Zabawki w muzeum, czyli o tym, jak Manitius z Wedlem współpracował

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2021 15:43
Ponad 90 lat temu, w kamienicy na warszawskiej Pradze młody chłopak, po SGH, otworzył firmę. Edward Manitius połączył wykształcenie z pasją do pracy w drewnie i zaczął projektować wyjątkowe zabawki. Dziś możemy oglądać je w Muzeum Warszawskiej Pragi. 
Rzeczy do zabawy to najnowsza wystawa w Muzeum Pragi w Warszawie
"Rzeczy do zabawy" to najnowsza wystawa w Muzeum Pragi w WarszawieFoto: Tomasz Kaczor/Muzeum Pragi/mat.pras.

Posłuchaj
14:26 czwórka stacja kultura 06.12.2021.mp3 Lena Wicherkiewicz opowiada o Edwardzie Manitiusie i produkowanych przez niego zabawkach (Stacja Kultura/Czwórka)

 

Historia Edwarda Manitiusa przez wiele lat była zapomniana, ale cały czas była prawdziwa.

Odnaleziony

- Pierwszą osobą, która odkryła Manitiusa dla szerszej publiczności, była pani Kasia Hodurek-Kiek, kustoszka Muzeum Zabawy i Zabawek w Kielcach. W 2009 roku zorganizowała wystawę "Czekoladowa mieszanka Wedla", na tej wystawie po raz pierwszy pokazała kilka zabawek Edwarda Manitiusa, które muzeum ma w swojej kolekcji - mówi Lena Wicherkiewicz, jedna z kuratorek ekspozycji "Rzeczy do zabawy. Edward Manitius i jego wytwórnia". Gdy w Muzeum Warszawy zaczęły się prace nad organizacją Muzeum Pragi, znaleźliśmy pierwsze dokumenty związane z historią firmy, kamienicą przy Kępnej 15, całą rodziną Manitiusów. W tej kamienicy przy Kępnej Edward Manitius mieszkał całe życie, od 1902 roku do 1975, tam też mieściła się jego firma - dodaje. 

Gość Czwórki wspomina czas, gdy w Muzeum znalazły się dokumenty dotyczące zabawek, ale jeszcze nie same zabawki. - Jakiś czas temu zgłosiła się do nas córka pana Edwarda Manitiusa z pamiątkami po ojcu. My zaczęliśmy je nabywać. Największy zakup odbył się w 2018 roku i wtedy pojawił się pomysł pokazania tego zbioru i tej historii - zdradza kuratorka. - Dziś mamy 42 zabawki, dokumenty i pamiątki rodzinne - to największy zbiór w Polsce - dodaje. 

Lata 20. XX wieku 

Warto przypomnieć, że Edward Manitius swoją firmę założył jeszcze podczas studiów, w 1926 roku. - Jego pasją było drewno i jego obróbka. W swej pracy połączył ekonomiczne wykształcenie i hobby - podkreśla gość Kasi Dydo. - Edward Manitius wiedział, że chce produkować zabawki, ale trochę inaczej. Połączył to z rodzącą się reklamą. Drewniane zabawki z jego firmy były sprzedawane wytwórcom słodyczy, by mogli przygotowywać podarki dla specjalnych klientów, dekorować nimi sklepy etc. Jego klientami byli m.in. Wedel z Warszawy, Piasecki z Krakowa czy Zalewski ze Lwowa - wymienia. 

Do dziś zachowało się niewiele zabawek z fabryki Manitiusa. Gość Czwórki zwraca uwagę, że większość tych drewnianych prac powstała przed wojną. 

Od sztuki ludowej do modernizmu 

Lena Wicherkiewicz zauważa, że w pierwszych pracach Edwarda Manitiusa widać liczne odwołania do sztuki ludowej, że inspiracji poszukiwał właśnie w sztuce tradycyjnej. Później widzimy, że pojawia się nowoczesne projektowanie. - Musiał znać to, co działo się w ówczesnej sztuce. Widać tu inspiracje art deco, początkami modernizmu - wymienia. - Ewolucja jego prac jest bardzo interesująca. Jego ostatnie drewniane zabawki są jednobarwne, pomalowane na podstawowe kolory - dodaje. 

Córki pana Edwarda Manitiusa urodziły się już po wojnie, nie znały "drewnianych" prac ojca. Wspominają drewniane dzieła taty z wyjazdów do letniego domu do Zakopanego. To właśnie tam zachowały się te pamiątki, które dziś możemy oglądać w Muzeum Warszawskiej Pragi. 


***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Lena Wicherkiewicz (jedna z kuratorek wystawy "Rzeczy do zabawy. Edward Manitius i jego wytwórnia")

Data emisji: 06.12.2021

Godzina emisji: 11.15

pj

Czytaj także

Dla Warszawy pracują małże i sokoły. Poznaj je z muzeum

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2020 18:39
Muzeum Warszawy ruszyło tropem zwierząt. Muzealnicy ze wsparciem aktywistów, biologów, projektantów, przyrodników sprawdzają, jak zwierzęta czują się w stolicy, a wynikami obserwacji dzielą się online. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Atrakcje pod gołym niebiem - rusza projekt Plac Defilad

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2021 16:25
STUDIO teatrgaleria już po raz siódmy zaprasza na projekt Plac Defilad - cykl wakacyjnych imprez pod gołym niebem. Tegoroczny program to blisko 70 wydarzeń, w których można wziąć udział od czerwca do października.
rozwiń zwiń