Łotwa stała się obecnie głównym celem presji migracyjnej prowadzonej z terytorium Białorusi – oceniają władze w Rydze. Od początku 2026 roku łotewscy funkcjonariusze udaremnili ponad 8,2 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy. Tylko 16 lipca odnotowano 111 takich prób. Dla porównania tego samego dnia na znacznie dłuższej granicy litewsko-białoruskiej zarejestrowano dwa podobne zdarzenia.
Presja zaczęła gwałtownie rosnąć wraz z poprawą warunków pogodowych. W kwietniu łotewskie służby powstrzymały około 1700 prób przekroczenia granicy, w maju ponad 2400, a w czerwcu ponad 2200. Od początku kryzysu w sierpniu 2021 roku na granicy łotewsko-białoruskiej udaremniono już ponad 47 tys. takich prób. Wzmocniony reżim ochrony granicy został przedłużony do końca 2026 roku.
00:57 SPEC Łotwa mierzy się z coraz większą presją migracyjną.mp3 Łotwa mierzy się z coraz większą presją migracyjną” – korespondencja Kamila Zalewskiego z Wilna. IAR/Kamil Zalewski/Wilno/i Miszczak/w jarek
Łotewski minister spraw wewnętrznych Jānis Dombrava podkreślił, że kierunek presji jest zmieniany przez władze w Mińsku. W jednym okresie najwięcej prób odnotowywała Polska, następnie Litwa, a obecnie Łotwa. Zdaniem ministra ma to utrudnić państwom regionu odpowiednie rozmieszczenie funkcjonariuszy i sprzętu.
Łotewskie władze określają sytuację jako element wojny hybrydowej prowadzonej przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Rydze migranci są sprowadzani do Białorusi, a następnie kierowani w stronę granic Unii Europejskiej. Przedstawiciele państw bałtyckich twierdzą również, że białoruskie służby pomagają grupom docierać do granicy i przekazywać im wyposażenie służące do pokonywania zabezpieczeń.
Coraz większym problemem są także osoby organizujące dalszy transport migrantów. Do 9 lipca łotewskie służby zatrzymały 87 podejrzewanych przemytników – niemal tyle samo, ile w całym 2025 roku. Szef Łotewskiej Straży Granicznej Guntis Pujāts informował o przypadkach taranowania samochodów patrolowych oraz o pościgach, podczas których funkcjonariusze musieli używać środków przymusu, broni i strzałów ostrzegawczych.
Według Pujātsa około 10 procent grup nie zostaje zatrzymanych bezpośrednio przy granicy. Konieczne są wówczas poszukiwania prowadzone w głębi kraju oraz współpraca z Litwą. Łotewskie służby wskazują, że największym problemem nie jest obecnie samo ogrodzenie graniczne, lecz niedostateczna liczba funkcjonariuszy potrzebnych do prowadzenia całodobowych patroli.
W połowie lipca ministrowie spraw wewnętrznych Łotwy i Litwy uzgodnili zacieśnienie współpracy. Podpisali umowę rozszerzającą możliwości wspólnego zwalczania przestępczości zorganizowanej i reagowania na zagrożenia dla bezpieczeństwa. Państwa mają też otrzymać możliwość wysyłania większych grup pograniczników do kraju, który w danym momencie doświadcza największej presji.
Jānis Dombrava zaznaczył, że Ryga nie zabiega obecnie o przywrócenie stałych kontroli na granicy łotewsko-litewskiej. Priorytetem ma być wzmocnienie zewnętrznej granicy Unii Europejskiej i NATO, tak aby osoby przekraczające ją nielegalnie zostały zatrzymane jeszcze przed przedostaniem się w głąb strefy Schengen.
Litwa skierowała na Łotwę dziewięciu pograniczników, wśród których jest dwóch przewodników z psami służbowymi. Funkcjonariusze patrolują najbardziej zagrożone odcinki granicy i pomagają w wykrywaniu grup przemieszczających się przez tereny leśne. Pierwsza litewska zmiana rozpoczęła służbę 1 lipca, a 15 lipca została zastąpiona przez kolejną grupę. Każda rotacja ma trwać dwa tygodnie. Podobną pomoc Litwini świadczyli już w latach 2023–2025.
Łotwę wspiera również Estonia. W czerwcu skierowała tam dwie grupy liczące po 12 funkcjonariuszy. Estońskie władze podkreślają, że granica łotewsko-białoruska jest jednocześnie zewnętrzną granicą NATO i Unii Europejskiej, dlatego jej ochrona pozostaje wspólnym zadaniem państw regionu.
Dla Litwy szczególnym wyzwaniem jest tak zwana migracja wtórna. Chodzi o osoby, które przedostały się z Białorusi na Łotwę, a następnie próbują przez Litwę i Polskę dotrzeć do Niemiec lub innych państw Europy Zachodniej. W pierwszym półroczu 2026 roku litewskie służby zatrzymały ponad 1200 takich osób, podczas gdy w analogicznym okresie poprzedniego roku było ich niewiele ponad 300. Oznacza to około czterokrotny wzrost.
W Wilnie pojawiły się w związku z tym głosy o możliwości przywrócenia tymczasowych kontroli na granicy z Łotwą. Litewski minister spraw wewnętrznych Martynas Katelynas zastrzegł jednak, że byłoby to rozwiązanie ostateczne, stosowane dopiero w sytuacji, gdy wzmocnienie granicy zewnętrznej i zatrzymywanie migrantów przed ich wjazdem na Litwę okażą się niewystarczające.
Kontrole na granicy polsko-litewskiej obowiązują natomiast od 7 lipca 2025 roku i zostały przedłużone do 1 października 2026 roku. Do początku kwietnia polskie służby skontrolowały na granicach z Litwą i Niemcami ponad 3 mln osób oraz 1,5 mln pojazdów. Na odcinku litewskim odmówiono wjazdu około 700 osobom, zatrzymano ponad 270 cudzoziemców próbujących nielegalnie przekroczyć granicę i ponad 50 podejrzewanych przemytników.
Władze Łotwy i Litwy zapowiadają dalszą wymianę informacji, wspólne ćwiczenia oraz zwiększanie liczby patroli. Ryga zabiega również o długoterminowe środki unijne na rozbudowę systemów obserwacji, wyposażenie służb i zwiększenie ich zdolności operacyjnych. Według łotewskiego MSW sama infrastruktura techniczna nie wystarczy, jeśli za jej obsługą nie pójdzie odpowiednia liczba funkcjonariuszy.