Koniec luksusów po Orbanie. "Nie przeprowadzę się do rezydencji"
Peter Magyar poinformował w mediach społecznościowych, że jako służbowego samochodu będzie używał niebieskiej Skody Superb, którą wykorzystywał już podczas kampanii wyborczej. Zapowiedział również, że nie zamierza przeprowadzać się do oficjalnej rezydencji rządowej.
Nowy szef węgierskiego rządu podkreślił, że pozostanie w swoim dotychczasowym domu w Budzie, gdzie mieszkają jego dzieci.
Symboliczne odcięcie się od poprzednika. Orban wydawał setki milionów na auta
Decyzja Petera Magyara jest odbierana na Węgrzech jako wyraźny sygnał politycznej zmiany po latach rządów Viktora Orbana. Były premier korzystał m.in. z opancerzonych limuzyn BMW należących do służb bezpieczeństwa.
Według węgierskich mediów wartość takich pojazdów mogła sięgać nawet równowartości około 270 mln forintów (319 mln zł). W trakcie ostatniej kampanii Orban miał używać ich, tłumacząc to zagrożeniem ze strony Ukrainy. Dla porównania nowa Skoda Superb kosztuje - zależnie od wersji wyposażenia - od około 16 do 26 mln forintów.
Magyar pokazał siedzibę poprzedników. Przepych i niszczarki do dokumentów
Kilka dni wcześniej nowy premier oprowadził media po Pałacu Karmelitów na budzińskim Wzgórzu Zamkowym, który był siedzibą Viktora Orbana. Magyar pokazał luksusowe wnętrza budynku, trzypoziomową bibliotekę ze starodrukami oraz obrazy wypożyczone z Muzeum Narodowego.
Szczególną uwagę zwróciły także niszczarki dokumentów, które miały zostać niedawno zakupione. Magyar zapowiedział, że budynek zostanie zwrócony mieszkańcom Budapesztu, a kancelaria premiera będzie działać w jednym z rządowych obiektów w pobliżu parlamentu.
"Siedziba węgierskich Ceausescu". Luksusy z pieniędzy podatników
Nowy premier odwiedził również siedzibę ministra spraw wewnętrznych Sandora Pintera oraz odpowiedzialnego za służby specjalne Antala Rogana. Magyar określił budynek miarą "siedziby węgierskich Ceausescu".
Na nagraniach pokazywał m.in. luksusowe wnętrza i specjalną palarnię cygar. Według doniesień mediów remont obiektu miał kosztować podatników równowartość ponad 1 mld złotych.
Czytaj także:
Źródła: PolskieRadio24.pl/Piotr Piętka/24.hu/KZ