Wrocławskie mosty zamienią się w dzieła sztuki

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2014 11:00
Projekt Europejskiej Stolicy Kultury 2016 angażuje młodych i kreatywnych ludzi, którzy na wrocławskich mostach będą tworzyć dzieła sztuki. Uczestnicy z najlepszymi pomysłami mogą liczyć na wsparcie finansowe.
Most Zwierzyniecki we Wrocławiu
Most Zwierzyniecki we WrocławiuFoto: Jg44.89/Wikimedia Commons

Koncepcja jest prosta, bowiem to, co zostanie stworzone na mostach ma nawiązywać do ich historii. Podczas finału imprezy, mieszkańcy Dolnego Śląska zaprezentują na nich swoje projekty. To, co na mostach pokażą artyści zależy od nich. Ogranicza ich tylko wyobraźnia.

Czytaj także: Wrocław - miasto pełne pustostanów<<<

Organizatorzy chcą, aby wydarzenie zaangażowało lokalną społeczność, która przedstawi swoją wizję kulturalnego miasta. Najlepsze pomysły dostaną wsparcie finansowe nawet w wysokości 80 tysięcy złotych.

Aby dowiedzieć się więcej o projekcie Europejskiej Stolicy Kultury 2016, zapraszamy do słuchania audycji "Stacja Kultura", w czwartek, 11 września, od godziny 11:00 do 13:00.

bc/pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Robot, który lubi szkołę, ale potrzebuje misia

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2013 13:35
Za 7 lat w Korei Południowej obowiązki domowe przejmie robot. W naszym kraju na razie jest to mało prawdopodobne, ale dzięki naukowcom z Instytutu Inwentyki wcale nie niemożliwe.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Made in Brochów" - kultura na wrocławskim osiedlu

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2014 19:00
Brochów obecnie jest osiedlem Wrocławia. Niegdyś był samodzielnym, roboczym miastem, kiedyś źle kojarzonym, a dziś tętniący życiem towarzyskim i społecznym. "Made in Brochów" jest projektem stworzonym przez mieszkańców osiedla, a jego celem jest budowanie przyjaznej sobie wspólnoty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zapomniane biblioteki - dlaczego Polacy nie czytają książek?

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2014 14:00
Wielu z nas biblioteki kojarzą się z nudnym miejscem z niezliczonymi rzędami książek oraz starszymi bibliotekarkami łypiącymi na nas oczami spod okularów. Nic więc dziwnego, że coraz mniej osób odwiedza te miejsca.
rozwiń zwiń