Igor Rotberg: nieustanne samodoskonalenie jest jak doping

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2019 15:08
Coraz częściej wykorzystujemy w naszym życiu nowe technologie. Rejestrowanie danych na nasz temat - codziennych aktywności i przyszłych planów wprowadza porządek w nasze życie, ale może mieć też skutki uboczne. 
Audio
  • Self-tracking – nowa forma hipochondrii? (Strefa prywatna/Czwórka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Edar/Pixabay

Zastanówmy się, jaki ma być rezultat korzystania z nowych technologii. Aplikacje nie powinny stać się naszą obsesją Igor Rotberg

- Informacje, które pozyskujemy z czujników, smartfonów i inteligentnych opasek to baza danych o nas samych. Bez trudu możemy je przeanalizować i określić, czy wykorzystujemy czas "właściwie". To rodzi w nas potrzebę ciągłego udoskonalania, sprawdzania czy wystarczająco intensywnie ćwiczymy, wydajnie śpimy i odpoczywamy, stawia też pytanie o wolną wolę - mówił Igor Rotberg, psycholog i psychoterapeuta.

Stajemy się niewolnikami urządzeń, które miały podnieść komfort naszego życia Igor Rotberg

- Istotna jest nasza motywacja - tłumaczył gość Czwórki. - Zastanówmy się, do czego służą nam urządzenia, którymi się otaczamy. Nie korzystajmy z nich tylko dlatego, że robią to inni, pomyślmy, czy dzięki nim stajemy się szczęśliwsi - przekonywał. 

Na czym polega "biohacking" i "lifelogging". Kim są "transhumaniści"? Dlaczego odczuwamy potrzebę ciągłego przekraczania granic? Czy obsesja na punkcie udoskonalania własnego ciała jest nową formą hipochondrii i czy rozwój nowych technologii sprawi, że niektóre umiejętności zaczną zanikać? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy. 

***

Tytuł audycji: "Strefa prywatna"

Prowadzi: Jakub Jamrozek

Gość: Igor Rotberg (psycholog i psychoterapeuta)

Data emisji: 2.04.2019

Godzina emisji: 20.08

ac/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Agnieszka Jucewicz: musimy dać sobie przyzwolenie, na doświadczanie wszystkich emocji

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2019 10:00
Badania wskazują, że dzięki emocjom jesteśmy w stanie przetrwać jako gatunek. Dlaczego zatem kultura wymusza na nas ich tłumienie?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Normalność nie istnieje? Na czym polega "błąd Kartezjusza"?

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2019 13:52
- Pojęcie normalności to efekt tzw. błędu Kartezjusza. Wielkiemu uczonemu zarzuca się, że popełnił błąd zasadniczy. Wprowadził w naszą mentalność, kulturę, a nawet cywilizację myślenie w kategoriach normy, czyli racjonalne myślenie o świecie - mówił dr Leszek Mellibruda, psycholog społeczny i biznesu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jarosław Świątek: w ciągu sekundy dociera do nas 100 mld bitów informacji

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2019 12:37
Ludzki mózg każdego dnia podejmuje setki tysięcy decyzji, ale tylko niektórych z nich jesteśmy świadomi. To mózg decyduje, co w ogóle przedrze się do naszego strumienia świadomości.
rozwiń zwiń