Redakcja Polska

Planowane na piątek rozmowy USA-Iran ws. porozumienia pokojowego nie odbędą się

19.06.2026 10:55
Ministerstwo spraw zagranicznych Szwajcarii przekazało, że rozmowy USA i Iranu w górskim kurorcie Buergenstock nie odbędą się, jak planowano w piątek. Kilka godzin wcześniej Biały Dom powiadomił, iż wiceprezydent J. D. Vance zrezygnował ze spotkania z delegacją Iranu.
Audio
  • Stany Zjednoczone i Szwajcaria zapewniają, że proces negocjacji USA-Iran nie jest zagrożony. Kilka godzin temu poinformowano, że zaplanowane na dzisiaj pierwsze rozmowy pokojowe obu stron zostały przełożone. Amerykanie mówili, że chodziło o problemy logistyczne. Wywołało to obawy o trwałość rozejmu, zawartego kilka dni temu. [posłuchaj]
J. D. Vance
J. D. Vancefot. Reuters

„Plany nadchodzących rozmów technicznych nie zostały jeszcze sfinalizowane, a delegacja amerykańska jest gotowa wyjechać przy pierwszej nadarzającej się okazji” – głosi oświadczenie Waszyngtonu dotyczące odwołania spotkania Vance’a.

Informacja o wstrzymaniu spotkania Iran-USA zwiększa niepewność co do kolejnego etapu negocjacji po tym, gdy Teheran i Waszyngton podpisały tymczasowe memorandum, mające na celu zakończenie wojny i ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.

Wcześniej zapowiadano, że w piątek zaczną się rozmowy techniczne, mające trwać 60 dni i doprowadzić do finalnego porozumienia kończącego wojnę z Iranem, rozpoczętą przez USA i Izrael w ostatnim dniu lutego.

- Plany nadchodzących rozmów technicznych nie zostały jeszcze sfinalizowane, a delegacja amerykańska jest gotowa wyjechać przy pierwszej nadarzającej się okazji – głosi oświadczenie Waszyngtonu dotyczące odwołania spotkania Vance’a.

Oświadczenie Białego Domu - przekazał portal Axios - pojawiło się kilka godzin po tym, jak Iran odwołał lot własnej delegacji, powołując się na ciągłe ataki Izraela na Hezbollah w Libanie.

W czwartek późnym wieczorem powiązany z Hezbollahem portal Al Mayadeen poinformował, że Iran ostrzegł amerykańskich mediatorów, iż kwestia Libanu jest kluczowa dla przeprowadzenia, kontynuowania lub przerwania negocjacji.

Wstępne porozumienie między USA a Iranem zakłada zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, jednak nadal istnieją rozbieżności co do sposobu interpretacji i wdrożenia tego zapisu. Izrael nie został włączony do negocjacji porozumienia.

Wiceprezydent Vance w czwartek ostro skrytykował izraelskich urzędników za brak poparcia dla porozumienia nuklearnego USA z Iranem, oskarżając ministrów skrajnej prawicy o niedocenianie amerykańskiego wsparcia.

Urzędnik bliski premierowi Benjaminowi Netanjahu powiedział agencji Reutera, że Izrael „prowadzi uparte negocjacje” ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie utrzymania swojej obecności w Libanie.

Izrael zapowiedział, że nie wycofa się z południowego Libanu, nad którym od lat rząd tego kraju nie miał pełnej kontroli i który był de facto państwem w państwie, zdominowanym przez proirańską terrorystyczną organizację Hezbollah. Z tego terenu szyickie ugrupowanie zaatakowało Izrael trzeciego dnia wojny, wciągając do niej tym samym Liban.

Potencjalne wycofanie się armii z obszarów południowego Libanu było przedmiotem bezpośrednich negocjacji między Jerozolimą a Bejrutem, prowadzonych niezależnie od rozmów amerykańsko-irańskich. Oczekiwano, że zespoły spotkają się ponownie w przyszłym tygodniu. Negocjacje, które według Izraela mają ostatecznie na celu zapewnienie pełnego porozumienia pokojowego, a według rządu w Libanie skupiają się wyłącznie na deeskalacji, napotykają na trudności, ponieważ Hezbollah zapowiedział, że nie uzna ani nie zastosuje się do żadnego z zawartych w nich porozumień, co stwarza ryzyko wznowienia wojny domowej w Libanie.

IAR/PAP/pż

Amerykańsko-irańskie porozumienie to zła wiadomość dla Rosji [KOMENTARZ]

17.06.2026 14:50
Planowane podpisanie porozumienia amerykańsko-irańskiego w sprawie zakończenia działań wojennych i odblokowania cieśniny Ormuz to bardzo dobra informacja dla większości państw na świecie. Są jednak wyjątki.

Szef MSZ Izraela ogłosił zerwanie kontaktów z Kallas za porównanie kraju do RPA w czasach apartheidu

18.06.2026 12:00
Szef MSZ Izraela Gideon Saar ogłosił w czwartek zerwanie kontaktów z szefową dyplomacji Unii Europejskiej Kają Kallas, jako powód podając doniesienia medialne, według których porównała ona państwo żydowskie do Republiki Południowej Afryki z czasów apartheidu.

Szef MON: utworzenie stałej bazy wojsk USA wymaga współdziałania rządu z ośrodkiem prezydenckim i parlamentem

18.06.2026 17:40
- Utworzenie stałej bazy wojsk USA w Polsce wymaga współdziałania rządu z ośrodkiem prezydenckim, parlamentem i zabezpieczenia środków finansowych - powiedział w czwartek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. I to chciałbym zadeklarować - oświadczył.