X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Lady Di - księżna ludu

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2017 06:00
Wielbiona przez tłumy, utytułowana, piękna i bogata. Wydawać by się mogło, że księżna Walii, Diana Frances Mountbatten-Windsor ma wszystko, czego dusza zapragnie. Zabrakło jej jednak szczęścia. Także tego wieczora, gdy kierowca jej limuzyny usiłował umknąć ścigającym ją wścibskim fotoreporterom.
Audio
  • Wielka Brytania opłakuję księżną Dianę - korespondencja Heleny Szmuness z Sekcji Polskiej BBC. (1.09.1997)
  • Księżna Walii nie żyje - fragm. serwisu informacyjnego Polskiego Radia. (PR, 31.08.1997)
Księżna Diana
Księżna DianaFoto: PAP/EPA /JOHN STILLWELL

20 lat temu, 31 sierpnia 1997 w wyniku ciężkich obrażeń odniesionych podczas wypadku samochodowego w Paryżu, zmarła Diana Frances Mountbatten-Windsor z domu Spencer, członkini brytyjskiej rodziny królewskiej, pierwsza żona Karola, księcia Walii, syna królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety II i Filipa, księcia Edynburga.

Wiadomość o śmierci księżnej Walii wstrząsnęła tysiącami Brytyjczyków. Morze kwiatów i zniczy ułożonych przed pałacem Buckingham i rezydencją Diany, pałacem Kensington pokazywały wszystkie telewizje świata. W taki sposób oddawali hołd osobie, z której śmiercią nie umieli się pogodzić.

- Nic tak nie jednoczy, jak wspólne przeżywanie bólu – mówiła w Polskim Radiu, dzień po tragicznym wypadku, Helena Szmuness z Sekcji Polskiej BBC. - Ten właśnie motyw najsilniej dochodzi dziś, kiedy zaczynamy wszyscy oswajać się z szokiem, wywołanym wiadomością o śmierci księżnej i uświadamiać sobie, kim była dla milionów ludzi, w jaki sposób zapisała się w życiu nas wszystkich, zarówno zwolenników monarchii, jak i jej zadeklarowanych przeciwników, starych, młodych, ludzi wszystkich społecznych warstw.

Lady Di

Od momentu zaręczyn, aż po kres jej dni, wiadomości o "Lady Di", jak ją często określano, elektryzowały tłumy ludzi na całym świecie. Jej ślub z następcą tronu brytyjskiego, księciem Karolem nazwano "ślubem stulecia". W uroczystości uczestniczyło 3500 osób, 600 tysięcy osób wiwatowało na cześć młodej pary na ulicach Londynu, a 750 mln śledziło ceremonię w telewizji.

W pierwszej połowie lat 90. prasa zaczęła ujawniać kulisy małżeństwa Karola i Diany. Publikowano materiały, które kompromitowały obie strony. Ujawniono wieloletni romans księcia Walii z Camillą Parker-Bowles, informowano o związkach Lady Di m.in. z Jamesem Hewittem. 9 grudnia 1992 roku premier John Major wygłosił oświadczenie, powiadamiające Izbę Gmin o separacji księcia i księżnej Walii:

- Pałac Buckingham ogłasza, że książę i księżna Walii zdecydowali się na separację. Ich konstytucyjna pozycja pozostaje niezmieniona. Decyzja została podjęta za obopólną zgodą, oboje też będą wspólnie wychowywać swoje dzieci. Ich Królewskie Wysokości będą także w przyszłości wypełniać zobowiązania publiczne oraz w miarę możliwości brać wspólnie udział w uroczystościach rodzinnych oraz narodowych. Królowa oraz książę Edynburga ubolewają nad tą decyzją, przyjmują ją jednak ze zrozumieniem i współczuciem, uwzględniając trudności, które doprowadziły do tego kroku. Ich Królewskie Wysokości mają nadzieję, że nie będzie więcej naruszana sfera prywatności księcia i księżnej. Obydwoje są zdania, że zachowanie nienaruszonej sfery prywatnej księcia i księżnej jest konieczne do zapewnienia ich dzieciom szczęśliwego i bezpiecznego domu oraz dalszego wypełniania przez nich obowiązków publicznych – oświadczył  John Major.

Rozwiedziona

Rozwód pary orzeczono po 4-letniej separacji w 1996. Diana zachowała tytuł "Księżnej Walii". Bulimia, depresja, rozpad małżeństwa - "Lady Di” stale była na ustach mediów.

W ostatnim roku życia księżna poświęciła się głównie działalności dobroczynnej. Wspólnie z żoną prezydenta Stanów Zjednoczonych Billa Clintona - Hilary uczestniczyła w zbiórce pieniędzy na badania diagnozujące raka piersi. Często odwiedzała szpitale, gościła w centrum zajmującym się chorymi na AIDS, brała udział w akcjach charytatywnych. Za namową księcia Williama, wystawiła na aukcję 79, wybranych przez siebie i syna sukien, w których występowała na balach, uroczystych kolacjach, premierach filmowych. Jedną z kreacji sprzedano za rekordowo wysoką cenę 222 500 $, a cały zysk z aukcji zasilił organizacje charytatywne wspierane przez Dianę. Na kilka tygodni przed śmiercią spotkała się z Matką Teresą z Kalkuty, która sama zmarła 5 września 1997, kilka dni po odejściu księżnej Walii.

Kobieta wielkiego serca

- W świecie, gdzie tyle jest samotności, zagubienia, odrzucenia, ona jedna w całej monarszej rodzinie, odczuwała i reagowała tak, jak my - mówili Brytyjczycy.

Powszechnej żałobie towarzyszyło ogromne poirytowanie na tych, którzy według opinii publicznej "ścigali Dianę aż do progu śmierci", a przede wszystkim na fotoreporterów, którzy nie chcieli zostawić jej w spokoju.

- Pałac królewski był często w ostatnich latach atakowany za brak społecznego słuchu i niewłaściwe odczytywanie uczuć i wątpliwości społecznych - mówiła w swej korespondencji z Londynu Helena Szmuness z Sekcji Polskiej BBC. - Tym razem królowa Elżbieta i jej doradcy nie powinni mieć żadnych wątpliwości, że wspaniały, godny pochówek "księżnej ludu" jest ludowi, w tych trudnych chwilach, bardzo potrzebny – stwierdziła komentatorka.

Miała tylko 36 lat

Księżna Walii zmarła w wyniku wypadku 31 sierpnia 1997. Mercedes, którym wraz z Dianą podróżowali: producent filmowy Mohamed Al-Fayed, jego ochroniarz Trevor Rees-Jones  oraz kierowca Henri Paul o godz. 0:24 uderzył w 13. filar paryskiego tunelu Alma. Samochód uciekał przed fotoreporterami. Henri Paul i Dodi Al-Fayed zginęli na miejscu. Księżna zmarła po trzygodzinnej akcji ratunkowej.

Posłuchaj korespondencji Heleny Szmuness z Sekcji Polskiej BBC na temat reakcji Brytyjczyków na wieść o śmierci księżnej Diany.

bs

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Księżna Diana łakomym kąskiem dla filmowców

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2012 13:00
Lista aktorek, które mają się pojawić w obrazach o Księżnej jest imponująca: Keira Knightley, Scarlett Johansson i Naomi Watts. Obecnie powstają aż 3 filmy poświęcone "Królowej ludzkich serc".
rozwiń zwiń