Silne Ukrainki w naszym kraju. Co wiedzą o nas?

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2020 10:51
- Ukrainki z mojej książki to kobiety, które wykonują bardzo różne zawody w Polsce - mówi Monika Sobień-Górska, autorka reportażu "Ukrainki. Co myślą o Polakach, u których pracują". - Są to panie sprzątające, fryzjerki, kosmetyczki, ale też kobiety, te które zrobiły kariery w korporacjach albo mają swoje biznesy - wymienia. 
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: VGstockstudio/Shutterstock

Ukrainki w Polsce mogą się rozwijać i pracować. Szybko uczą się języka polskiego i nie odczuwają szoku kulturowego, co same przyznają. Często też doświadczają wielu nieprzyjemnych sytuacji i nie omijają ich problemy. O obraz Polaka i Polski, a także życia Ukrainki w Polsce - Monika Sobień-Górska zapytała 21 bohaterek. 


Posłuchaj
17:49 czwórka faktofonia 28.09.2020.mp3 O Ukrainkach i swoim reportażu "Ukrainki. Co myślą o Polakach, u których pracują" opowiada Monika Sobień-Górska (Faktofonia/Czwórka)

- Moje rozmówczynie wykonują bardzo zróżnicowane zawody. Zależało mi na tym, żeby pokazać, jakie doświadczenia z Polakami mają te kobiety - mówi gość Agaty Nowotnik. - To często bardzo wykształcone osoby, a my operujemy stereotypami. Jedna moich z bohaterek skończyła konserwatorium w klasie fortepianu i pedagogikę. Uczyła dzieci gry na tym instrumencie. Zarabiała około 800 zł, co wystarczało jej na zakup biletu i wynajem mieszkania. Na jedzenie pożyczała od rodziców. Decyzja o zmianie zawodu była dla niej bardzo trudna, traumatyczna. Kochała to co robiła. W Warszawie zaczęła od pracy na zmywaku, a dziś jest menadżerem w tej samej firmie, w której zaczynała - opowiada. 

Ukrainki wokół nas

Monika Sobień-Górska, gdy podjęła decyzję o napisaniu książki, zaczęła rozglądać się wokół siebie, czy zna jakieś Ukrainki. Rozmowę zaczęła od kobiety, którą zna z zakładu kosmetycznego, później od jej koleżanek. Przeprowadziła wiele rozmów. Wiele z nich ujawniło podobne historie. - Każda z tych pań powiedziała mi, że bez względu na to jaką pracę podjęła, w jakim wieku przyjechała do Polski, była wprost pytana czy wcześniej pracowała w agencji towarzyskiej - zdradza autorka. - Wiele z nich było ofiarami oszustów, prób wyłudzania pieniędzy czy naciągania np. w taksówkach. 

Posłuchaj także:

Tajemnice polskich domów

Rozmówczynie Moniki Sobień-Górskiej znają nasze domy, szczególnie te, które dbają w nich o porządek. Zdradzają, że niejednokrotnie Polki płacą im za gotowanie dań kuchni polskiej, którymi one same mogą pochwalić się przed mężami. 

Widzą nasze relacje rodzinne, widzą ile alkoholu pijemy. Czasem odrywają w naszych domach sekrety nasze czy naszych dzieci. Ukrainki zwracają uwagę na nasze pseudoekologiczne podejście do życia np. proponujemy by sprzątały jedynie naturalnymi środkami, a w pokojach dzieci odnajdują opakowania po chipsach czy fastfoodach. 

Polski raj

Mimo różnych problemów, z którymi Ukrainki borykają się w Polsce, często nazywają Polskę rajem. Cenią sobie luksus możliwości zmiany pracy, możliwość wykształcenia dzieci, utrzymania. - Ukrainki oceniają swoje życie bardzo pragmatycznie, zarabiają na poczucie bezpieczeństwa dla siebie i dzieci - mówi gość Czwórki. - Dla nich istotne jest to żeby mieć pracę, i żeby praca nie była dla nich upokarzająca - dodaje. 

Niektóre z rozmówczyń Monik Sobień-Górskiej wchodzą w bliskie relacje z Polakami. Zakochują się, biorą śluby. Inne mówią, że nigdy nie zwiążą się z Polakiem; niektóre wolą nawet obcokrajowca żyjącego w Polsce. 

***

Tytuł audycji: "Faktofonia"

Prowadzi: Agata Nowotnik

Gość: Monika Sobień-Górska

Data emisji: 27.09.2020

Godzina emisji: 16.08

pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czy lyocell stanie się jedwabiem przyszłości?

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2020 15:40
Posiada zalety bawełny i wiskozy, a wyglądem przypomina jedwab. - Lyocell to w tej chwili najbardziej ekologiczna tkanina ze wszystkich istniejących. Powstaje z roślin i ma cechy tkaniny naturalnej - wyjaśnia stylistka Justyna Kowalcze. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowy rok akademicki. Studenckie EDC

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2020 12:30
Terminem "everyday carry" (EDC) określane są przedmioty, które każdy z nas zabiera ze sobą, wychodząc z domu. Mają nam pomóc w codziennych czynnościach, ale i sytuacjach kryzysowych. Co powinno się znaleźć w studenckim EDC?
rozwiń zwiń