"Lato '39. Jeszcze żyjemy" - tuż przed 1 września wciąż "panowała normalność"

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2020 13:51
To książka, która pokazuje codzienne życie Polaków, stojących u progu wybuchu II wojny światowej. Ludzie prowadzą bardzo "normalne", codzienne życie: rywalizują w konkursach na ukwiecone balkony, słuchają koncertów w parkach zdrojowych, zakochują się.
Fragment okładki książki Jeszcze żyjemy. Lato 39 Marcina Zaborskiego, wyd. BellonaTamarynn
Fragment okładki książki "Jeszcze żyjemy. Lato 39" Marcina Zaborskiego, wyd. Bellona/TamarynnFoto: Bellona/Tamarynn

Okładka książki  "Jeszcze żyjemy. Lato 39" Marcina Zaborskiego, wyd. Bellona/Tamarynn Okładka książki "Jeszcze żyjemy. Lato 39" Marcina Zaborskiego, wyd. Bellona/Tamarynn

"Lato '39. Jeszcze żyjemy" to opowieść, która przywołuje zapachy i smaki ostatnich przedwojennych miesięcy. - To nie był jednostajny czas, było bardzo różnorodnie. Było nie tylko ciepło i upalnie - gazety podawały, że "na wydmach jest 50 stopni Celsjusza, a woda w Bałtyku osiąga temperaturę 27 stopni", ale i deszczowo, burzowo - podkreślał w rozmowie z Czwórką autor, Marcin Zaborski - To nie było lato czarno-białe. Choć dziś patrzymy na nie przez pryzmat czarno-białych fotografii, wówczas było bardzo wielobarwnie.

Posłuchaj
15:45 2020 10_17_17_PR4_Stacja Kulturax.mp3 Jak wyglądało życie Polaków w przededniu II wojny światowej? Rozmowa z Marcinem Zaborskim (Stacja Kultura/Czwórka) 


Jak tłumaczył, wielu Polaków wybrało wówczas wakacje nad morzem. - Z jednej strony pewnie ciągnęła ich tam piękna pogoda i wypoczynek, ale z drugiej ludzie chcieli prawdopodobnie pokazać swoje przywiązanie do Bałtyku - mówił Marcin Zaborski. - Jechali więc do Gdyni, Jastarni, Juraty czy Chałup, Cetniewa, Karwi, a także Jastrzębiej Góry, nazwanej wówczas Perłą Bałtyku. Miał tam powstać hotel-kolos, na 600 gości, z basenem z ciepłą wodą i z molo, na którym miały być dansingi. Molo miało mieć szklaną podłogę, pod którą miały "tańczyć fale" - opowiadał Marcin Zaborski. Jak wspominał, Sopot był jednak mekką niemieckich letników. - To była część wolnego miasta Gdańsk. Przez Sopot się więc przejeżdżało, ewentualnie jeździło się do cukierni, ale nie wypoczywano tam. 

Żabińscy PAP 1200.jpg
"Azyl" Diane Ackerman. Historia Antoniny Żabińskiej

Czytaj także:

Polecamy książki. Historia kobiety-szpiega w "Sieci Alice"

Polecamy książki: "Elżbieta II. Portret królowej" Paoli Calvetti

Jak podkreślał, latem 1939 roku życie kwitło w najlepsze. - Oczywiście myśl o wybuchu wojny gdzieś w głowach ciągle była, próbowano normalnie żyć. Groźba wybuchu wojny była wyczuwalna, więc budowano m.in. rowy przeciwlotnicze. Ludzie robili to ofiarnie, niezależnie od wieku i płci. Zaopatrywano się w zapasy jedzenie, potrzebne na ok. 2 tygodnie, a także w maski przeciwgazowe. Nie wszyscy mieli szanse je kupić, więc przygotowywano je samemu - mówił autor. Jak podkreślał, jednym z głównych źródeł informacji, z których korzystał podczas pisania książki, były gazety. - I okazało się, że ludzie słuchali też radia. Emitowano wówczas skandaliczną - jak na tamte czasy - piosenkę z tekstem: "hulaj chłopcze, pókiś młody, rób panienkom śluby, mężatkom rozwody". To wywołało oburzenie - opowiadał Marcin Zaborski.

__

Archiwalne nagrania, komentarze historyków, wspomnienia świadków, filmy i zdjęcia - kompendium wiedzy o napaści III Rzeszy i agresji sowieckiej na Polskę. Zobacz serwis specjalny Polskiego Radia - wrzesien1939.polskieradio.pl.

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Marcin Zaborski

Data emisji: 1.09.2020

Godzina emisji: 10.15

kd


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Warszawa 1944. Tragiczne Powstanie". Polecamy książki.

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2019 17:36
"Warszawa 1944. Tragiczne Powstanie" Alexandry Richie to, jak podkreśla Kinga Michalska, "świetnie udokumentowane, nie obciążone emocjonalnie, spojrzenie z zewnątrz" na trudną historię Polski. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polecamy książki. "Wojna jest zawsze przegrana" Honoraty Zapaśnik

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2019 14:02
"Wojna jest zawsze przegrana" Honoraty Zapaśnik to książka, w której polscy reporterzy wojenni opowiadają o tym, czego do tej pory nie ujawniali.
rozwiń zwiń