Michał Koterski: potrafię przytulić samego siebie

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2017 13:00
- Niczym w powieści Paulo Coelho moje życie zatoczyło krąg i to, co jest dla mnie najważniejsze w tej chwili, to aktorstwo. Temu chcę się poświęcić - zapowiada Michał Koterski.
Audio
  • Michał Koterski o planach na przyszłość, wspomnieniach z przeszłości i absolutnie niepoważnym wyzwaniu (Absolutnie niepoważni/Czwórka)
Czy Michał przestał być Miśkiem i jakie plany na przyszłość ma Koterski Junior - o tym m.in. w audycji
Czy Michał przestał być Miśkiem i jakie plany na przyszłość ma Koterski Junior - o tym m.in. w audycjiFoto: Czwórka

Michał Koterski Przez długi czas moja kariera była dziełem przypadku, a nie wyboru. Nie zastanawiałem się jednak czy to dobrze, czy nie. Po prostu spełniałem swoje marzenia

Gościa Czwórki oglądać możemy m.in. w sztuce "Mayday 2". - To, co ja tam wyprawiam, to się w głowie nie mieści. Kiedyś miałem opory, żeby chwalić samego siebie, ale już wiem, że jak człowiek robi dobrą robotę, to należy to docenić. I nawet siebie samego przytulić - wyjaśnia.   

Michał Koterski przyznaje też, że każde wyjście na scenę wiąże się u niego ze stresem. - Tak jestem skonstruowany, że całe życie boje się. Przed każdym występem stresuje się, choć ludziom wydaje się, że mam wrodzony luz - mówi.

W jaki sposób teatr odmienił życie prywatne Koterskiego? Dlaczego zmienił zdanie o sitcomach? Czy zobaczymy go kiedyś na dużym ekranie? I jak showman poradził sobie z absolutnie niepoważnym wyzwaniem? O tym w nagraniu audycji.

Michał Koterski To, co do tej pory zawodowo robiłem, zazwyczaj bawiło ludzi. Ale na pewno nie czuję się satyrykiem

***

Tytuł audycji: Absolutnie niepoważni

Prowadzą: Janek Kruczkowski i Mateusz Tomaszuk

Gość: Michał Koterski

Data emisji: 11.05.2017

Godzina emisji: 9.10

kul/jsz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Andrzej Grabowski: muszę być sobą, żeby nie zwariować

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2017 13:00
- Gdyby aktor przeżywał wszystko to, co gra, szybko by zwariował. Bywam Ferdkiem Kiepskim i bywam Gebelsem. Ale tylko na scenie albo przed kamerą - mówi Andrzej Grabowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michał Żebrowski: w dobrym teatrze jest kozetka

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2017 12:30
- Gdy artysta w teatrze na niej drzemie, to znaczy, że się w nim dobrze czuje - mówi w Czwórce aktor filmowy i teatralny, producent oraz dyrektor Teatru 6.piętro w Warszawie, a także laureat niemal wszystkich nagród przyznawanych ludziom show-biznesu.    
rozwiń zwiń