Filmy jak książka kucharska. Czy nauczymy się gotować w kinie?

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2016 14:00
- Wszystko zależy od tego, który tytuł wybierzemy. Jeśli ktoś zdecyduje się na film "Julie i Julia", otrzyma solidna lekcję historii gotowania - przekonuje dziennikarka kulinarna Małgorzata Minta.
Audio
  • O filmach, które są jak książki kucharskie opowiada dziennikarka Małgorzata Minta (Sztuka jedzenia/Czwórka)
W rolę Julii Child w filmie Julie i Julia wcieliła się Meryl Streep. Aktorka otrzymała za tę kreację Złoty Glob, była też nominowana do Oscara
W rolę Julii Child w filmie "Julie i Julia" wcieliła się Meryl Streep. Aktorka otrzymała za tę kreację Złoty Glob, była też nominowana do OscaraFoto: PAP/Photoshot/Columbia Pictures

Bohaterka filmu Nory Ephron nie przepadała za swoja pracą sekretarki i postanawia w ciągu roku zrealizować wszystkie 524 przepisy z książki amerykańskiej kucharki i autorki programów kulinarnych Julii Child "Mastering the Art of French Cooking". - W "Julie i Julii" sporo jest scen, w których pokazuje się jak coś jest przyrządzane. Orientujący się w sztuce kulinarnej widz może wyciągnąć coś dla siebie - opowiada gość Czwórki i dodaje, że plan filmowy to także poligon doświadczalny dla samych aktorów.

Czego do roli w filmie "Szef" musiał nauczyć się Jon Favreau i dlaczego warto oglądać kulinarne dokumenty - dowiesz się słuchając całej rozmowy.

​***

Tytuł audycji: "Sztuka Jedzenia"

Prowadzi: Beata Kwiatkowska

Gość: Małgorzata Minta (dziennikarka kulinarna)

Data audycji: 9.10.2016

Godzina audycji: 15.07

kul/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jak Edward Nożycoręki został królem grilla?

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2016 18:50
- Bohater filmu Tima Burtona, jak to zwykle w przypadku obrazów tego reżysera bywa, był wyjątkowy. Co prawda miał problemy z jedzeniem, za to z kebabem poradził sobie rewelacyjnie - mówi Magda Maksimiuk, dziennikarka filmowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Filmy dla smakoszy. Przez żołądek do serca... kinomana

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2016 13:20
- W kinie jada się bardzo dużo afrodyzjaków. Zazwyczaj służą one jako gra wstępna, albo są ucztą dla podniebienia zarówno bohatera filmu, jak i widza - uważa dziennikarka filmowa Magda Maksimiuk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Uczta filmowa. Wykwintne kolacje w historii kina

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2016 17:00
- Wprowadzenie sceny jedzenia w filmie jest mniej związane z samą konsumpcją czy wykwintnym menu, a bardziej z rozwojem akcji i relacji między bohaterami - tłumaczy krytyk filmowy Michał Burszta i opowiada o najsłynniejszych ucztach w historii kina.
rozwiń zwiń