Redakcja Polska

Redukcja części wojsk amerykańskich w Niemczech. Wojska USA mogą opuścić Europę

05.05.2026 09:00
W ramach zapowiadanej redukcji części wojsk w Niemczech armia USA zamierza wycofać 5 tys. żołnierzy z Vilseck w Bawarii; baza ma jednak nadal funkcjonować, pozostanie tam co najmniej 8 tys. wojskowych - poinformowały w poniedziałek dziennik „Bild” i rozgłośnia Bayerischer Rundfunk.
Audio
  • „–Nie tyle sam poziom redukcji wojsk USA w Europie jest dziś kluczowy, ile sposób, w jaki te decyzje są podejmowane i komunikowane, bo to on podważa zaufanie w NATO” – mówi dr hab. Krzysztof Wasilewski, amerykanista i politolog z Politechniki Koszalińskiej, w rozmowie z Piotrem Żułnowskim. [posłuchaj]
Żołnierz 2. Pułku Kawalerii Armii Stanów Zjednoczonych stoi obok znaku miejscowości Vilseck, bazy macierzystej pułku, na poligonie armii Stanów Zjednoczonych w Grafenwoehr w Niemczech
Żołnierz 2. Pułku Kawalerii Armii Stanów Zjednoczonych stoi obok znaku miejscowości Vilseck, bazy macierzystej pułku, na poligonie armii Stanów Zjednoczonych w Grafenwoehr w Niemczechfot. Reuters

Decyzja administracji Donald Trump o wycofaniu około 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec może być początkiem szerszych zmian w obecności militarnej Stanów Zjednoczonych w Europie. Choć liczba ta – na tle około 76 tysięcy amerykańskich wojskowych na kontynencie – nie wydaje się przełomowa, jej znaczenie wykracza poza czysto wojskowy wymiar.

– „Nie tyle stanowi zagrożenie to, że te 5 tysięcy żołnierzy opuści Europę, ale bardziej destabilizacja NATO” – ocenia amerykanista dr Krzysztof Wasilewski z Politechniki Koszalińskiej.

Szczególne znaczenie mają amerykańskie instalacje w Niemczech, które pełnią funkcję nie tylko regionalną, ale i globalną. Jednym z kluczowych punktów jest kompleks Grafenwoehr–Vilseck w Bawarii – największy stały ośrodek szkoleniowy armii USA w Europie. W bazie Rose Barracks w Vilseck stacjonuje 2. Pułk Kawalerii wyposażony w transportery Stryker.

Według doniesień niemieckich mediów baza nie zostanie zamknięta, a w regionie ma pozostać co najmniej 8 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Mimo to lokalne władze nie kryją obaw o skutki ewentualnych ograniczeń.

– „To dla nas poważny cios” – powiedział burmistrz Vilseck Thorsten Graedler, wskazując na możliwe konsekwencje gospodarcze dla miasta, w którym wraz z rodzinami mieszka ponad 10 tysięcy Amerykanów.

Obecność wojsk USA od lat stanowi fundament lokalnej gospodarki, a także ważny element infrastruktury NATO. Amerykanie inwestowali tam w ostatnim czasie w rozwój zaplecza mieszkaniowego i logistycznego, co dodatkowo komplikuje ewentualne decyzje o ograniczeniu obecności.

Eksperci podkreślają, że kierunek zmian w polityce USA nie jest nowy i był widoczny już wcześniej, m.in. w czasie prezydentury Barack Obama. Oznacza to, że Europa musi przygotować się na stopniowe zmniejszanie amerykańskiego zaangażowania.

– „Europa musi wziąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Na zwiększenie obecności USA nie ma co liczyć” – podsumowuje Wasilewski.

Choć Pentagon zapowiada, że proces redukcji potrwa od 6 do 12 miesięcy i nie wskazano jeszcze konkretnych lokalizacji, kierunek zmian wydaje się jasny. Bezpieczeństwo Europy w coraz większym stopniu będzie zależeć od decyzji podejmowanych na samym kontynencie.

PRdZ/PAP/pż

USA negocjują z Danią dostęp do trzech dodatkowych baz na Grenlandii

02.04.2026 09:00
Stany Zjednoczone prowadzą negocjacje z Danią w sprawie dostępu do trzech dodatkowych baz na Grenlandii, w tym dwóch opuszczonych wcześniej przez Amerykanów – poinformował w środę dziennik „New York Times”.

Biały Dom: Trump rozważa wyjście USA z NATO, o tym rozmawiał z szefem Sojuszu

09.04.2026 12:15
Wyjście Stanów Zjednoczonych z NATO jest czymś, o czym prezydent USA Donald Trump prowadzi dyskusje i o tym rozmawiał z sekretarzem generalnym Sojuszu Markiem Rutte - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

Stany Zjednoczone potrzebują naszej pomocy, ale nie w wojnie [KOMENTARZ]

09.04.2026 16:45
Informacja o zawieszeniu broni w wojnie USA i Izraela z Iranem była promykiem nadziei w coraz gęstszym mroku jaki na świat sprowadza ten konflikt. Niestety szybko okazało się, że nadzieja ta jest bardzo krucha. Raptem kilka godzin po jego ogłoszeniu Izrael dokonał brutalnego nalotu na Bejrut, zabijając i raniąc setki osób. Tymczasem cała ta wojna jest szaleństwem, którego nie można oceniać w racjonalnych kategoriach.