X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Walerian Borowczyk. "Jak gwiazda pojawiał się i znikał"

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2018 15:00
- Wiedziałem, że mam postać, ale nie miałem pojęcia jaka historia za nią stoi. Po kilku miesiącach żmudnej pracy byłem pewien, że ta opowieść nie zmieści się w formie portretu - opowiada Jakub Mikurda, reżyser filmu "Love Express. Przypadek Waleriana Borowczyka"
Audio
  • Jakub Mikurda o Walerianie Borowczyku (Stacja Kultura/Czwórka)
Walerian Borowczyk - luty 1973 rok
Walerian Borowczyk - luty 1973 rokFoto: PAP/Lehtikuva

Jakub Mikurda Borowczyk był chodzącą zagadką. Człowiekiem, który notorycznie znikał i nikomu nie dał się poznać do końca

Dokument o prekursorze surrealistycznego kina absurdu i filarze powojennej awangardy filmowej jest swoistą kroniką artystyczną reżysera, która przybliża fenomen jego filozofii działania i dokonań twórczych. - Dwa lata po śmierci Borowczyka poszedłem na jego monograficzną wystawę zorganizowaną w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. I byłem wstrząśniety, bo zdałem sobie sprawę, że tuż obok, niemalże za ścianą, funkcjonował gigant, o którym my tak naprawdę nic nie wiemy - wspomina rozmówca Beaty Kwiatkowskiej.

Do inspirowania się twórczością Waleriana Borowczyka w dokumencie Mikurdy przyznają się m.in. Terry Gilliam, Bertrand Bonell, Neil Jordan i Patrice Leconte. A my sprawdzamy, co artystę łączyło z Michałem Waszyńskim i jak rewolucja seksualna wpłynęła na jego status gwiazdy kina popularnego.

Czytaj także
Kuba Mikurda 1200.jpg
Historia Waleriana Borowczyka. "Człowiek bardziej obrazu, niż słowa"

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Materiał przygotowała: Beata Kwiatkowska

Data emisji: 14.06.2018

Godzina emisji: 10.49

kul/kd


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Z Cannes do Polski. Jakie filmy zobaczymy na Nowych Horyzontach?

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2018 17:26
- Mam wrażenie, że w tym roku blichtru było nieco mniej. Dyrektor festiwalu, Thierry Fremaux postawił na mniej znane nazwiska - mówił Marcin Pieńkowski, dyrektor artystyczny festiwalu Nowe Horyzonty, uczestnik tegoroczengo festiwalu filmowego w Cannes.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Premiery filmowe: "Zimna wojna", "Thelma", "Jurassic World: Upadłe królestwo""

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2018 12:20
- Szedłem na ten film ze swoim wewnętrznym hejtującym trollem, bo nie wierzyłem, że ten film może być aż tak dobry. Zwłaszcza, że nie byłem fanem "Idy". Wyszedłem zaskoczony, bo "Zimna wojna" mnie dotknęła, bardzo poruszyła - ocenia krytyk Łukasz Muszyński.
rozwiń zwiń