Polak oszczędza. "Coraz chętniej, ale cały czas za mało"

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2020 18:00
Przez trzy miesiące żyliśmy bez pokus, bo nie mieliśmy ani gdzie, ani na co wydawać pieniędzy. Czy to była skuteczna lekcja oszczędzania? Czy dopiero początek "zaciskania" pasa? 
Audio
  • Jak oszczędzać po pandemii? (Czat Czwórki/Czwórka)
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: prasit2512/Shutterstock.com

Posłuchaj
tandem rower 1200.jpg
Bezpiecznie i ekologicznie. W pandemii na jednośladzie

Lęk o pieniądze większy niż o zdrowie

O ile na początku pandemii baliśmy się o zdrowie, to teraz odczuwamy coraz większy lęk o finanse. - To naturalny mechanizm. Przyzwyczailiśmy się do informacji o chorobie i zaczynamy dostrzegać skutki ekonomiczne pandemii - wyjaśnia psycholog ekonomiczny Witold Siekierzyński. - Nie wiemy na ile stabilne będą nasze dochody i jak będzie wyglądać nasza sytuacja materialna za dwa, trzy miesiące. 

Lęk o przyszłość może paraliżować, ale może też stać się bodźcem do konkretnego działania. - Wielu czytelników mojego bloga przyznaje, że ten czas był dla nich impulsem, by z uwagą przyjrzeć się swoim wydatkom i dokładnie wyliczyć, ile potrzebują pieniędzy na życie w wersji minimum - mówi Katarzyna Iwanowska. - Kwarantanna dała nam tę możliwość, żeby ustalić, z czego jesteśmy w stanie zrezygnować jeśli chodzi o kupowanie rzeczy i żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, bez czego naprawdę nie możemy się obejść - dodaje.

Posłuchaj
shutterstock rekrutacja praca 1200.jpg
Jak będzie wyglądał rynek pracy po pandemii?

Gdzie "przepalasz" swoje finanse?

Ustalenie, gdzie bezsensownie "przepalamy nasze finanse", to pierwszy krok do przygotowania się na nadejście gorszych czasów. - Z moich obserwacji wynika, że coraz lepiej radzimy sobie z impulsywnym wydawaniem pięniędzy. Mniej chętnie kupujemy kolorowe batoniki przy kasie w markecie, częściej opieramy się pokusom - zauważa Siekierzyński. - Świadczy to o pewnej dojrzałości finansowej, którą byliśmy w stanie osiągnąć m.in. dzięki kwarantannie.

Zastrzyk gotówki, ale nie na "czarną godzinę"

Od lat eksperci zachęcają do tworzenia "poduszki finansowej", tymczasem statystyczny Polak ma oszczędności, które wystarczą mu na przeżycie najwyżej dwóch miesięcy. - Nadal jesteśmy europejskim krajem, w którym ludzie relatywnie mało zarabiają - podkreśla Iwanowska. - I nadal - dodaje Siekierzyński - jesteśmy narodem, który niespodziewany zastrzyk gotówki przeznacza raczej na przyjemności czy realizację marzeń niż na "czarną godzinę - dodaje.

Posłuchaj
shutterstock_474670045 ogórek kuchnia warzywa krojenie 1200.jpg
Czy pandemia przekona nas do minimalizmu?

W audycji także analityk z Polskiego Instytutu Ekonomicznego Paweł Śliwowski opowiada o prognozach finansistów na czas "po pandemii" i radzi, od czego zacząć "odchudzanie domowego budżetu".  

***

Tytuł audycji: Czat Czwórki

Prowadzi: Piotr Firan

Materiał przygotowała: Dominika Klimek

Goście: Katarzyna Iwanowska (blog Finanse od kuchni), Witold Siekierzyński (Witold Siekierzyński, psycholog ekonomiczny, przedstawiciel firmy eService

Data emisji: 27.05.2020

Godz. emisji: 15.05

kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wakacje po polsku. Czy stać nas na urlop?

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2018 19:55
- Z badań wynika, że Polak do 35. roku życia na tegoroczne wakacje wyda ok. 1700 zł. Powyżej 4000 zł wyda zaledwie 6 proc. Polaków - wyliczali w Czwórce eksperci, Marek Zuber i Marcin Matyja.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy potrzebujemy odpoczynku od mediów społecznościowych?

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2019 18:50
- W Polsce jest 28 mln internautów, z czego 22 mln korzysta z mediów społecznościowych. To, że często do nich zaglądamy wynika z potrzeby bycia w stałym kontakcie - mówiła Magdalena Bigaj.
rozwiń zwiń