W "Bajce" zabawki dają świadectwo historii

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2014 12:30
Muzeum w Krynicy-Zdrój to prawdziwa bajka! Magiczne miejsce, w którym dzieci z radością i zdumieniem odkrywają zabawki swoich rodziców i dziadków, a dorośli z uśmiechem przenoszą się w świat zapomnianych dziecięcych fantazji.
Audio
  • Sprawdź dlaczego warto wybrać się do Muzeum Zabawek "Bajka" (Czwórka/Co Was Kręci)
Zwiedzanie Bajki daje radość i najmłodszym i tym starszym, dla których wizyta w muzeum jest jak podróż w przeszłość, do dziecięcych lat
Zwiedzanie "Bajki" daje radość i najmłodszym i tym starszym, dla których wizyta w muzeum jest jak podróż w przeszłość, do dziecięcych latFoto: Glow Images/East News

Zabawki to genialny wynalazek. Jako zminiaturyzowane przedmioty świata dorosłych odzwierciedlają epokę, w której powstały: modę, obyczaje, technikę, wydarzenia historyczne. Są świadectwem dawnych czasów.

Zwiedzanie "Bajki" rozpoczynamy od podróży do PRL. - Pierwsze, co rzuca się w oczy naszym gościom, to "Elementarz" Falskiego - mówi Anna Oziereńska z Muzeum Zabawek "Bajka". - Następnie przechodzimy do szkolnej klasy z lat 60. Mamy tutaj tablicę, kredę oraz ławki z miejscami na kałamarze.

W miniaturowym świecie muzeum w Krynicy-Zdrój znajdziemy prawie wszystkie znane formy zabawkarstwa europejskiego - od starożytności po lata 80. XX wieku. Są teatrzyki domowe, szopki bożonarodzeniowe, zabawki znane z filmów, lalki i ich akcesoria, zabawki blaszane, militaria chłopięce, klocki, zwierzątka, zabawki optyczne, samograje i wiele innych. Są też przybory szkolne i mini-klasa sprzed 50 lat.

- Nasze najstarsze eksponaty pochodzą z wykopalisk archeologicznych - opowiada kustosz krynickiego muzeum. - Wszystkie one są pogrupowane tematycznie. Mamy żaglowce, piękne domki dla lalek oraz wielkie pole bitwy z prawdziwymi ołowianymi żołnierzykami. W zbiorach muzeum w sumie znajduje się ponad trzy tysiące obiektów.

Najmniej jednak jest naszych krajowych produktów. - Z polskimi zabawkami jest problem - wyjaśnia rozmówczyni Hanki Dołęgowskiej. - Nie mieliśmy w historii zbyt wielu firm zabawkarskich, bo też warunki nie sprzyjały temu, żeby ta gałąź przemysłu mogła się spokojnie rozwijać. Ale pokazujemy na przykład straż pożarną wyprodukowaną w jednej z wrocławskich firm.

Mottem muzeum są słowa Henry'ego Fieldinga: "Są zabawki dostosowane do każdego wieku - od grzechotki do tronu; a posiadacze ich jednakowo zapewne sobie je cenią - każdy swoją".

Zabawki krynickiego Muzeum Zabawek były prezentowane na wielu wystawach, sama zaś placówka otrzymała wiele podziękowań - w tym m. in. od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz oczarowanych ekspozycją zwiedzających.

(kul, pg)

Czytaj także

"Wyścig pingwinów": jeśli się potkniesz, tracisz wszystko

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2012 12:00
Z ogromnego pudełka wyciągamy… górę lodową. Mnóstwo pingwinów będzie musiało ścigać się na jej szczyt.
rozwiń zwiń

Czytaj także

rozGRYwka: "Ośmiornica"

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2012 18:03
Spróbuj wykraść ośmiornicy jak najwięcej krabów za pomocą dołączonych specjalnych szczypiec. To nie reklama nowej restauracji, tylko opis gry zręcznościowej "Jolly Octopus".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Parowozownia w Skierniewicach - warto tam być

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2013 18:03
Parowozownia w Skierniewicach to wyjątkowe miejsce. Zwiedzanie odbywa się pod opieką przewodnika ubranego w historyczny kolejowy mundur.
rozwiń zwiń