X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Martin Scorsese znów na samym szczycie

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2014 11:15
- Można powiedzieć, że są to "Chłopcy z ferajny", tylko na Wall Street. Rzeczywiście Scorsese łączy światy, które doskonale zna i od zawsze pokazuje w swoim kinie - tak Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej" mówi w Czwórce o nowej produkcji Martina Scorsese "Wilk z Wall Street".
Audio
  • Martin Scorsese to jedna z ikon nowojorskiego kina (Czwórka/Na cztery ręce)
  • Martin Scorsese o swojej najnowszej produkcji (Czwórka/Stacja Kultura)
  • Leonardo DiCaprio o fenomenie Martina Scorsese (Czwórka/Stacja Kultura)
Leonardo DiCaprio, Martin Scorsese
Leonardo DiCaprio, Martin ScorseseFoto: Pete Mariner/ PAP

Scorsese to z jednej strony reżyser na wskroś amerykański, a zarazem jeden z tych, w przypadku których na podejście do kina i dobieranej tematyki, wpłynęły imigranckie korzenie. To dziedzictwo kulturowe w jego filmach jest obecne.

- Przede wszystkim jest twórcą nowojorskim, a Nowy Jork nawet przez samych Amerykanów jest uważany za coś specyficznego - zauważa Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej", gość "Na cztery ręce". - Scorsese podobnie jak Brian de Palma, Abel Ferrara czy Woody Allen, jest twórcą organicznie nowojorskim, nierozweralnie z tym miastem związanym. Oczywiście kilka razy wyszedł z niego, pokazał nam Los Angeles czy Boston, ale utożsamiany jest zdecydowanie z Nowym Jorkiem.

Dorastanie najpierw na Manhattanie, a potem w Queens, nie pozostało bez wpływu na charakter Scorsese. Jak sam wspomina, w tych dzielnicach dla chłopców takich jak on, były tylko dwie drogi - mógł zostać księdzem albo gangsterem. Znalazł jeszcze inną ścieżką, w której wspaniale funkcjonuje, ale te dziecięce wspomnienia bezpośrednio przełożyły się na filmową pracę.

- To twórczość, która z jednej strony ma gdzieś podtekst moralistyczny, te księżowskie fascynacje pozostały, ale zarazem przedstawia te amerykańskie ulice nędzy i młodych ludzi próbujących sobie znaleźć na nich swoje miejsce i przestępczością wywalczyć sobie drogę do amerykańskiego snu - kwtituje Majmurek. - To jest taki biegun realistyczny w jego twórczości.

Zobacz także Premiery filmowe w Czwórce<<<

Właśnie taką rzeczywistość Scorsese przedstawił w obrazie "Ulice nędzy" z 1973 roku. Film ten okazał się jego przepustką do wielkiej kariery, podczas której zapisał na swoim koncie tak wybitne produkcje jak "Taksówkarz", "Ostatnie kuszenie Chrystusa", "Chłopcy z ferajny", "Aviator" czy "Infiltracja". Teraz na ekrany polskich kin wchodzi najnowsza jego produkcja - "Wilk z Wall Street" z Leonardo DiCaprio w roli głównej.

Film jak na razie zbiera niejednoznaczne recenzje. Poza tradcyjnymi w przypadku Scorsese zachwytami, nie brakuje kontrowersji. W pewnym stopniu dotyczą one tego, że reżyser wykorzystał tutaj wiele motywów, które w swojej twórczości już poruszał, tylko osadził w innych okolicznościach.

- Można powiedzieć, że są to "Chłopcy z ferajny" na Wall Street - zauważa autor "Krytyki politycznej". - Tam mieliśmy pętaków, którzy nigdy nie mieli szansy zostać członkami prawdziwych rodzin mafijnych, a tutaj mamy grupę pętaków, chłopaków z niższej klasy średniej, bez wykształcenia w prestiżowych szkołach, którzy postanawiają podbić Wall Street i stają do konkurencji z wielkimi instytucjami finansowymi.

Co istotne i po raz kolejny charakterystyczne dla filmów Scorsese, chociaż bohaterowie zajmują się przekrętami, oszukują ludzi, reżyser stawia ich wcale w nienajgorszym świetle i daje prawo głosu. Wielu osobom się to nie podoba.

- On rzeczywiście w tym filmie pokazuje, że takie postacie są gloryfikowane przez współczesną kulturę, że ich sen o bogactwie i władzy jest powszechnie praktykowany i nie wyjdziemy z tego snu nie przeżywając go samemu - zauważa Majmurek.

Teraz szyscy możemy się przekonać, jak ten amerykański sen i Wall Street ujął Scorsese. Obraz "Wilk z Wall Street" w kinach od 3 stycznia.

(ac)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Odświeżona magia przedwojennego kina

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2013 14:10
W kinie Iluzjon już w najbliższy weekend re-premiera filmu "Zew morza", który do polskich kin trafił oryginalnie w 1927 roku. O procesie rekonstrukcji archiwalnych obrazów opowiedział filmograf Michał Pieńkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rok 2014. Co nas czeka w kulturze?

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2013 17:48
W czwartkowej "Stacji Kultura" dowiemy się, co czeka w nadchodzącym roku miłośników dobrego kina i teatralnych spektakli, a także, co warto będzie przeczytać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dla fanów SF 2014 rok zapowiada się bogato

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2014 14:10
- W tym roku możemy się spodziewać wielu bardzo ciekawych produkcji, ale w sporej części będą to kontynuacje doskonale znanych nam już serii - zapowiada w Czwórce specjalista od kina SF i post-apo Kamil Jasieński.
rozwiń zwiń