Redakcja Polska

Prezydent Karol Nawrocki proponuje konsultacje w sprawie polskiej wersji programu SAFE

05.03.2026 14:40
Prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński przedstawili w środę propozycję „polskiego SAFE 0 proc.”. W odróżnienia od unijnego, „polski SAFE” miałby być finansowany z pomocą NBP. Politycy obozu rządzącego podkreślają, że propozycja nie może wejść w życie kosztem programu unijnego.
Audio
  • Prezydent Karol Nawrocki proponuje konsultacje w sprawie polskiej wersji programu SAFE. Materiał Przemysława Pawełka [POSŁUCHAJ]
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol NawrockiFoto: Aleksander Zieliński/Kancelaria Sejmu (cc-by-4.0)

W środę prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim „aby znaleźć korzystną, suwerenną, bezpieczną, dobrą i efektywną alternatywę dla (europejskiego programu) SAFE”. Wśród wad programu prezydent wymienił m.in. warunkowość wypłat środków podkreślając, że jest ona „zagrożeniem dla stabilizacji i dla rozwoju polskich sił zbrojnych”.

Tą korzystniejszą dla Polski wersją programu SAFE miałby być - zaproponowany przez Nawrockiego i Glapińskiego - „polski SAFE 0 proc.” Ma on w swoich założeniach zagwarantować 185 miliardów złotych na zbrojenia. Środki te - według zapowiedzi prezydenta - nie byłyby obarczone odsetkami. Nawrocki powiedział, że jeśli będzie taka potrzeba, jest gotów wyjść z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie oraz liczy, że zostanie ona podjęta „zgodnie z konsensusem wszystkich środowisk politycznych w polskim parlamencie”. Podkreślił również, że na ten moment nie zamierza przedstawić swojej decyzji co do - czekającej na jego podpis - rządowej ustawy wdrażającej europejski program SAFE.

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał po konferencji Nawrockiego, że prezydent ma czas na podjęcie decyzji do 20 marca. Dodał, że Nawrocki zaprosi premiera Donalda Tuska, wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysz oraz prezesa NBP Adama Glapińskiego na spotkanie, aby omówić „za i przeciw” prezydenckiego programu.

Prezes NBP Adam Glapiński pytany na konferencji, z jakich aktywów rezerwowych bank centralny planuje sfinansować „SAFE 0 proc.”, odpowiedział: „z żadnej części części rezerw nie możemy skorzystać, w tym sensie, że część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu”.

- Na przykład zysk (NBP), w większości, w 95 proc. przekazujemy rządowi. On jest używany w określonym celu. W tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności - dodał i podkreślił, że „środki, które zostaną wykreowane, zostaną przekazane tak, jak każe prawo, rządowi, Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych”. - I już jest kwestią innych ciał decyzyjnych, jak zostaną wykorzystane. Naszym zadaniem byłoby tylko, żeby te środki przekazać. Na tym nasza rola się kończy - zaznaczył.

Adam Glapiński przekazał, że NBP obliczył, iż istnieje możliwość takiego finansowania, oraz że szanse na nie byłyby jeszcze większe, gdyby prezydent Nawrocki „sięgnął po rozwiązanie ustawowe”. Dodał, że o dalszych jego szczegółach będzie mówił w przyszłości.

Zbigniew Bogucki w rozmowie z Polsat News powiedział, że nie widzi przeciwskazań, aby „SAFE 0 proc.” był finansowany z rezerw walutowych NBP. Według niego NBP mógłby przekazać choć część rezerwy deponowanej w złocie, która wynosi równowartość 74 miliardów euro. - Dlaczego z tego nie skorzystać? Dlaczego wiązać sobie ręce warunkowością? - pytał.

Politycy obozu rządzącego podeszli do propozycji dodatkowego finansowania polskiego wojska pozytywnie, zaznaczając przy tym, że „SAFE 0 proc.”, nie może się ono wiązać z wetem europejskiego programu SAFE. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że po pierwsze liczy na podpis prezydenta pod ustawą mającą wdrożyć europejski program SAFE. Choć jak dodał, jeśli pojawią się kolejne instrumenty finansowania armii - jako dodatkowe środki, a nie alternatywa - Wojsko Polskie na tym zyska.

Podobne stanowisko zajęła pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która stwierdziła, że polski „SAFE 0 proc.” to świetna wiadomość dla wojska, oraz że można w ten sposób otrzymać dodatkowe pieniądze na zakupy m.in. w USA. Wiceszef MON Cezary Tomczyk powiedział z kolei, że nie wyobraża sobie zawetowania ustawy o SAFE przez prezydenta.

W ocenie komentatorów, z którymi rozmawiała PAP, „polski SAFE 0 proc.” jest próbą uzasadnienia ewentualnego weta prezydenta do ustawy o wdrożeniu unijnego programu SAFE oraz dowodem na silny nacisk polityczny na prezydenta ze strony PiS. Podkreślają oni również, że propozycję prezydenta będzie można w pełni ocenić dopiero po poznaniu wszystkich szczegółów. Inny z ekspertów zaś dodał, że możemy skorzystać równolegle z programu unijnego i polskiego.

Na biurku prezydenta leży obecnie przyjęta przez parlament ustawa wdrażająca SAFE, czyli program unijnych pożyczek na szybkie inwestycje państw europejskich w obronność. W ramach programu Polska może otrzymać nawet 43,7 mld euro na zakupy sprzętu wojskowego. Prezydent ma czas do 20 marca na podjęcie decyzji ws. podpisania ustawy.

PAP/PP

Wojsko w gotowości do ewakuacji Polaków potrzebujących pomocy medycznej na Bliskim Wschodzie

04.03.2026 16:30
Szef MON wskazał, że ewakuacja pozostałych obywateli odbywa się środkami transportu cywilnego. - Są używane z jednej strony biura podróży, z drugiej Polska Organizacja Turystyczna, LOT - zaznaczył

Warszawskie metro może zmienić się w schron dla 100 tysięcy ludzi. Rusza program "Podziemna tarcza"

05.03.2026 11:00
W sytuacjach zagrożenia stacje i tunele metra w Warszawie mogą pełnić funkcję schronów dla cywilów. Miasto wdraża program „Podziemna Tarcza”, który obejmuje budowę magazynów kryzysowych pod ziemią. Nowe linie metra są projektowane z uwzględnieniem ich obronnej roli, a niektóre stacje wyposażono już w szczelne wrota.

100 tys. osób opuściło Teheran. ONZ ostrzega przed katastrofą humanitarną w regionie

05.03.2026 09:00
Ponad 100 tysięcy osób opuściło stolicę Iranu w ciągu zaledwie 48 godzin od wybuchu otwartego konfliktu zbrojnego. Najnowszy raport Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) kreśli obraz gwałtownej eskalacji, która uderza w region zamieszkany przez blisko 25 milionów osób już wcześniej dotkniętych kryzysem uchodźczym.