Polskie kino w Gdyni. Ostatnie przygotowania do festiwalu

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2021 15:40
Rusza Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. O Złote Lwy powalczy 16 tytułów, w programie znajdą się filmy debiutantów oraz dzieła mistrzów.
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/ RazoomGame

W ubiegłym roku impreza przebiegała online, w tym odbędzie się w dużej części na żywo. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni jest jednym z najważniejszych polskich wydarzeń filmowych, miejscem spotkań twórców z odbiorcami sztuki, a jego organizatorzy piszą, że "w zasadniczy sposób przyczynia się do upowszechniania kultury filmowej i promocji polskiego dorobku filmowego w kraju i za granicą".

Posłuchaj
15:52 czwórka hrapkowicz 2021_09_19-14-17-32.mp3 O Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni opowiada Tomasz Kolankiewicz (Hrapkowidz/Czwórka) 

- Nasz festiwal powraca w tradycyjnej formule, ale oczywiście wciąż będzie ona po części hybrydowa, bo filmy krótkometrażowe czy mikrobudżetowe, oraz większość filmów pozakonkursowych oglądać będzie można także online - mówił Tomasz Kolankiewicz, szef artystyczny festiwalu. 

46. FPFF: Opowieść przedmiotów – design w kinie o przeszłości / FPFFGdynia


Zobacz
gdynia 1200.jpg
Gdynia stolicą polskiego kina. "To miasto, które kocha filmy"

Jak tłumaczył gość Czwórki, w polskim kinie dominuje różnorodność, zwłaszcza, jeśli chodzi o powroty do tematyki PRL-u. To już nie tylko "surowy realizm". - To bardzo krzepiące, obserwujemy duży zwrot filmowców w przeszłość. Mamy więc takie kino jak film Kingi Dębskiej "Zupa nic" - komedię rodzinną, czy "Powrót do Legolandu" Konrada Sinowicza, ale są też głośne "Żeby nie było śladów", czy "Hiacynt", które dotyczą największej historii, choć oczywiście w różny sposób - opowiadał Tomasz Kolankiewicz. - Podobnie jest w przypadku filmów biograficznych, które się pojawiają, na przykład "Bo we mnie jest seks" o Kalinie Jędrusik, albo "Najmro" - opowieści o królu ucieczek, w szalonej formule komiksowo-gangsterskiej - wyliczał gość Czwórki. 

Posłuchaj także:

Jak podkreślał Tomasz Kolankiewicz, polskie kino gatunkowe "rośnie w siłę", a twórcy "tworzą hybrydy gatunkowe", a przy tym "czytają kino przez własną wrażliwość artystyczną", co - jak podkreślał gość Czwórki - przynosi bardzo dobry efekt. - Ciekawym obrazem pokazywanym w tym roku w Gdyni będzie także hiphopowy paramusical, debiut pełnometrażowy Aleksandry Terpińskiej "Inni Ludzie" na podstawie tekstu Doroty Masłowskiej - mówił ekspert. - Widać różnorodność w podejściu do konwencji, będą więc także filmy dotyczące współczesnej Polski. Poziom w tym roku wydaje mi się bardzo wysoki - podkreślał.

Plakat festiwalu Plakat festiwalu

***

Tytuł audycji: Hrapkowidz

Prowadzi: Błażej Hrapkowicz

Gość: Tomasz Kolankiewicz (dyrektor artystyczny)

Data emisji: 19.09.2021

Godzina emisji: 14.15

kd

Czytaj także

Jan Himilsbach. "Legendą stał się w dniu urodzenia"

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2020 13:00
- Urodziłem się 31 listopada, w dniu, którego nie było i nigdy nie będzie, a wokół mnie powstało tyle legend, że aż sam żałuję, że nie udało mi się tego wszystkiego przeżyć - opowiadał w jednym z wywiadów Jan Hilmilsbach.    
rozwiń zwiń

Czytaj także

Filmowiec marzyciel. O kinie Marka Piestraka

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2021 16:20
O Marku Piestraku często mówiło się, że to Ed Wood polskiego kina. Ma dużo pasji i mało talentu. - Absolutnie się z tym nie zgadzam i uważam, że filmy tego reżysera zasługują na ponowne odkrycie. Zdecydowanie jest to jeden z najciekawszych twórców polskiego kina - podkreśla krytyk Michał Oleszczyk.
rozwiń zwiń