Tusk w Kijowie o pomocy wojskowej, energetyce i przyszłości rozmów pokojowych
Polska przygotowuje 48. pakiet wojskowej pomocy dla Ukrainy – poinformował premier Donald Tusk podczas wizyty w Kijowie. Szef polskiego rządu podkreślił, że Polska nie przestanie wspierać Ukrainy w obliczu trwającej rosyjskiej agresji. Jak zaznaczył, do Kijowa dotarła już amunicja dla ukraińskiej armii o wartości 100 milionów złotych.
Informacje te padły podczas wspólnej konferencji prasowej Donalda Tuska z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Premier Polski złożył również kwiaty przed Ścianą Pamięci Poległych za Ukrainę przy Monasterze Michajłowskim.
Zdaniem amerykanisty Rafała Michalskiego, wizyta Donalda Tuska w Kijowie ma szczególne znaczenie w kontekście przyszłej odbudowy Ukrainy po zakończeniu działań wojennych oraz wzmacniania relacji politycznych i gospodarczych w regionie.
Wołodymyr Zełenski podziękował Polakom za wsparcie udzielone Ukrainie w czasie mrozów i kryzysu energetycznego. Jak podkreślił, Rosja próbuje pozbawić Ukraińców podstawowych warunków do życia, zwłaszcza zimą, dlatego solidarność partnerów międzynarodowych ma kluczowe znaczenie.
Prezydent Ukrainy przekazał również, że rozmowy z Donaldem Tuskiem dotyczyły współpracy w sektorze energetycznym oraz przemyśle zbrojeniowym, w tym przede wszystkim produkcji dronów.
Wołodymyr Zełenski odniósł się także do zakończonego kolejnego spotkania trójstronnego w Abu Zabi, w którym uczestniczyły delegacje Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Ukraiński przywódca ocenił, że istnieje szansa na kontynuację dialogu, a w najbliższym czasie może dojść do kolejnej rundy rozmów.
– Ważne, że proces trwa. Chciałoby się szybszych rezultatów, ale jeśli dochodzi do kolejnego spotkania, to znaczy, że jest szansa na dialog, który chcielibyśmy, aby doprowadził do zakończenia wojny – podkreślił Zełenski.
Jednocześnie zaznaczył, że Ukraina nie uzna Donbasu za rosyjskie terytorium, również tych obszarów, które pozostają pod rosyjską okupacją. Przedstawiciel USA Steve Witkoff poinformował, że rozmowy będą kontynuowane, a kolejne postępy są spodziewane w nadchodzących tygodniach.
W wyniku trójstronnych rozmów doszło już do wymiany jeńców wojennych – do domów ma wrócić po 314 osób z każdej ze stron.
Dyplomatyczne napięcie na linii Polska–USA
W tle wydarzeń międzynarodowych pojawił się także dyplomatyczny spór. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose ogłosił w mediach społecznościowych, że USA zrywają kontakt z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Powodem miały być – jak napisał – „oburzające i niczym nieuzasadnione obelgi” pod adresem prezydenta Donalda Trumpa.
To reakcja na wypowiedź Czarzastego, który zapowiedział, że nie poprze wniosku o przyznanie Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawę skomentował premier Donald Tusk, domagając się „szacunku, a nie pouczania”. Rose odpowiedział, że premier pomylił adresata swojej wypowiedzi.
Dodatkowe kontrowersje wywołała aktywność ambasadora w mediach społecznościowych, gdzie w jednej z polemik zasugerował możliwość wycofania amerykańskich żołnierzy i sprzętu z Polski. Wpis ten został później usunięty.
Afera Epsteina i możliwe wątki rosyjskie
Coraz szersze kręgi zatacza również afera Jeffreya Epsteina. Po publikacji około trzech milionów stron dokumentów z akt spraw dotyczących nieżyjącego finansisty pojawiły się pytania o jego możliwe powiązania z Moskwą. W dokumentach wielokrotnie pojawia się nazwisko Władimira Putina oraz odniesienia do Rosji, co rodzi podejrzenia o potencjalną operację wywiadowczą typu „miodowa pułapka”.
Profesor Małgorzata Zachara-Szymańska z Uniwersytetu Jagiellońskiego przypomniała, że Donald Trump sprzeciwiał się publikacji dokumentów w tej sprawie. Premier Donald Tusk zapowiedział natomiast powołanie specjalnego zespołu do zbadania polskich wątków afery, nie wykluczając międzynarodowego charakteru śledztwa.
Europoseł Dariusz Joński ocenił, że osoby utrzymujące kontakty z Epsteinem nie powinny pełnić funkcji publicznych, a sama sprawa pozostaje jedną z największych porażek amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, pokazując, jak pieniądze i wpływy mogą czasowo paraliżować działanie prawa.
Na Magazyn Mija Tydzień zaprasza Katarzyna Semaan.