Ziemowit Szczerek: Europa Wschodnia to nie jest przyjemne miejsce do życia

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2014 14:30
- "Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian" to książka i o nas, Polakach, i o nich, Ukraińcach - mówi w Czwórce Ziemowit Szczerek, laureat Paszportu "Polityki". - Opowiada o dwóch narodach, które zostały rzucone w bardzo specyficzną przestrzeń geopolityczną i dzieliły specyficzną historię - dodaje.
Audio
  • Ziemowit Szczerek opowiada o swojej książce "Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian" (Czwórka/4 do 4)
Ziemowit Szczerek odbiera Paszport Polityki
Ziemowit Szczerek odbiera Paszport PolitykiFoto: PAP/Leszek Szymański

Książki Ziemowita Szczerka, laureata Paszportu "Polityki" w kategorii literatura za 2013 rok, "Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian" dziś próżno szukać w księgarniach. Na szczęście wydawca już zdecydował się na dodruk, bo zainteresowanie tą publikacją jest ogromne.

Ziemowit Szczerek przyznaje, że zdziwiła go reakcja Ukraińców na tę książkę, którzy podeszli do niej w sposób bardzo dojrzały. - Nie opisałem Ukrainy jako Meksyku Europy. Pokazałem ją taką, jaką widzą ją Polacy, jadąc tam szukać "hardcoru". Spodziewałem się gromów na swoją głowę - przyznaje gość "4 do 4".

Ta książka to proza stylizowana na reportaż z podróży. Autor nie zdradza, które z opisanych doświadczeń miały miejsce w realnym świecie, choć zaznacza, że przemycił kilka wątków autobiograficznych. - Należałem do pierwszej fali osób zachłyśniętych Ukrainą. Trzeba było trochę dojrzeć i nauczyć się patrzeć z dystansem. Dostrzec to, że Polska niewiele się od Ukrainy różni - opowiada Ziemowit Szczerek o swojej przygodzie z naszym wschodnim sąsiadem.

Zdaniem autora "Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian" Europie Wschodniej, do której i my należymy, mimo że się "westernizujemy" od tysiąca lat, nie udało się faktycznie doszlusować do Zachodu. - Przestrzeń publiczna w Polsce jest przestrzenią czysto wschodnioeuropejską, która nie jest przyjemna do życia. Ten cały bajzel, całe rozkraczenie, nieogarnięcie, budowanie wszystkiego gdzie tylko się da, brak ogólnej koncepcji i ładu społecznego to coś co nas charakteryzuje - mówi gość Czwórki. - Mi to się w jakiś sposób, perwersyjnie podoba, ale trzeba pogodzić się z faktem, że nie jest to przyjemne miejsce do życia.
Ziemowit Szczerek opisał Ukrainę, którą lubi, ale też pełną stereotypów i złych wyobrażeń, nie chciał o niej mówić słowami dobrego dyplomaty. Autor podkreśla, że i my, Polacy, i oni, Ukraińcy, jesteśmy tacy sami. Polacy jadąc na Ukrainę dostrzegają tylko to, co chcieliby widzieć, a w Polsce przymykają na to oko.
(pj/pkur)

Zobacz więcej na temat: Czwórka literatura Ukraina

Czytaj także

The Stylacja: na Ukrainę pojechaliśmy jako przyjaciele

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2013 10:16
- Jadąc na Ukrainę nie ustawialiśmy się za konkretną opcją polityczną - mówią muzycy The Stylacji, którzy zagrali na Euromajdanie. Pojechali do Kijowa jako przyjaciele Ukraińców i dla nich chcieli grać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Moskwa: podróż śladami Mistrza i Małgorzaty

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2013 11:20
Większość miejsc, które opisał w powieści "Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakov, do dziś istnieje. Można zwiedzać m.in. kamienicę z numerem 302 bis, w ktorej odbywał się słynny bal szatana.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maciej Waszczyk: "Ocean" to raport z urlopu od życia

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2014 13:00
- Ta książka jest alegorią życia 40-latka, która wyrusza w wielką podróż - opowiada autor "Oceanu". Maciej Waszczyk wybrał się w świat śladami Amelii Earhart i w barwny sposób opisał to, co go w tej podróży spotkało.
rozwiń zwiń