Artysta zestawia stare z nowym. Na jego zdjęciach mamy wrażenie, że jesteśmy w dwóch czasach jednocześnie. Fotografie przedstawiają ulice polskich miast kiedyś i teraz. Posiłkując się zdjęciami pochodzącymi z Narodowego Archiwum Cyfrowego Wilczyński wykonuje wielokrotną ekspozycję - fotografuje miejsca, w których stali fotografowie sto lat temu. Patrzymy na starą Warszawę, Radom, Kraków, Lublin, Łódź i inne miejscowości z dzisiejszej perspektywy, a przeszłość miesza się z teraźniejszością.
- Wybrane zdjęcia z NAC drukowałem i wraz z nimi jechałem do fotografowanego miejsca, tam - mając te zdjęcia w aparacie fotograficznym - wykonywałem następne zdjęcia na tym historycznym, oryginalnym zdjęciu – tłumaczy w rozmowie z Polskim Radiem dla Zagranicy Robert Wilczyński. I wyjaśnia: to multiekspozycja - bardzo stara, tradycyjna technika fotograficzna, istniejąca od początku fotografii.
Na jednej z fotografii widać na przykład przedwojenne Pole Mokotowskie w Warszawie – wtedy było tam lotnisko – a nad nim samolot RWD-8, czyli jeden ze sztandarowych przykładów polskiego przemysłu lotniczego okresu międzywojennego. W oddali zaś widzimy współczesny budynek Intraco i Pałac Kultury i Nauki. Na kolejnym zdjęciu mamy współczesną ulicę Marszałkowską z elementami dzisiejszych reklam – i ludzi z lat trzydziestych, idących tą ulicą. - Tak samo pasują do tego świata i widać wyraźnie, że tak naprawdę tworzą pewną jedność: jedność miejsca, jedność czasu, jedność doświadczenia – mówi dr Jacek Konik, kurator wystawy.
Prace Roberta Wilczyńskiego były prezentowane na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju oraz za granicą (m.in. w Nowym Jorku, Paryżu i Barcelonie). Do jednej z najważniejszych należy „Miasto żywych / Miasto umarłych” zorganizowana na obchody 80. rocznicy powstania w getcie warszawskim w Parlamencie Europejskim w Brukseli.
Wystawę „W promieniach dwudziestolecia” można oglądać w Muzeum Niepodległości w Warszawie do końca kwietnia 2026 r. Z Robertem Wilczyńskim oraz z kuratorem wystawy dr Jackiem Konikiem rozmawia Ewa Plisiecka.