Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Podsumowań czas. Co nas zachwyciło w roku 2021? Wybiera Tomasz Janas

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2021 14:00
Na koniec 2021 roku tuż przed sylwestrem przechodzimy do podsumowań: co nas ujęło, zaskoczyło, zachwyciło w minionym roku na rynku muzycznym? Które wydarzenia trzeba zapamiętać, które osobowości docenić? Próby usystematyzowania tego dla naszych Słuchaczy i Czytelników podejmują się RCKL-owi recenzenci.
Najlepsze płyty roku 2021 według dziennikarza muzycznego Tomasza Janasa wydali Wrnyhora, Bastarda, Zawierucha.
Najlepsze płyty roku 2021 według dziennikarza muzycznego Tomasza Janasa wydali Wrnyhora, Bastarda, Zawierucha.Foto: mat. pras.

Dzielę się w tym miejscu zazwyczaj refleksjami związanymi z krajową sceną muzyki folkowej. Dlatego też moja próba podsumowania 2021 roku dotyczy w głównej mierze krajowych wykonawców.

Płyta

W tym kolejnym dziwnym, pandemicznym roku ukazało się sporo świetnych płyt. Za trzy najciekawsze uznałbym (w przypadkowej kolejności) albumy: Bojkowski głos Bieszczadu tria Wernyhora, Kołowrót nagrany przez Bastardę i Chór Uniwersytetu SWPS oraz OberTany zespołu Zawierucha. Odnajdziemy na nich: twórczość wyrafinowaną i bliską ludycznemu muzykowaniu, głębokie osadzenie w tradycji i próbę opowiedzenia jej własnym głosem, fascynację przeszłością i umiejętność komunikowania się w mądry sposób ze współczesnym słuchaczem, granie oraz śpiewanie poza i ponad ciasnymi schematami.

Nie wolno przy okazji zapominać, że znakomite albumy wydali w tym roku także m.in.: Kroke, Kust, Daj Ognia, T/Aboret, Piotr Damasiewicz, DagaDana, Tęgie Chłopy, Bester Quartet, Radical Polish Ansambl, Michał Górczyński, Paweł Szamburski i jeszcze paru innych wykonawców.

ZOBACZ TEŻ: 

Przejmujący głos Bieszczadu

Cykl natury w dźwiękach zaklęty. "Kołowrót" Bastardy

Tu dygresja dotycząca światowej sceny. Poznaliśmy bowiem w minionych dwunastu miesiącach sporo pięknych albumów w kręgu muzyki świata / folkowej / etno. Cieszy zwłaszcza wspaniała forma mistrzów i klasyków. Piękne płyty nagrali Susana Baca – Palabras Urgentes (wreszcie, po latach, płyta wydana przez wytwórnię Real World, o której można napisać bez wątpliwości, że jest świetna), Toumani Diabate (z London Symphony Orchestra) – Korolen, Balakke Sissoko – Djourou, Mdou Moctar – Afrique Victime, Ustad Saami – East Pakistan Sky.

Ale bardzo udane były też tegoroczne krążki, które zaproponowali: Justin Adams & Mauro Durante – Still Moving, Antonis Antoniou – Kkismettin, Guy Buttery (z triem, którego skład dopełniali Mohd Amjad Khan i Mudassir Khan) – One Morning In Gurgaon, Comorian – We Are an Island, but We’re Not Alone czy wreszcie wspaniała jak zawsze Sinikka Langeland – Wolf Rune. I tę listę można by bez kłopotu wydłużyć…

Osobowość / Zespół 

Tak się składa, że w kategorii „Osobowość / Zespół” moimi faworytami są autorzy wspomnianych wcześniej trzech płyt: Wernyhora, Bastarda i Zawierucha. Gdybym musiał wybierać, zdecydowałbym się na pierwszy ze wspomnianych zespołów. Ot, choćby z uwagi na fantastyczne połączenie skromności w „byciu na scenie”, kruchości aranżacyjnej, a zarazem bezkompromisowość oraz konsekwencję w podejmowaniu artystycznych wyborów – realizowanych świadomie i mądrze.

Dialog idealny. Zawierucha wygrywa Nową Tradycję 2021


Absolutnie nie chciałbym, aby moja odpowiedź była potraktowana jako rodzaj ucieczki, ale w tym dziwnym, anormalnym czasie pandemicznym (gdy i decyzje władz często nie pomagają, nie ułatwiają planowania artystom i organizatorom), wydarzeniem jest każda impreza, każdy koncert, a zwłaszcza każdy festiwal, który się odbył. A zatem wszystkie imprezy (skrótowo mówiąc): od Nowej Tradycji po Mikołajki Folkowe, a poprzez Folkowisko, Rozstaje, Ethno Port, Z Wiejskiego Podwórza i jeszcze parę innych. Ta determinacja, chęć trwania i siła przywiązania organizatorów, ale też publiczności oraz wykonawców zaowocuje, jestem przekonany, w kolejnych latach.

Tomasz Janas

***

Więcej recenzji i felietonów - w naszych działach Słuchamy i Piszemy.


Czytaj także

Zielnik pełen czułości

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2021 20:50
Późny debiut zespołu T/Aboret okazuje się dziełem bardzo dojrzałym – i spełnionym. Jest wielowątkową, finezyjną, autorską opowieścią.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Uroki osmętnicy

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2021 09:00
To świetny przykład połączenia muzyki ze wsi z muzyką z miasta w organiczną całość, w której spod skrzących się iskier tanecznego transu wyłania się przejmująca melancholia.
rozwiń zwiń