X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Bitwa pod Stoczkiem - walka o morale

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2020 05:55
Zwycięstwo sił polskich w pierwszej regularnej batalii powstania listopadowego nie miało kluczowego znaczenia strategicznego. Miało jednak duże znaczenie symboliczne. Polaków podnosiło na duchu, a Rosjanom, którzy nie doceniali przeciwnika, uświadomiło, że marsz na Warszawę nie będzie spacerem.
Audio
  • "Grzmią pod Stoczkiem armaty" - gawęda Zygmunta Nowakowskiego. (RWE, 19.02.1956)
Bitwa pod Stoczkiem, obraz Jana Rosena z 1890 roku,
"Bitwa pod Stoczkiem", obraz Jana Rosena z 1890 roku,Foto: źr. Wikimedia Commons/dp

14 lutego 1831 roku doszło do bitwy pod Stoczkiem, pierwszej bitwy powstania listopadowego. Korpus dowodzony przez gen. Józefa Dwernickiego zwyciężył wojska gen. Fiodora Geismara.

Posłuchaj felietonu Wacława Zbyszewskiego na temat polskiego zwycięstwa pod Stoczkiem.

Dziewięć dni wcześniej, w odpowiedzi na wydany przez polski sejm akt detronizacji cara Mikołaja I jako króla Polski do Królestwa Kongresowego wkroczyła licząca 115 tys. żołnierzy armia rosyjska pod dowództwem feldmarszałka Iwana Dybicza. Carski dowódca sądził, że bez problemu pomaszeruje wprost na Warszawę i szybko stłumi powstanie. Przeliczył się.

Dwernicki miał dopaść Geismara

Tymczasem polski Rząd Narodowy wysłał korpus gen. Józefa Dwernickiego na Wołyń. Weteran wojen napoleońskim miał sformować tam legię i wzniecić powstanie. Na wieść o wkroczeniu wojsk Dybicza, zmieniły się rozkazy Dwernickiego. Został skierowany przeciwko II dywizji konnej gen. Fiodora Geismara.  

Dwernicki planował atak z zaskoczenia, jednak jego zamiar zniweczyło pojmanie żołnierzy jego zwiadu przez rosyjski patrol. Geismar domyślił się zamiarów polskiego generała i zdołał skoncentrować swoje siły. Polski dowódca dysponował dwukrotną przewagą liczebną, ale jego oddziały były gorzej uzbrojone. Nierówna była przede wszystkim siła ognia artyleryjskiego. Sześć 3-funtowych dział Dwernickiego było niczym wobec dziesięciu armat rosyjskich większego kalibru.

Rychłowski śpiewa "Mazurka"

Obaj dowódcy postanowili jak najlepiej wykorzystać swoją siłę artyleryjską. Dwernicki uformował działa w baterię, osłonił ją oddziałami piechoty. Kawalerię rozstawił na flankach. Geismar nie docenił przeciwnika, zdecydował się na podzielenie swoich sił na dwie kolumny. Część wojska z 4 działami, pod dowództwem gen. Paszkowa, wysłał wprost na Polaków. Sam z pozostałymi siłami chciał okrążyć siły Dwernickiego od prawej flanki i zamknąć je w śmiertelnym uścisku.

Rosjanie zaniedbali rozpoznanie. Siły Paszkowa zmierzały w kierunku polskich wojsk wąskim, leśnym duktem i rozwijały szyk już pod ogniem nieprzyjaciela. Mimo to, silniejsze działa rosyjskie dały się we znaki batalionom piechoty osłaniającym polską baterię. Przed rozsypaniem szyku oddziałów miał powstrzymać pułkownik Rychłowski, który donośnym głosem zaśpiewał "Jeszcze Polska nie zginęła".

