Cyfrodziewczyny - Polki, pionerki branży IT

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2020 14:32
W początkowych latach polskiej informatyki programistek było naprawdę sporo, nikt nie uważał, że jest to męski zawód - mówi Karolina Wasielewska, autorka książki "Cyfrodziewczyny". 
Audio
  • Karolina Wasielewska opowiada o kobietach programistach w świecie IT (Stacja Kultura/Czwórka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Drazen Zigic

"Cyfrodziewczyny" okładka książki "Cyfrodziewczyny" okładka książki

- Informatyka się wtedy dopiero zaczynała, była dziedziną nauki, zajmowali się nią ludzie, dla których to była pasja - mówi gość Czwórki. - Pierwsze polskie komputery konstruował i programował zespół logików, matematyków, którzy stwierdzili, że skoro powstał komputer w Stanach, to dlaczego my nie mielibyśmy zrobić swojego. Problem polegał na tym, że były bardzo skąpe źródła i oni to robili metodą prób i błędów. Na tym etapie potrzebne były wszelkie mózgi do pracy - podkreśla. 

Karolina Wasielewska zdradza, że większość bohaterek jej książki, to głównie absolwentki uniwersytetów, szczególnie kierunku matematyka. - W latach 50. i 60. pojawiła się specjalizacja maszyny cyfrowe lub maszyny matematyczne - w zależności od uczelni - mówi gość Kasi Dydo. - Tam można było uczyć się podstaw algorytmów, czyli podstaw programowania. Zdarzało się tak, że dziewczyny szły na matematykę, nie do końca wiedząc, co będą potem robić: może księgowość, może nauczycielstwo, potem odpowiadały np. po prostu na ogłoszenie o pracę i zdarzało się, że trafiały do zespołów programistów - dodaje. 

Pionierki - pierwsze polskie programistki

Autorka publikacji "Cyfrodziewczyny" bez wahania jako pierwszą polską programistkę wymienia Jowitę Koncewicz, która 1956 roku dołączyła do zespołu, który stworzył pierwszy działający polski komputer, czyli XYZ. - Po niej przyszły kolejne dziewczyny: Ewa Kardymowicz, Zofia Okrasińska, Krystyna Pomaska, które już brały udział w tworzeniu języków programowania dla komputerów kolejnej generacji - wyjaśnia. - Trzeba wymienić też konstruktorki - Alicję Kuberską z fabryka Elwro, która brała udział w konstruowaniu przełomowej Odry 1003 i Elżbietę Jezierska-Ziemkiewicz, która w latach 70. stała na czele projektu Mera 400, to był bardzo popularny komputer - dodaje. 

Karolina Wasielewska wymienia też nazwisko Elżbiety Płóciennik czy Barbary Maćkowiak, która była odpowiedzialna za zakup podzespołów do komputerów u zagranicznych partnerów, Barbary Wiśniowskiej, która testowała możliwości wyprodukowanych komputerów. 

Zespół - pół na pół 

- Kobiet w zespołach programistycznych czy konstruujących komputery było bardzo dużo - podkreśla autorka "Cyfrodziewczyn". - Jan Borowiec, który nadzorował pracę takiego zespołu mówił, że w zespole było około 30 osób, skład się zmieniał, ale około 50 procent zespołu stanowiły kobiety. Nikogo to nie dziwiło. On był w szoku, gdy mu powiedziałam, że teraz jest problem z kobietami w IT - dodaje. 

sztuczna inteligencja.jpg
Microsoft zastąpi swoich pracowników sztuczną inteligencją?

Rodzina a programowanie 

Społeczna rola kobiet w tamtych czasach była trochę inaczej definiowana. Państwo wcale nie ułatwiało godzenia pracy zawodowej z opieką nad dziećmi. - Cichymi bohaterami mojej książki są też partnerzy programistek, o których piszę - mówi autorka i zauważa dość postępowe, jak na tamten czas, podejście do związków. - Oni też zajmowali się dziećmi, mężczyźni przejmowali obowiązki domowe - dodaje. 

Dziś aktywnie zniechęca się kobiety do pracy w IT, kiedyś nie miało to miejsca. 

To, co zawdzięczamy tamtym czasom, to pokazanie autentycznego wkładu kobiet, ich autentycznego talentu ogromnej pracowitości, w tej dziedzinie nauki i gospodarki Karolina Wasielewska 

Zdziwione bohaterki

Karolina Wasielewska zwraca uwagę, że nie było łatwo dotrzeć do programistek. Na początku odnaleźć ich nazwiska, po potem wyjaśnić, jak ważna była ich rola. - Tłumaczyłam, że mimo że po polskim przemyśle informatycznym nic nie zostało, to nie znaczy, że programiści tamtych lat nie mieli wybitnych osiągnięć - wyjaśnia. 

Dziś kobiet w świecie IT jest mało. Gość Czwórki podkreśla, że przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele i są bardzo złożone. Przywołuje stworzony w Dolinie Krzemowej mechanizm rekrutacyjny, przez który w rekrutacji kobiety i osoby nie będące introwertyczne traciły szanse. 

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Karolina Wasielewska (dziennikarka i autorka bloga "Girls Gone Tech", autorka książki "Cyfrodziewczyny")

Data emisji: 10.06.2020

Godzina emisji: 11:15

pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nagroda Literacka m.st. Warszawy - jak pisać o stolicy?

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2020 20:15
Znamy nominacje do tegorocznej Nagrody Literackiej m.st. Warszawy w czterech kategoriach - proza, poezja, literatura dziecięca i edycja warszawska. Jeszcze w czerwcu poznamy laureatów, tym razem nie podczas uroczystej gali w teatrze, a specjalnego wydarzenia online. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Galerie na świecie. Wizyta na dworcu, w pałacu i tylko w internecie

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2020 12:53
Wystawy online chętnie serwowane w licznych muzeach całego świata nie są wynalazkiem czasu pandemii. Znamy je od lat. Ada Janiszewska dziś sprawdza te w Musée d’Orsay, Grand Palais w Paryżu i wirtualnym muzeum szwedzkiego designu. 
rozwiń zwiń