Amerykańskie inwestycje w Polsce
Trwa amerykański rekonesans wojskowy w Polsce. Najbliżsi współpracownicy prezydenta Donalda Trumpa wizytują wytypowane miejsca w naszym kraju, w których w przyszłości mogliby stacjonować żołnierze z USA. Chodzi o stałe bazy wojskowe, a pod uwagę branych jest kilka lokalizacji – przede wszystkim na zachodzie Polski. Przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej wraz z delegacją z USA wizytują obiekty wojskowe, głównie w zachodniej części Polski, które mogą stać się stałymi bazami dla amerykańskich żołnierzy. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla, że mimo znacznych kosztów ze strony polskiej, jest to kluczowa inwestycja w bezpieczeństwo kraju. Ostateczna decyzja o lokalizacji należy do Amerykanów.
Równolegle Polska ubiega się o utworzenie centrum serwisowego dla rakiet PAC-3 systemu Patriot. O realizację tego projektu, opierającego się na ustaleniach z lipcowego szczytu NATO w Ankarze, Warszawa rywalizuje z Niemcami, Holandią i Szwecją.
Reakcja na rosyjski sabotaż
Podczas spotkania w Bratysławie premier Donald Tusk poinformował o otrzymaniu od szefa CIA raportu ostrzegającego przed rosyjskimi prowokacjami i sabotażem w Europie.
W odpowiedzi szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zaproponował zaostrzenie środków ostrożności w całej Unii Europejskiej. Wśród głównych propozycji znalazły się:
-
obowiązek posiadania paszportów biometrycznych przez obywateli Rosji,
-
redukcja liczby rosyjskich dyplomatów w UE,
-
zakaz wjazdu do Wspólnoty dla Rosjan, którzy walczyli w Ukrainie.
Konieczność takich działań potwierdzają ostatnie incydenty, w tym udaremniona operacja szpiegowska w Rumunii, gdzie obywatel Rosji dokumentował obiekty strategiczne i bazy NATO.
Niemiecki zwrot polityczny
Niepokój w regionie budzą także wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt, gdzie skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) zdobyła blisko 44% głosów. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenia ten wynik jako ostrzeżenie dla całej Europy przed wzrostem poparcia dla radykalnych ugrupowań.
Eksperci wskazują, że sukces AfD – partii opowiadającej się m.in. za ponownym importem surowców z Rosji – może wpłynąć na niemiecką politykę zagraniczną i sygnalizuje wyraźną zmianę nastrojów społecznych. Liderka ugrupowania Alice Weidel zapowiada w przyszłości dążenie do wyjścia Niemiec ze strefy Schengen oraz rezygnacji z waluty euro.
Na magazyn Mija Tydzień zaprasza Katarzyna Semaan.