Mateusz Damięcki był wnuczkiem Karwowskiego

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2016 12:58
Znamy go z roli Jurka w "Matkach, żonach i kochankach", z głosu Krzysia w "Kubusiu Puchatku", grał w klipie zespołu Sabaton i serialu TVP o Eugeniuszu Bodo. W Czwórce 34-letni aktor opowiada o 25 latach swojej pracy.
Audio
  • Aktor, Mateusz Damięcki opowiada o swojej pracy i ratowaniu świata (Absolutnie niepoważni/Czwórka)
Mateusz Damięcki podczas konferencji prasowej serialu Bodo
Mateusz Damięcki podczas konferencji prasowej serialu "Bodo"Foto: TVP/PAP/Jan Bogacz

Mateusz Damięcki wszystkie swoje role wspomina bardzo dobrze. - Bez poprzednich ról nie byłoby kolejnych - mówi w Czwórce. - "Matki, żony i kochanki" to był dobry moment w moim życiu. Poznałem odpowiednich ludzi, ciekawych aktorów, od których mogłem się uczyć, całowałem się z Anią Muchą, czego można chcieć więcej. 

W "Czterdziestolatku 20 lat później" został wnukiem państwa Karwowskich, w pewnym programie dla dzieci, w którym brał udział, spotkał Dorotę Rabczewską, która jeszcze wtedy nie była Dodą. Jako dziecko często chodził do teatrów, do taty i stryja, i miało to na niego duży wpływ.

Dziś oprócz aktorstwa włącza się w ratowanie świata, po to by nasze dzieci miały dokąd podróżować i mieć okazję spotkać lemury. W Czwórce śpiewa też własną kompozycję w rytmach discopolo i zdradza, komu dedykuje swoją rolę Adama Brodzisza w serialu TVP "Bodo".

***

Tytuł audycji: Absolutnie niepoważni

Prowadzą: Mateusz Tomaszuk i Janek Kruczkowski 

Gość: Mateusz Damięcki (aktor)

Data emisji: 17.03.2016

Godzina emisji: 9.00

pj/kd

Czytaj także

Hubert Urbański radzi, jak znaleźć się na ściance

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2016 14:00
- Show-biznes jest jak małpa z brzytwą. Jeśli ktoś chce w nim zaistnieć, musi napierać - mówi aktor i prezenter telewizyjny Hubert Urbański.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Agnieszka Jastrzębska zdradza sekrety gwiazd

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2016 15:41
- Prywatnie jestem "absolutnie niepoważna". Jestem totalną wariatką i muszę się powstrzymywać, by nie powiedzieć na wizji czegoś, czego nie powinnam – żartowała w Czwórce Agnieszka Jastrzębska.
rozwiń zwiń