X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Kultura

"Młyn i krzyż", czyli rewolucja w kinie!

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2011 12:51
W kinach długo oczekiwany film Lecha Majewskiego, który jest filmową "adaptacją" XVI-wiecznego obrazu Petera Bruegla "Droga na Kalwarię".
Audio

- "Młyn i krzyż" to wyjątkowa propozycja dla miłośników kina. Najprawdopodobniej niczego podobnego w najbliższym czasie nie ujrzymy - zapowiedziała, grająca w filmie Charlotte Rampling.

"Młyn i krzyż" Lecha Majewskiego to film, którego akcja dzieje się w 1564 r., kiedy to Bruegel namalował swoje dzieło. Malarz przedstawia w nim ostatnią drogę Chrystusa, ale umieszcza ją nie w Jerozolimie, ale we współczesnej mu Flandrii (to historyczna kraina w obecnych granicach Holandii, Belgii i Francji). Tym samym wątek cierpienia Chrystusa artysta splótł z martyrologią swoich rodaków prześladowanych z powodów politycznych i religijnych przez rządzącą tam wtedy hiszpańską inkwizycję. W ten sposób film Majewskiego jest kontynuacją idei Bruegla, który w XVI w. - za pomocą swojej twórczości - apelował o szacunek dla drugiego człowieka i tolerancję wobec odmiennych poglądów.

W filmie przedstawione są losy kilkunastu postaci z obrazu m.in. młynarza, roznosiciela chleba, matki z grupką małych dzieci, a także młodego mężczyzny, którego skazano na okrutną śmierć przywiązując go do koła na wysokim palu, by zadziobały go kruki. W jednej ze scen widzimy także okrucieństwo hiszpańskich żołdaków zakopujących żywcem młodą kobietę. XVI-wieczni bohaterowie "Drogi na Kalwarię" ożywają na oczach widzów, a kamera odkrywa przed nimi pojedyncze fragmenty obrazu, by w finale ukazało się całe dzieło Bruegla wiszące na jednej ze ścian Kunsthistorisches Museum w Wiedniu.

Aby dowiedzieć się jak Lech Majewski wspomina pracę nad filmem, wystarczy kliknąć TU.

- To wyjątkowo udany eksperyment artystyczny, który można porównać do ponownego wymyślania koła - ocenił z uśmiechem grający w filmie  Rutger Hauer (pamiętany z roli w filmie "Łowca androidów" w reż. Ridleya Scotta). - W filmie chodziło przecież o to, by sztukę sprzed ponad czterystu lat połączyć z współczesną sztuką filmową - podkreślił aktor, który jako Bruegel w jednej z najważniejszych scen filmu omawia tajemnice swojego malarstwa i udowadnia towarzyszącemu mu kolekcjonerowi sztuki (w tej roli Michael York), że artysta jest w stanie - za pomocą obrazu - zatrzymać czas i świat. 

 

Kadr

Amerykańsko-francuski krytyk sztuki Michael Francis Gibson, którego esej właśnie pod tytułem "Młyn i krzyż" zainspirował polskiego reżysera i stał się podstawą scenariusza do filmu wyjaśnia, że pomysł Majewskiego, by przedstawić obraz Bruegla za pomocą filmu fabularnego, a nie dokumentalnego, jak chciał na początku, był dla niego niespodzianką. - Wydawało mi się wtedy, że trudne nie jest przedstawienie materii obrazu, ale przede wszystkim idei zawartej w dziele Bruegla - zaznaczył.

 

Charlotte Rampling i Rutger Hauer stwierdzili zgodnie, że "Młyn i krzyż" Lecha Majewskiego to prawdziwa rewolucja w kinie i sztuce.

Film miał światową premierę pod koniec stycznia na największym festiwalu filmu niezależnego w Sundance (USA), następnie w Europie na festiwalu filmowym w Rotterdamie oraz w paryskim Luwrze. "Młyn i Krzyż" trafi na ekrany polskich kin 18 marca (piątek).

Aby dowiedzieć się co na temat filmu mówi Lech Majewski, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku, która znajduje się w boksie "Posłuchaj" po prawej stronie artykułu.

(mz, pap)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.narodoweczytanie.polskieradio.pl
Cichociemni

Czytaj także

Detektywistyczne oko Lecha Majewskiego

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2010 14:09
Reżyser i malarz zdradza największe tajniki swojej artystycznej działalności.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ze skrzydłami, na walizkach - Lech Majewski w Czwórce

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2010 08:10
Czwórka poleca kolekcję filmów jednego z najbardziej wszechstronnych a zarazem zagadkowych polskich reżyserów. Posłuchaj rozmowy z artystą w "Stacji Kultura".
rozwiń zwiń