywisty sposób komunikowania się z otaczającymi mnie ludźmi. To było dla mnie od zawsze oczywiste  dodawał. 

Vincenzo Capezzuto kształcił się w szkole baletowej San Carlo Opera House Ballet School, którą ukończył z najwyższymi ocenami. Został solistą zespołu teatralnego, a jego kariera nabrała międzynarodowego charakteru. Tańczył m.in. w English National Ballet oraz w Ballet Argentino Julio Bocca.

Prawdziwy przełom w jego karierze nastąpił w 2009 roku, kiedy jego talent śpiewaczy odkryła Christina Pluhar, założycielka i dyrektorka słynnego zespołu muzyki dawnej L’Arpeggiata.

***

Tytuł audycji: Rozmowy na lato

Prowadzi: Jakub Kukla

Gość: Vincenzo Capezzuto (tancerz i śpiewak)

Data emisji: 18.08.2026

Godz. emisji: 22.00

oprac. zuzannachowaniec

Czytaj także

Mistrzowie i młode głosy. Wokalne masterclasses w Salonie Pendereckich

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2026 18:09
Młodzi śpiewacy, wyłonieni w otwartym naborze spośród studentów i absolwentów europejskich uczelni artystycznych, spotkają się w Krakowie na pięciodniowych warsztatach wokalnych "Masterclasses w Krakowskim Salonie Elżbiety i Krzysztofa Pendereckich". Kuratorem i głównym pedagogiem kursu jest światowej sławy bas-baryton Tomasz Konieczny. 
rozwiń zwiń