Fatalny błąd

Dwernicki wiedział, że mimo bohaterskiego poświecenia piechoty, jego oddziały nie wytrzymają długo pod ostrzałem rosyjskich dział. Zdecydował się na ryzykowny manewr. Rozkazał części kawalerii szarżę pod górę na pozycje Paszkowa. Gdy polscy jeźdźcy zbliżyli się do wojsk rosyjskich, Paszkow popełnił brzemienny w skutki błąd. Zamiast wysłać kontruderzenie jazdy, kazał oddać w kierunku Polaków salwę z karabinów. Generał wydał rozkaz za wcześnie i broń o niskiej celności i małym zasięgu nie zrobiła większych szkód w polskich szeregach.  

Geismar, oddzielony ze swoją kolumną pasem mokradeł, mógł się tylko przyglądać, jak wojska Paszkowa roznoszone są na szablach polskich ułanów. Rosyjski generał czym prędzej rozwinął swoje szyki i rozpoczął ostrzał. Polski dowódca rzucił przeciwko niemu ułanów, jednak atak załamał się pod ogniem artylerii. Rosjanie mogli jeszcze wygrać tę bitwę.

Decydująca szarża

To wtedy aktem osobistego heroizmu wykazał się Dwernicki. Napoleoński weteran poderwał wszystkie odwody i na ich czele sam poprowadził szarżę na pozycje nieprzyjaciela. Polska kawaleria uderzyła w Rosjan od czoła i flanki. Szyki Rosjan załamały się, sam Geismar musiał salwować się ucieczką.

Bitwa nie miała większego znaczenia strategicznego, jednak jako pierwsza bitwa regularnego wojska polskiego z rosyjskim najeźdźcą miała ważne znaczenie symboliczne i podnosiła morale mieszkańców Królestwa Polskiego. Smutny epilog starcia wyłania się z późniejszych losów głównych bohaterów boju pod Stoczkiem. Dwernicki po upadku powstania przez siedemnaście lat musiał przebywać na emigracji. Geismar brał udział w szturmie na Warszawę, który zakończył listopadowy zryw. Zdobywał redutę, która do historii przeszła jako reduta Ordona.

bm

Zobacz więcej na temat: HISTORIA powstanie listopadowe
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Powstanie listopadowe – klęska na własne życzenie

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2019 06:00
Rządy cara Mikołaja I, łamanie przez niego konstytucji z 1815 roku, wprowadzenie cenzury, prześladowania organizacji patriotycznych – to główne przyczyny wybuchu powstania listopadowego. Do ujścia nastrojów rewolucyjnych doszło w nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Józef Bem – człowiek ze spiżu

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2019 05:35
Adiutant Józefa Bema, węgierski poeta Sándor Petőfi powiedział kiedyś: "Bemowi zawdzięczam więcej niż ojcu. Ojciec dał mi życie, a Bem honor".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Królestwo Kongresowe - pół-Polska pod carskim berłem

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2017 06:07
"Złe z dobrem pomieszane, ale lepiej nam będzie, niż było" - wyrażał nadzieję o Królestwie Kongresowym książę Adam Jerzy Czartoryski. Szybko okazało się, że carskiego absolutyzmu nie da się połączyć z polską wolnością.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Józef Chłopicki i kompleks klęski Napoleona

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2019 07:55
Był jednym z najbardziej doświadczonych polskich dowódców epoki zrywu listopadowego. Z armią napoleońską zwojował całą Europę – od Półwyspu Iberyjskiego po Moskwę. Dlaczego zatem nie sprawdził się jako dyktator powstania?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jan Zygmunt Skrzynecki – chory na ambicję i brak umiejętności

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2017 06:00
Jeśli powstanie listopadowe kiedykolwiek miało szansę powodzenia, to właśnie podczas sprawowania władzy naczelnej przez Skrzyneckiego. Brak wiary w zwycięstwo i bierność dowódcy zaprzepaściły szanse na odparcie rosyjskiej armii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jan Krukowiecki – przegrał Warszawę

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2019 05:40
- Był człowiekiem, w którym w przedziwny sposób łączyło się ambicjonerstwo i zapał bojowy, warcholstwo, ale i chęć rozprawienia się z miernością - mówił o generale powstania listopadowego dr Jan Sałkowski na antenie Polskiego Radia.
rozwiń zwiń