Jak na Podlasie, to do Opery i na "Upiora"

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2018 15:14
Opera i Filharmonia Podlaska to nie tylko ogromny budynek, ale też wyjątkowe miejsce. To tu, w Białymstoku, odbywa się rocznie ponad 550 wydarzeń kulturalnych, muzycznych, biznesowych. - To miejsce jedyne w swoim rodzaju - mówi rzeczniczka OiFP Joanna Dolecka. 
Audio
  • Plenerowa audycja "W to mi graj" wprost z Białegostoku z Opery i Filharmonii Podlaskiej (Czwórka/W to mi graj)
Scena z Upiora w Operze w OiFP
Scena z "Upiora w Operze" w OiFPFoto: Opera i Filharmonia Podlaska/mat. pras.

- OiFP to instytucja olbrzymia, gigantyczna -mówi gość Michała Piwowarka w wyjątkowej, plenerowej audycji wprost z Białegostoku. - Okazuje się, że to nie jest problem zapełnić widownię przy tej największej, w tej części Europy, scenie - dodaje. Tu ściągają nie tylko białostocczanie, ale i fani z całej Polski i zagranicy. I mimo że bilety do najtańszych nie należą, to ciężko je dostać choćby na wydarzenia zaplanowane na czerwiec. 


Damian Aleksander. Został upiorem zamiast pilotem śmigłowca
damian aleksander upiór pap 1200.jpg
Damian Aleksander. Został upiorem zamiast pilotem śmigłowca

Od pewnego czasu stałe miejsce na scenie OiFP znalazł musical "Upiór w Operze". - Ten spektakl jest strzałem w dziesiątkę - przyznaje Joanna Dolecka. - To przedstawienie wydobywa niesamowite możliwości naszej sceny, a ona pozwala też wydobyć z "Upiora..." wszystko to, co najbardziej dynamiczne, mroczne, fascynujące i bajeczne - podkreśla.

Można pokusić się, o określenie, że Opera stała się kulturalnym sercem Białegostoku, w jej repertuarze znajdziemy nie tylko tytuły operowe, ale również wspomniany musical, operetki, liczne zajęcia edukacyjne dla młodszych i starszych. Raz do roku to miejsce gości fanów "Upiora w Operze". Ich zlot stał się też okazją, by Michał Piwowarek i jego goście przybliżyli nam ten wyjątkowy fenomen "Upiora".

Kiedy Wojciech Kępczyński pierwszy raz spotkał się z tym musicalem i co miała z tym wspólnego budowa w Londynie? Jakie trudności napotkał Daniel Wyszogrodzki podczas tłumaczenia libretta "Upiora"? Co wydaje się najznamienitszym towarem eksportowym OiFP? Oraz jak pracuje chór pod czujnym uchem profesor Violetty Bieleckiej? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: W to mi graj

Prowadzi: Michał Piwowarek

Goście: Joanna Dolecka (rzeczniczka prasowa OiFP), Diana Wądołowska, profesor Violetta Bielecka (dyrygent i kierownik Chóru Opery i Filharmonii Podlaskiej), Wojciech Kępczyński (reżyser "Upiora w operze"), Daniel Wyszogrodzki (tłumacz "Upiora w operze"), Bartłomiej Łochnicki, Marcin Mroziński (odtwórcy roli hrabiego)

Data emisji: 14.04.2018

Godzina emisji: 12.07

pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jerzy Wołosiuk - człowiek opery, który słucha Nirvany

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2018 15:00
- Wyrastałem w kręgu mocniejszej muzyki, takich zespołów jak Sepultura czy Metallica. Po ukończeniu dyrygentury zacząłem współpracować z operami, ale Nirvanę nadal mam na playliście - śmieje się dyrygent Jerzy Wołosiuk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Kwiatkowski: bliżej mi teraz do Makbeta niż Romea

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2018 19:00
- Romeo jest młody, niedoświadczony i szaleńczo zakochany. Traci głowę dla Julii, nie potrafi opanować swoich uczuć. Zachowanie Makbeta leży na drugim biegunie - opowiada aktor Krzysztof Kwiatkowski. 
rozwiń zwiń