"Tycipaństwa" i ich mieszkańcy. Czy Liberland i Królestwo Kabuto istnieją?

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2021 11:00
Bohaterowie Macieja Grzenkowicza to zapaleńcy, idealiści, outsiderzy, którym obecna oferta państwowa nie odpowiada, dlatego stworzyli własne państwa - mikronacje. Wśród nich jest: Christiania, Liberland czy Królestwo Kabuto. 
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/beeboys

Posłuchaj
Praga 1200.jpg
Mariusz Szcygieł znów w Pradze. Oto jego "Osobisty przewodnik"

Opuszczona platforma przeciwlotnicza na wodach międzynarodowych została Sealandią. Kawałek szwedzkiego wybrzeża stał się Ladonią, której hymnem jest odgłos kamienia wpadającego do wody. Pięć lat temu Mieszko Makowski założył Królestwo Kabuto, którego terytorium mieści się na działce pod Radomiem. To tylko przykłady kilku mikronacji - współczesnych tworów parapaństwowych, do których Maciej Grzenkowicz dotarł i które opisał w swej książce "Tycipaństwa. Księżniczki, bitcoiny i kraje wymyślone". Autor wyraźnie zaznacza, że jego książka nie opowiada o takich mikropaństwach, jak Watykan czy Andora. 

Posłuchaj
18:54 czwórka faktofonia 16.05.2021.mp3 O mikronacjach opowiada Maciej Grzenkowicz (Faktofonia/Czwórka)

 

- Jeśli chcemy założyć mikronację, chyba najlepiej zacząć od terytorium, żeby państwo miało szansę zaistnieć. Potem pomyśleć o nazwie, symbolach państwowych, żeby móc wchodzić w relacje międzynarodowe - mówi Maciej Grzenkowicz. - Wydaje się, że gdy mamy terytorium, to już jest "z górki" - dodaje. 

Niektóre mikronacje powstają na terytoriach spornych, ale są i takie, które tworzone są na terenach państw istniejących. 

Mikronacje i mikropaństwa trzeba rozróżniać. Mikronacje zakładane są oddolnie, to takie malutkie organizmy państwowe, których nikt nie uznaje, a mikropaństwa to to, co znamy, jak Watykan i Andora Maciej Grzenkowicz

- Między Serbią i Chorwacją powstał Liberland. Kraje byłej Jugosławii nie są zgodne co do interpretacji przebiegu swych granic. W większości przypadków każde z nich chce włączyć sporne terytorium do siebie, ale na jednym odcinku jest inaczej. Na obszarze, którego nie chce ani Serbia, ani Chorwacja powstał Liberland - wyjaśnia gość "Faktofonii". - Podobnie jest między Egiptem a Sudanem - tam powstało Królestwo Północnego Sudanu - dodaje. 

Z ciekawą sytuacją mamy do czynienia pod Radomiem. Tam, na swojej działce, Mieszko Makowski założył, na podstawie plebiscytu, Królestwo Kabuto. - Mieszko zrobił plebiscyt, który miałby pozwolić mu odłączyć działkę od terytorium Rzeczypospolitej. W tym plebiscycie udział wzięło kilka osób, jego wyniki wysłano do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które pismo przyjęło i nie zareagowało - opowiada gość Czwórki. - Mieszko stwierdził, że był precedens, który uprawnia go do tego, aby to terytorium uznać za niezależne - dodaje. 


Posłuchaj także:

Powodów zakładania mikronacji jest wiele. Zdarza się, że zakładane są dlatego, że komuś nie odpowiada oferta państwowa państwa, w którym się znalazł. - Najczęściej jest tak, że ktoś jest libertarianinem albo komunalistą - i stwierdza, że wie, jak stworzyć raj na Ziemi - mówi gość Czwórki. - Dziś powstaje dużo mikronacji, ale często są jedynie stroną w internecie - dodaje. 

Atrakcja Kopenhagi


Myślę, że najbardziej przyjazną mikronacją byłaby Christiania, ponieważ jest młoda, jak na skalę historii, ale wiekowa jak na mikronację. Ma już 50 lat Maciej Grzenkowicz


Na terenie Kopenhagi od 50 lat działa Christiania, komuna hipisowska. - Dziś to jedna z atrakcji dla turystów - mówi gość Czwórki. - Około 1000 osób osiedliło się w starej bazie wojskowej i założyło komunę. Mało rzeczy jest tam czyjeś, nawet mieszkania - o nie trzeba wnioskować do rady. Tam wytworzyła się najmocniejsza wspólnota, działają jak jedna wielka rodzina - wyjaśnia. - Podobnie jest w Sebordze - mikronacji na granicy francusko-włoskiej, która symboliczną niepodległość ogłosiła w 1954 roku - dodaje. 

