X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Tadeusz Reytan – obrońca honoru Rzeczypospolitej

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2018 06:09
- Tadeusz Reytan odebrał sobie życie w 1780 r. w majątku Hruszówka koło Nowogródka. Samobójcę pochowano w zakątku ogrodu, bodaj nawet bez nagrobka. 150 lat później mój wuj, Henryk Grabowski wystawił ładną, neogotycką kaplicę i złożył w krypcie odnalezione szczątki swego przodka – opowiadał historyk, prof. Stefan Kieniewicz.
Audio
  • "Reytan i Matejko" - aud. Elizy Bojarskiej z cyklu "Anegdoty i fakty" z udziałem historyka, prof. Stefana Kieniewicza (19.02.1989)
Protest Reytana na obrazie Jana Matejki Reytan. Upadek Polski (1866). Wikimedia Commonsdp. Obecnie w zbiorach Zamku Królewskiego w Warszawie
Protest Reytana na obrazie Jana Matejki ”Reytan. Upadek Polski” (1866). Wikimedia Commons/dp. Obecnie w zbiorach Zamku Królewskiego w Warszawie

Słynne płótno

"Obraz wydał mi się najprzód nieprzyjemny w tonie, jakiś fioletowy, a nie harmonijny w kolorach. Potem wydał mi się niezrozumiały. Matejko sam tłumaczył kogo, która figura wyobraża, ale mimo tłumaczeń i przekonywania, że malarz – jak poeta – ma prawo do wielkich licencyj, nie mogłem jakoś pogodzić Reytana z Kołłątajem, obojętności Michała Czartoryskiego ze straszną sceną w drugim końcu obrazu. Sala wydała mi się tak płytką, że figury tłoczyły się w niej jak na odpuście. A sam Reytan? Czy on w rozpaczy? Czy on w konwulsjach?” – tak Stanisław Tarnowski opisał swe pierwsze wrażenia po obejrzeniu słynnego obrazu zatytułowanego "Reytan. Upadek Polski". Jan Matejko namalował płótno w 1866 r.

Koligacje prof. Stefana Kieniewicza

Do sceny, przedstawionej przez malarza nawiązała Eliza Bojarska w audycji pt. "Reytan i Matejko", w lutym 1989 r. Do udziału w programie zaprosiła historyka, prof. Stefana Kieniewicza , który, jak się okazało, miał związki rodzinne z Tadeuszem Reytanem.

- Sam nie wiem, kiedy doszło do mej świadomości, że babka moja była Reytanówna z domu – mówił w audycji – że była stryjeczną prawnuczką Tadeusza. Została mi po przodku pamiątka – srebrny kubek, bez nóżki, dar szlachty nowogródzkiej dla swego posła, Tadeusza Reytana. Na dnie owego kubka jest misternie wyryty napis: ”Vivat Tadeus Reytan!”.

Alegoria upadku

Obraz Jana Matejki, przedstawiający scenę rozpaczliwej obrony ciągłości Rzeczypospolitej był zdaniem prof. Kieniewicza jednym z najciekawszych w twórczości artysty.

- To nie jest obraz ściśle historyczny, lecz historiozoficzny – komentował historyk. – Nie odtwarza on, w zamierzeniu mistrza, określonej chwili dziejowej, ale chce dać syntezę epoki, określonego problemu. Obraz jest alegorią upadku Rzeczypospolitej.

Przebieg wydarzeń

Tadeusz Reytan był synem zamożnego ziemianina Dominika Reytana, podkomorzego nowogródzkiego. Wybrany na Sejm rozbiorowy udał się do Warszawy. Na pierwszej sesji 19 kwietnia 1773 wraz z Samuelem Korsakiem i Stanisławem Bohuszewiczem sprzeciwiał się zawiązaniu na sejmie konfederacji pod przewodnictwem Adama Ponińskiego, umożliwiającej zatwierdzenie traktatu I rozbioru Polski. Po jego dokonaniu, miał uniemożliwić wyjście sygnatariuszom rozbioru, wołając do nich: "Chyba po moim trupie”. Takie stanowisko zgodne było z wytycznymi, jakie otrzymał w swoim nowogródzkim sejmiku: bronić całości Polski z narażeniem życia i mienia.

Przeciw Targowicy

Reytan nie chciał zerwania obrad. Wysuwał jako jedyne żądanie wybór marszałka. - Posłowie zjechali się na Sejm wolny za uniwersałem królewskim - mówił - nie zaś na Sejm pod konfederacją zawiązany.

Po 36 godzinach heroicznego oporu, Reytan i jego towarzysze odebrali hiobową wieść, że król Stanisław August Poniatowski przystąpił do Targowicy. Od tej chwili okupowanie izby poselskiej nie miało już sensu.

To, co działo się wówczas w Sejmie opisał później Jerzy Zawieyski:

"Czwarty dzień trwały obrady, Reytan chcąc wstrzymać posłów od rozejścia się, przedarł się z Korsakiem ku drzwiom, zastąpił drogę rozchodzącym, rozkrzyżował ręce w drzwiach, w jednej trzymając laskę marszałkowską, zaklinał i błagał posłów, by nie oddali się na wstyd i hańbę".

Po sejmie rozbiorowym, Tadeusz Reytan wyjechał na Litwę i według tradycji rodzinnej popadł w obłęd. 8 sierpnia 1780 popełnił samobójstwo. Jego szczątki odkryto w okresie II Rzeczypospolitej. Został pochowany w 1930 r. wystawionej przez potomka, Henryka Grabowskiego krypcie.

Symbol patriotyzmu

Wkrótce po śmierci rozpowszechnił się w Polsce kult jego postaci. Portrety Reytana pojawiały się na licznych rycinach jako symbol prawdziwego patrioty. Zdaniem prof. Stefana Kieniewicza, Tadeusz Reytan bez większej świadomości podjął swój los historyczny, który uczynił z niego symbol i mit narodowy.

A obraz Jana Matejki? - Reytan Matejki podtrzymuje w nas etyczne przeświadczenie o słuszności, o koniecznej potrzebie bezsilnego nawet protestu. Lekcja ta dziś zdaje się nie pozostaje bez echa. Dobrze to jest czy źle? Nie mnie staremu rozstrzygać – stwierdził na zakończenie prof. Stefan Kieniewicz.

Anegdoty i fakty – posłuchaj opowieści prof. Stefana Kieniewicza o człowieku, który dla wielu stał się symbolem walki w obronie wolności Rzeczypospolitej.

bs

Czytaj także

Konfederacja targowicka - symbol zdrady narodowej

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2018 06:00
Słowo "targowica" jest w języku polskim synonimem najcięższej zdrady narodu i państwa. Przywódcy konfederacji targowickiej dążyli do podziału państwa na samodzielne prowincje i nie zamierzali poddać się prawom ustanowionym przez Konstytucję 3 Maja.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jan Matejko – malarz dziejów narodu polskiego

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2014 06:00
– To był człowiek, który tworzył nerwami. Wlewał w siebie litrami czarną kawę, odpalał papierosa od papierosa – mówiła o malarzu dr Maria Przemycka-Zielińska, kustosz Dworu Matejki w Krzesławicach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hołdy pruskie – wielki moment złotej epoki zygmuntowskiej

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2013 06:00
Każdy nowo wybrany wielki mistrz zakonu krzyżackiego jako książę Królestwa Polskiego miał obowiązek złożyć hołd lenny królowi Polski, w ciągu 6 miesięcy po swoim obiorze.
rozwiń zwiń