Historia

Jan Kozietulski – gwardzista Napoleona

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2021 05:45
- Komendę nad szwadronem mającym tego dnia służbę przy cesarzu sprawował właśnie Kozietulski. To właśnie jemu przypadł w udziale zaszczyt poprowadzenie jednej z najgłośniejszych szarż w całej historii wojen w Europie – mówił na antenie Polskiego Radia prof. Andrzej Notkowski.
Jan Kozietulski, fot. Wikimedia Commonsdomena publiczna
Jan Kozietulski, fot. Wikimedia Commons/domena publiczna

200 lat temu, 3 lutego 1821 roku, zmarł Jan Kozietulski, dowódca słynnej szarży pod Somosierrą.

Za młodu usiłował dostać się do Legionów gen. Dąbrowskiego we Włoszech. Wszelako ojciec wolał go widzieć wśród złotej młodzieży Warszawy i trzymał z dala od polityki. Jednak w 1806 roku Kozietulski wstąpił do wojska i został jednym z komendantów gwardii honorowej, utworzonej w stolicy na przyjęcie Napoleona Bonaparte.

Uczestniczył w kampanii napoleońskiej, toczonej na ziemiach polskich w latach 1806-1807, brał udział w krwawej bitwie pod Iławą. Następnie znalazł się w Hiszpanii jako dowódca gwardyjskiego szwadronu szwoleżerów. Gdy rozpoczęła się ofensywa na Madryt, cesarz postanowił uderzyć na miasto najkrótszą drogą – przez wąwóz Somosierra. Przejścia broniły duże siły hiszpańskie. 13 tysięcy żołnierzy i 16 dział.

- Komendę nad szwadronem mającym tego dnia służbę przy cesarzu sprawował właśnie Kozietulski. To właśnie jemu przypadł w udziale zaszczyt poprowadzenie jednej z najgłośniejszych szarż w całej historii wojen w Europie – mówił na antenie Polskiego Radia prof. Andrzej Notkowski.


Posłuchaj
08:16 jan leon kozietulski - szwoleżer doskonały___2213_02_iv_tr_0-0_108004151ce8fc67[00].mp3 Jan Kozietulski - audycja z cyklu "Kronika niezwykłych Polaków". (PR, 10.07.2002)

 

Szwadron Jana Kozietulskiego, liczący stu kilkudziesięciu żołnierzy otworzył przejście do Madrytu, zdobywając po drodze 16 dział i biorąc 3 tysiące jeńców. – Rzadko kiedy tak niewielkim kosztem osiągnięto takie korzyści militarne i polityczne. Droga na Madryt stała otworem – stwierdził gość audycji z cyklu "Kronika niezwykłych Polaków".

Napoleon Bonaparte i francuscy towarzysze broni okrzyknęli Polaków najwaleczniejszymi z walecznych, a Janowi Kozietulskiemu do munduru przypięto krzyż kawalerski Legii Honorowej.

W następnych latach Kozietulski uczestniczył w wielu słynnych bitwach wojen napoleońskich. W bitwie pod Wagram, gdzie poprowadził zwycięską szarże na jeden z austriackich pułków został ciężko ranny. Długi czas leczył się w Wiedniu.

Po wielkiej klęsce Napoleona pod Lipskiem wyprowadził otoczonego cesarza i przez Belgię oraz Holandię dotarł do Francji. Po Kongresie Wiedeńskim powrócił do kraju i służył w wojsku Królestwa Polskiego.

Posłuchaj audycji z cyklu "Kronika niezwykłych Polaków".

mjm


Czytaj także

Borodino - wygrana, która doprowadziła do klęski

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2020 05:27
- To jedna z ważniejszych bitew w dziejach Europy, świata, a także Polski - mówił na antenie PR prof. Paweł Wieczorkiewicz. - Starcie równie ważne jak Grunwald, a patrząc na skutki, może nawet ważniejsza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Józef Sułkowski – adiutant Napoleona

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2020 05:35
Jego krótkie życie to ciąg zadziwiających przygód godnych romantycznej powieści. Postać i losy Józefa Sułkowskiego fascynowały historyków, dramaturgów i pisarzy. Zginął równo 222 lata temu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Napoleon i Józefina - trudna miłość

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2019 05:00
Legenda głosi, że ostatnim słowem Napoleona na łożu śmierci było imię Józefiny. Kierowała nim miłość, czy poczucie winy z powodu oddalenia pierwszej żony? 
rozwiń zwiń