"Kosmiczny mecz 2". LeBron James wystapi w sequelu

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2018 12:09
Królik Bugs, Diabeł Tasmański i pozostali bohaterowie legendarnej kreskówki z 1996 roku niebawem znów pojawią się na ekranach kin i przywitają nowego gracza. W nadchodzącej produkcji pojawi się LeBron James.
Audio
  • Jak będzie wyglądał "Kosmiczny mecz 2"? (Pierwsze słyszę/Czwórka)
LeBron James
LeBron James Foto: PAP/Jim Ruymen

Film wyprodukuje reżyser "Czarnej Pantery", Ryan Coogler, na stanowisku reżysera zasiądzie Terence Nance, związany m.in. HBO, a zamiast Michaela Jordana na ekranie pojawi się gwiazdor Los Angeles Lakers. Co do fabuły szczegóły nie są jeszcze znane, ale najprawdopodobniej w finale filmu animowane postaci znów rozegrają mecz o wszystko. – Ten "Kosmiczny mecz" będzie wyglądał pewnie jeszcze lepiej niż poprzednia część, od której minęło ponad 20 lat – prognozuje Łukasz Muszyński w rozmowie z Czwórką.

Poprzedni "Kosmiczny mecz" zarobił w sumie 230 mln dolarów. Czy nowa część również ma szansę podbić serca widzów? I kto zająć się ma oprawą muzyczną filmu? O tym  nagraniu materiału, przygotowanego przez Martynę Ogonek

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Data emisji: 4.10.2018

Godzina emisji: 6.27

kd/ac

Czytaj także

"Toksyczny mściciel" - tak straszny że aż piękny

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2016 10:10
- Jest to bez wątpienia film zły, ale inaczej. Według mnie prowadzi on jakiś rodzaj dyskursu z kinem z lat 60. - mówi dr Jacek Rokosz, znawca kina klasy B.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Od zmierzchu do świtu". Film dobry... do połowy

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2017 14:30
- To trochę dzika, ale też niezapomniana produkcja. Film ma kilka straszniejszych momentów, kilka fajnych dialogów i bardzo dużo krwi - ocenia krytyk i bloger Piotrek Gniewkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ptakodemia". Kiedy "Ptaki" Hitchcocka zamieniają się w chore na grypę orły

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2017 12:00
Legenda głosi, że James Nguyen w młodości nałogowo oglądał "Zawrót głowy" i "Ptaki" Alfreda Hitchcocka. - Twórczość mistrza dreszczowców zainspirowała reżysera do stworzenia filmu tak złego, że trudno sobie wyobrazić, że ktoś w 2010 był w stanie nakręcić coś takiego - mówi bloger Dominik Stankiewicz.
rozwiń zwiń