Historia

Nie taki Szwed straszny, czyli bitwa pod Warką

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2022 05:45
Polska jazda ścigała armię nieprzyjaciela przez trzy dni. Przybyła 170 kilometrów, by w otwartej bitwie rozgromić niezwyciężonych dotąd Szwedów. Wiktoria z kwietnia 1656 roku wpłynęła na przebieg "potopu". 
Fragment obrazu Franciszka Smuglewicza Stefan Czarniecki w Bitwie pod Warką, XVIII wiek
Fragment obrazu Franciszka Smuglewicza "Stefan Czarniecki w Bitwie pod Warką", XVIII wiekFoto: Domena publiczna

7 kwietnia 1656 roku rozegrała się bitwa pod Warką. Oddziały polskie pod dowództwem Stefana Czarnieckiego i Jerzego Sebastiana Lubomirskiego pokonał szwedzkie wojska.


Posłuchaj
09:20 glosa do trylogii - potop odc 12.mp3 Gawęda prof. Władysława Czaplińskiego na temat bitwy pod Warką z cyklu "Glosa do Trylogii" (PR, 1972)

 

Król Karol w pułapce

Latem 1655 roku Szwedzi dowodzeni przez swojego władcę Karola X Gustawa rozpoczęli inwazję na Rzeczpospolitą. Błyskawicznie zajęli niemal całą Polskę w tym Warszawę czy Kraków i zmusili króla Jana Kazimierza do opuszczenia kraju. Liczne grabieże i przestępstwa dokonywane przez wojska okupacyjne szybko dały się we znaki wszystkim warstwom społecznym. Stąd jeszcze pod koniec 1655 roku mieszkańcy Rzeczypospolitej zaczęli stawiać zbrojny opór nieprzyjacielowi. Powrót do kraju Jana Kazimierza i powszechne powstanie, które wybuchło na południu Polski, zaniepokoiło Karola X Gustawa.


Ujscie Brandt 1200.png
Kapitulacja pod Ujściem. Potop szwedzki zaczął się od sromotnej klęski Polaków

W początkach następnego roku Szwed ruszył na czele armii w kierunku Lwowa, gdzie przebywał polski król. Jednak nigdy tam nie dotarł. Polacy świadomi przewagi nieprzyjaciela prowadzili „wojnę szarpaną”, unikając otwartych bitew. Liczne potyczki stoczone z wojskami dowodzonymi przez Stefana Czarnieckiego nadwątliły szwedzkie siły i zmusiły najeźdźcę do porzucenia planów zniszczenia zgrupowania Jana Kazimierza. Wycofujący się w pośpiechu Karol dał się złapać w zasadzkę i utknął w widłach Wisły i Sanu. Otoczonemu przez siły polsko-litewskie królowi ruszyły z pomocą posiłki z Warszawy.

Starcie pod Warką

Polscy wodzowie, Stefan Czarniecki i Jerzy Sebastian Lubomirski, wziąwszy 6-8 tys. żołnierzy, ruszyli 4 kwietnia 1656 roku w kierunku szwedzkiej odsieczy. Pozostałe siły, czekając na powrót swoich wodzów, miały pilnować Karola. Dowodzący szwedzkimi posiłkami, wynoszącymi ok. 2,5 tys. ludzi, margrabia badeński Fryderyk, na wieść o zbliżających się Polakach rozpoczął odwrót w stronę Warszawy. Szwedzi poruszali się niespiesznie, ciągnąc za sobą liczne wozy taborowe. Nie spodziewali się, że polskie siły będą w stanie ich dogonić.

W trakcie trzydniowego pościgu Polacy przejechali 170 kilometrów i rozgromili szwedzką straż tylną. Rano, 7 kwietnia dotarli nad Pilicę, przez którą zaledwie kilka godzin wcześniej przeprawiły się główne siły Szwedów.

- Dowódca szwedzki dowiedział się, jakie niebezpieczeństwo mu grozi. Wobec tego szybko przerzucił swoje wojska po moście przez Pilicę pod Warką. Następnie ten most częściowo zburzył, rachując na to, że rzeka Pilica, wówczas rozlana, niewygodna do przejścia, powstrzyma przez jakiś czas wojska polskie – mówił prof. Władysław Czapliński w audycji z cyklu "Glosa do Trylogii”.

Szwedzi nie docenili Polaków. Ci, zostawiwszy niewielki oddział do naprawy mostu, znaleźli bród i przeszli na drugi brzeg rzeki. Czarniecki bez problemów rozprawił się ze słabymi oddziałami pozostawionymi w Warce, natomiast Lubomirski rozpoczął bitwę z głównymi siłami margrabiego. Z początku walka była bardzo wyrównana. Dopiero przyjście Czarnieckiego z pozostałymi siłami przesądziło o zwycięstwie Polaków, a uciekający w popłochu Szwedzi wpadali w ręce uzbrojonych chłopów.

Nie tylko wojna partyzancka

W czasie gdy Czarniecki i Lubomirski odnosili wspaniałą wiktorię w bitwie pod Warką, Karol X Gustaw zdołał uciec z pułapki. Nie udało się zatem pochwycić szwedzkiego króla, co prawdopodobnie doprowadziłoby do zakończenia konfliktu. Zwycięstwo pod Warką nie miało więc większej wartości strategicznej ani nie rozstrzygnęło losów wojny.

Mimo to bitwa pod Warką miała ogromne znaczenie psychologiczne. 7 kwietnia 1656 roku Polacy przekonali się, że są w stanie pokonać szwedzkiego okupanta w otwartej bitwie. To był moment przełomowy "potopu". Polska husaria górowała nad szwedzkimi rajtarami. Wzrosły morale, poprawiły się nastroje w armii, a powszechny opór przeciw nieprzyjacielowi przybierał na sile.

th

Czytaj także

Stefan Czarniecki. Jeden z dwóch Polaków uwiecznionych w hymnie

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2022 05:40
16 lutego 1665 roku zmarł Stefan Czarniecki, hetman polny koronny, wojewoda ruski, kijowski. W czasie potopu szwedzkiego wsławił się odważnymi działaniami przeciw wojskom króla Szwecji Karola X Gustawa. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Potop szwedzki. Zaatakowali skonfliktowaną Rzeczpospolitą

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2019 21:10
W czasie potopu szwedzkiego pod koniec 1655 roku miało miejsce oblężenie Jasnej Góry. Okazuje się, że badania historyków z XX wieku weryfikują wersję Henryka Sienkiewicza przedstawioną w "Potopie". 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kapitulacja pod Ujściem. Potop szwedzki zaczął się od sromotnej klęski Polaków

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2021 05:50
Kapitulacja wielkopolskiego pospolitego ruszenia pod Ujściem przed armią króla Karola X Gustawa 366 lat temu otworzyła Szwedom drogę do serca Polski. Wydarzenia nad Notecią ukazały anachroniczny charakter armii Rzeczpospolitej wobec nowego modelu prowadzenia wojen.
rozwiń zwiń