X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Wiersze, których można dotknąć

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2013 20:00
Wiersze Zbigniewa Rossy żyją nie tylko w książkach. Można obok nich przejść, usiąść na nich, dotknąć. Bo to są wiersze przestrzenne.
Audio
  • Reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskej pt. "Karteczki" (4 do 4/ Czwórka)
Wiersze, których można dotknąć
Foto: Glow Images/East News

Zbigniew Rossa w 1976 roku emigrował do Stanów Zjednoczonych. Pisze od wielu lat. Ale od jakiegoś czasu swoją twórczość przenosi w przestrzeń. - Dla mnie to piękny sposób, żeby wyciągnąć wiersze z książki i pokazać w innym kontekście. Dlatego drukuję je na prześcieradłach. Ostatnio na ławkach. To wierszo-ławki - opowiada Zbigniew Rossa.
W 1997 roku, w Sopocie, położył się na molo, przykrył prześcieradłem z wierszem z tomiku pt. "Autoportret". - Słyszałem szum fal i reakcje ludzi. Wtedy zrozumiałem, że ten sposób przedstawienia mojej poezji działa - wspomina poeta.
Od tamtej pory jego wiersze ukazują się w różnych, zaskakujących miejscach. Na przykład na greckiej wyspie Naxos. - Przypomniało mi się, że z Naxos jest związana historia Ariadny, jej nici i Tezeusza. To opowieść piękna, aktualna i w pewnym sensie odnosi się do mojej biografii. Dlatego postanowiłem zrobić moją osobistą nitkę. Nie z nitek, ale z prześcieradeł. Rozciągnąłem ją między wzgórzami, z których widać górę, na której urodził się Zeus.
Wiele osób nosi wiersze Zbigniewa Rossy w portfelu. Wydrukowane na małych karteczkach mieszczą się wszędzie. Natomiast w cieszyńskim zamku prześcieradła z poezją stworzyły zawiły labirynt.
- Czasami człowiek musi się potknąć o ławkę, albo wejść na prześcieradło, żeby coś dostrzec, coś przeczytać. Takie zaczepianie ludzi wierszem jest taką malutką cegiełką, która może zbudować duszę człowieka - mówi  jedna z czytelniczek poezji Zbigniewa Rossy. On sam podkreśla, że wykorzystanie wierszy do stworzenia instalacji, nie zmienia ich znaczenia literackiego. Raczej sprawia, że jego myśli są bardziej kumpelskie. Bliższe ludziom.

Reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskej pt. "Karteczki" został przygotowany w Studiu Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia.

Czytaj także: reportaże w Czwórce <<<

jl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Neony są jak kolory... działają mocniej

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2013 11:44
- Zorientowałem się, że we Wrocławiu już nie oślepiają mnie neony. Jest ich coraz mniej. Zacząłem więc szukać tych, które jeszcze pozostały, żeby je uratować - mówi Tomasz Kosmalski, kolekcjoner neonów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stocznia jest kobietą

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2013 20:00
- Gdy zapytałyśmy pracowników Stoczni Gdańskiej o kobiety, pytali: jakie kobiety? Okazało się, że są wypierane z pamięci. Zlewają się z tłem. Nie ma ich na froncie - mówią wolontariuszki Instytutu Kultury Miejskiej, dla których "Stocznia jest kobietą".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Masz za dużo rzeczy? Zamiast je układać, pozbądź się ich

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2013 20:30
- W pewnym momencie dałam się uwieść kulturze konsumpcyjnej. Zaczęłam zarabiać więcej i kupować więcej. Jakby to był zakupoholizm. Wizytą w sklepie poprawiałam sobie nastrój. A rzeczy przybywało - mówi bohaterka reportażu pt. "Minimaliści".
rozwiń zwiń