X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Wielka improwizacja, czyli co działo się podczas kręcenia filmu "Rejs"

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2013 16:00
"Rejs" stał się legendą polskiego kina. Już sam sposób tworzenia do niego zdjęć był niezwykły. Scenariusz powstawał "na bieżąco", a kamerę stawiano na statywie, wkładano do niej najdłuższą dostępną taśmę i włączano na tak długo, jak się dało. - To było niezapomniane 30 dni zdjęciowych - opowiada aktorka Zofia Czerwińska.
Audio
  • Aktorka Zofia Czerwińska wspomina, co działo się poza kamerą i jak wyglądało życie na statku, podczas kręcenia filmu "Rejs" (Ściąga z popkultury/Czwórka)
  • O kulisach powstawania "Rejsu" i historii tego filmu opowiada pisarz Maciej Łuczak (Ściąga z popkultury/Czwórka)
  • Co sprawia, że film staje się kultowy? – rozmowa z krytykiem filmowym Krzysztofem Kwiatkowskim (Ściąga z popkultury/Czwórka)
Kadr z filmu Rejs
Kadr z filmu "Rejs"Foto: PAP/archiwum

19 października minęła 43. rocznica premiery filmu "Rejs". Pierwszy pokaz odbył się 1970 roku w warszawskim kinie Bajka. Pierwotnie oglądać go mogli widzowie powyżej 14. roku życia. I choć dziś "Rejs" mieści się w czołówce listy kultowych polskich filmów, już podczas pracy przy jego powstawaniu aktorzy świetnie się bawili.

- Wypływaliśmy z Gdańska. Zaczęło się już więc od tego, że płynęliśmy pod prąd - wspomina Zofia Czerwińska, odtwórczyni jednej z ról w "Rejsie". - Tak to też wyglądało do samego końca. Cały ten film kręcony był "pod prąd". Wszyscy mieszkaliśmy na tym statku w dość trudnych warunkach, a nasze czteroosobowe kajuty były maciupeńkie.

Oficjalny powód powstania "Rejsu" to fascynacja reżysera Marka Piwowskiego obrazem "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy i silne postanowienie, by również zacząć "robić dobre kino". Nieoficjalny - podobno legendarny aktor Jan Himilsbach potrzebował pieniędzy...

Jednak chętnych, by wziąć udział w tym szalonym przedsięwzięciu nie brakowało. Na casting zgłosiło się bowiem kilka, albo nawet kilkanaście tysięcy ludzi, zarówno aktorów - profesjonalistów, jak i amatorów. - Tego, ile tam było osób, nikt dokładnie nie zliczył - mówi w audycji "Ściąga z popkultury" Maciej Łuczak, autor książki ”Rejs, czyli szczególnie nie chodzę na filmy polskie”. - Było to jednak wielkie wydarzenie, a udział w takim filmie traktowany był jak przepustka do kolorowego świata ówczesnego showbiznesu.

Podczas rejsu nie obyło się jednak bez kilku nieprzewidzianych incydentów: jednego dnia na pokładzie wybuchł bunt aktorów, a innego statek ugrzązł na mieliźnie. Być może właśnie dzięki wszystkim tym wydarzeniom, jak opowiada Zofia Czerwińska, właściwie wszystko, co działo się na planie filmu "Rejs", było improwizowane. - Działy się tam rzeczy prześmieszne i nieprzewidywalne, ale to był niezapomniany czas. To 30 dni, z których do dziś pamiętam prawie każdy - mówi Czerwińska.

(kd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Grąsiowska i Porczyk: nie czytamy recenzji filmu "AmbaSSada"

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2013 14:20
Film Juliusza Machulskiego pt. "AmbaSSada" już można oglądać w kinach. W gazetach ukazały się pierwsze recenzje, ale Magdalena Grąsiowska i Bartosz Porczyk, główni aktorzy w filmie, ich nie czytają. I dodaję: - najważniejsza będzie dla nas reakcja publiczności.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stan polskiej kinematografii. "Ciągle myślimy o przeszłości"

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2013 12:30
- Pieniądze nie przesądzają o jakości filmu. Liczy się pasja i talent - mówią krytyk filmowy Artur Cichmiński i Karol Kwiatkowski ze Stowarzyszenia Nowe Horyzonty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katarzyna Zawadzka: nauczyłam się pokory

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2013 12:46
Na ekranach kin można ją zobaczyć w filmie "Chce się żyć". Grała również m.in. w obrazie "W imieniu diabła", za który otrzymała nagrodę za debiut aktorski na 36. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. - To kwestia szczęścia w życiu - mówi Katarzyna Zawadzka w Czwórce.
rozwiń zwiń