Zasady i prawa

Mikronacje z reguły nie mają z góry ustalonych zasad. - Między ich obywatelami zwykle istnieją mocne więzi społeczne. Wszyscy wiedza, co można robić, a czego nie można - wyjaśnia gość Agaty Nowotnik. Maciej Grzenkowicz zdradza, że w Chrystianii funkcjonuje jeden nieformalny dokument, zwyczajowe prawo. Co ciekawe, mówi m.in. o tym, że na terenie Christianii nie można biegać, bo to kojarzy się z gangami. 

Powstają, a nikt ich nie uznaje

Na mapie Europy widzimy dziś państwa narodowe. Ten model został wypromowany na przestrzeni ostatnich wieków, jako ten dominujący, zaznacza Maciej Grzenkowicz. - W tym momencie tworzenie państw, które korzystają z innego klucza, jest awangardą. 

Liberland czy Christiania to państwa ideowe - oparte na pewnej idei nienarodowej, np. wolności gospodarczej, obyczajowej Maciej Grzenkowicz

Zdaniem Czwórkowego gościa nie ma powodów, żeby społeczność międzynarodowa miała uznać takie mikronacje. Zdradza jednak, że ich powstawanie jest analizowane. 

Maciej Grzenkowicz za cezurę czasową dotyczącą mikronacji przyjmuje Rewolucję Francuską i powstanie państw narodowych. - Wtedy mogły też powstawać ich przeciwieństwa, czyli państwa ideowe. Pierwszą mikronacją była tzw. Unosząca się Republika, która powstała w 1797 roku. Był to bunt stacji morskiej w Nore, wzniecony przez brytyjskich marynarzy upominających się o lepsze warunki bytowe. Republika powstała na morzu, na statkach, z prezydentem Richardem Parkerem. Działała miesiąc, następnie jej członkowie stanęli przed sądem - opowiada. 

Miejsce do życia 

Spośród poznanych mikronacji Maciej Grzenkowicz do życia wybrałby Seborgę lub Christanię z jej daleką posuniętą wolnością. Zaznacza też, że w niektórych z nich nie da się mieszkać, jak np. w Liberlandzie, gdzie moglibyśmy się narazić chorwackiej policji. 

W rozmowie z Agatą Nowotnik autor książki zdradza, że podczas pracy nad publikacją jedna z mikronacji się rozpadła. - Było to Królestwo Północnego Sudanu, które pewien Amerykanin założył, by jego córka mogła być księżniczką, bo chciała. Królestwo z czasem zostało przejęte, a jego idee pogrzebane - dodaje. 

Waluty i interesy

Maciej Grzenkowicz nie zaprzecza, że mikronacje powstają też po to, by umożliwić wzbogacenie się ich założycieli. Ogromne znaczenie ma tu bitcoin i inne kryptowaluty. Gość Czwórki zaznacza, że większość tworów parapaństwowych sięga po bitcoina, ale tworzą też własne waluty. - Wiele z nich chce stworzyć idealne, współczesne społeczeństwo, również z własną walutą - zdradza.  

***

Tytuł audycji: "Faktofonia"

Prowadzi: Agata Nowotnik

Gość: Maciej Grzenkowicz (autor książki "Tycipaństwa. Księżniczki, bitcoiny i kraje wymyślone")

Data emisji: 16.05.2021

Godzina emisji: 16.15

pj

Czytaj także

Iwona Szelezińska: chciałam opisać Nepal takim, jaki jest

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2018 14:05
Autorka od ponad 10 lat związana z Azją, gdzie pracuje m.in. jako pilot wycieczek. Właśnie ukazał się jej książkowy debiut pt. "Kopnij piłkę ponad chmury. Reportaże z Nepalu". 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ucieczki do wymarzonego życia. Powroty z tęsknoty

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2018 11:30
W książce Joanny Szyndler "Kuba-Miami. Ucieczki i powroty" znacznie więcej jest opisanych ucieczek z kraju dyktatury Fidela Castro, co wcale nie dziwi. Skąd zaś tam powroty?
rozwiń zwiń