Unia Europejska zapewnia Ukrainę: „Możecie na nas liczyć”
Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim przed rozpoczęciem drugiego dnia szczytu w Brukseli, zapewniając o niesłabnącym, unijnym wsparciu.
– Nie jest to czas na wycofanie wsparcia dla Ukrainy. Nie jest to czas na złagodzenie sankcji wobec Rosji. Teraz nadszedł czas, aby zwiększyć nasze wsparcie i naszą presję. Ma to skłonić Rosję do zaakceptowania prawdziwego zawieszenia broni i ma ją doprowadzić do negocjacyjnego stołu oraz skłonić do zakończenia tej wojny. Nadszedł czas na pokój – podkreślił przewodniczący Rady Europejskiej.
Również przewodnicząca Komisji Europejskiej zaznaczyła, że Unia nie złagodzi sankcji, dopóki Rosja nie zakończy działań wojennych. Prezydent Wołodymyr Zełenski odparł natomiast, że po stronie rosyjskiej wciąż brakuje jakichkolwiek oznak gotowości do pokoju:
– Chcemy jak najszybciej zakończyć wojnę. Po stronie rosyjskiej nie widzimy takiej gotowości. Dlatego musimy przygotować się na zimę. Potrzebny będzie zimowy pakiet wsparcia. Nie chodzi tylko o energetykę, ale też o obronę powietrzną i fundusze. Jestem wdzięczny Unii za wsparcie – będziemy rozmawiali o tym, aby było ono zapewnione także na przyszły rok.
Deklaracje ze strony Unii Europejskiej pojawiają się w momencie nasilonych rosyjskich ataków na obiekty cywilne i infrastrukturę krytyczną na Ukrainie, a także na tle postawy prezydenta USA Donalda Trumpa, który opowiada się za przeprowadzeniem wyborów na Ukrainie. W ostatnich dniach strona amerykańska zawarła z Rosją umowę na dostarczenie ropy naftowej, doszło również do bezpośrednich rozmów Donalda Trumpa z Władimirem Putinem.
Czasową zgodę na zakup rosyjskiego diesla wydał amerykański Departament Skarbu, co wywołało falę krytyki – wycofania tej decyzji żądają zarówno amerykańscy senatorowie, jak i eksperci. Zdaniem prof. Daniela Boćkowskiego, zawierając porozumienie dotyczące paliw, prezydent USA staje się „klientem” Kremla. Ekspert dodaje, że Władimir Putin prawdopodobnie będzie żądał coraz większych ustępstw ze strony Zachodu w zamian za eksport oleju napędowego.
Sporne kwestie budżetowe: 17 państw przeciwnych cięciom
Podczas pierwszego dnia szczytu europejscy przywódcy poświęcili blisko cztery godziny na dyskusję o wieloletnim budżecie Wspólnoty na lata 2028–2034. Mimo obaw unijnych dyplomatów rozmowy przebiegły spokojnie i bez ostrej konfrontacji.
Kluczowym punktem spornym okazała się propozycja reprezentującej prezydencję Irlandii, która zasugerowała 8-procentowe cięcia w nowym budżecie opiewającym na 141 miliardów euro.
Zdecydowany sprzeciw wyraził premier Donald Tusk, przestrzegając przed ograniczeniem wydatków w momencie, gdy Europa mierzy się z największym od dekad zagrożeniem ze strony Rosji. Szef polskiego rządu dodał, że ani Europa, ani Polska nie zaakceptują ustępstw, które mogłyby pomóc Putinowi w dalszym prowadzeniu agresji.
Oprócz Polski propozycji cięć sprzeciwia się jeszcze 16 państw członkowskich. Jak wyjaśnia Aleksandra Krzysztoszek z portalu FocusEurope.pl, chodzi o tzw. grupę Przyjaciół Spójności, której celem jest ochrona funduszy przeznaczonych na rozwój regionów oraz rolnictwo.
Z kolei były dyrektor Biura Informacji NATO w Moskwie Robert Pszczel zwrócił uwagę, że priorytetem szczytu powinno być wzmocnienie solidarności i zajęcie się państwami, które wyłamują się ze wspólnego frontu – m.in. Słowacją.
Strategia odstraszania NATO i wojskowe ćwiczenia w Polsce
W Warszawie podczas konferencji Warsaw Security Forum szef wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie, generał Alexus Grynkewich, zaprezentował „strategię zwycięstwa NATO”. Przedstawiona koncepcja opiera się na powstrzymywaniu ataku, uniemożliwieniu przeciwnikowi osiągnięcia celów oraz gotowości do uderzeń w głębi terytorium wroga.
„Jeśli wybuchnie wojna, zablokujemy i stłumimy każdy atak, a jeśli atak nie ustanie, rozbijemy siły prowadzące przeciwko nam agresję. Wiemy, jak będziemy walczyć, jeśli wojna do nas dotrze, i wiemy, że zwyciężymy” – zapewniał generał Grynkewich, wskazując jednocześnie, że najlepszą odpowiedzią na agresywne działania Rosji pozostaje wspieranie Ukrainy.
Ekspert Fundacji Pułaskiego Maciej Bukowski ocenił, że strategia będzie skuteczna pod warunkiem podjęcia spójnych, wspólnych działań całego Sojuszu, a zapowiedź uderzeń w głębi kraju jest dla strony rosyjskiej wyjątkowo groźnym sygnałem.
W tym samym czasie wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski po spotkaniu w Warszawie z szefem brytyjskiej dyplomacji zapowiedział, że już w listopadzie w Polsce odbędą się ćwiczenia wojskowe Koalicji Chętnych.
Szef polskiej dyplomacji podkreślił konieczność dalszej ścisłej współpracy z Wielką Brytanią oraz zapewnił o ciągłości wsparcia politycznego, wojskowego, finansowego i humanitarnego dla Kijowa. Zaznaczył przy tym, że trwały i sprawiedliwy pokój musi opierać się na poszanowaniu suwerenności Ukrainy oraz pociągnięciu Rosji do pełnej odpowiedzialności za dokonaną agresję.
Na magazyn „Mija Tydzień” zaprasza Katarzyna Semaan.