X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Nauka

Ataki na popularne serwisy. Hakerzy wykorzystali... kamery internetowe

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2016 18:32
Chiński producent tych urządzeń ogłosił w USA akcję serwisową.
- Widać teraz jak delikatne są obecnie sieci internetowe - podkreślił wykładowca amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa James Norton
- Widać teraz jak delikatne są obecnie sieci internetowe - podkreślił wykładowca amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa James NortonFoto: Glow Images/East News

Hangzhou Xiongmai zdecydowała się na taki krok po tym jak zidentyfikowano, że produkowane przez firmę kamery internetowe zostały wykorzystane do przeprowadzenia poważnego ataku hakerskiego. W piątek sparaliżowano działanie m.in. takich serwisów jak Reddit, Twitter, Spotify, PayPal czy Netflix.

W oświadczeniu Hangzhou Xiongmai wytłumaczyła, że cyberprzestępcy mogli przejąć kontrole nad kamerami ponieważ ich użytkownicy nie zmienili fabrycznych haseł zabezpieczających. Chiński producent zaprzeczył jednocześnie, że to głównie z ich urządzeń korzystali hakerzy podczas piątkowego ataku. Zapowiedział też, że pracuje nad wzmocnieniem poziomu zabezpieczeń swych produktów.

Firma zarządzająca centrami danych, Dyn, poinformowała, że odnotowała trzy fale ataków DDoS - Distributed Denial of Service, polegających na blokowaniu wybranych serwerów sieciowych na skutek zalewania ogromną ilością pakietów danych, uniemożliwiając ich obsługę. Skutki tych działań były odczuwalne w USA i Europie. Jak wyjaśniono, cyberprzestępcy posłużyli się milionami różnych urządzeń podłączonych do internetu - w tym właśnie kamerami internetowymi.

Do ataku przyznała się na Twitterze grupa hakerów nazywających siebie New World Hackers. Wykorzystali do tego zorganizowaną sieć komputerów "zombie", które na sekundę przesyłały 1,2 terabitów danych na serwery Dyn. Na razie nie można potwierdzić autentyczności tych informacji.

Poprzednio grupa ta przyznała się do ataków na serwery BBC, stronę internetową stacji ESPN i komputery powiązane z dżihadystami z Państwa Islamskiego. Przedstawiciele hakerów z New World Hackers poinformowali agencję Associated Press, że do ich konta na Twitterze ma dostęp ok. 30 osób - 20 z Rosji i 10 z Chin.

PAP, kk

Zobacz więcej na temat: hakerzy internet
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ataki hakerów groźniejsze od bomb?

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2016 18:35
Cyberataki mogą nie tylko wyczyścić dyski w jakiejś instytucji, ale wręcz doprowadzić do paraliżu państwa. Przykładowo wyłączenie prądu sprawia, że nagle przestają normalnie działać transport, system finansowy, łączność, szpitale, sklepy i hurtownie żywności...
rozwiń zwiń