Raport Białoruś

Zianon Paźniak: UE ma iluzje wobec Łukaszenki, a "jego łańcuch jest zbyt krótki"

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2017 15:50
Zdaniem jednego z liderów białoruskiej opozycji Zianona Paźniaka, Unia Europejska prowadzi nieperspektywiczną politykę wobec Białorusi - zdradza europejskie wartości. Tymczasem nadzieje, że Aleksander Łukaszenka zbliży się do Europy, są płonne – stwierdził opozycyjny polityk.
Białoruski archeolog, polityk i działacz społeczny, jeden z liderów białoruskiego ruchu narodowego Zianon Pazniak podczas wiecu na zakończenie marszu z okazji święta Narodowego Białorusinów (Dnia Ogłoszenia Niepodległości Białoruskiej Republiki Ludowej, Dnia Wolności), 25 marca 2017 roku w Warszawie
Białoruski archeolog, polityk i działacz społeczny, jeden z liderów białoruskiego ruchu narodowego Zianon Pazniak podczas wiecu na zakończenie marszu z okazji święta Narodowego Białorusinów (Dnia Ogłoszenia Niepodległości Białoruskiej Republiki Ludowej, Dnia Wolności), 25 marca 2017 roku w WarszawieFoto: PAP/Leszek Szymański

CZYTAJ TEŻ
ukraina flaga free ukraina free 1200.jpg
NASZ WYWIAD: KRYZYS W RELACJACH UKRAINY I BIAŁORUSI

Białoruski działacz demokratyczny Zianon Paźniak, pytany przez portal PolskieRadio.pl o ocenę polityki Unii Europejskiej wobec Białorusi po zakończonym obecnie szczycie Partnerstwa Wschodniego, powiedział, że wielu działaczy proeuropejskich i prodemokratycznych czuje się zdradzonych przez europejskich polityków, bo prawa człowieka, wolności i demokracja na Białorusi nie otrzymują dostatecznego wsparcia.

- Dla Unii Europejskiej nie są ważne stosunki demokratyczne, demokracja na Białorusi, ważne są sprawy geopolityczne, interesy finansowe. Wiele osób mówi otwarcie o chęci współpracy z Łukaszenką. Demokracja białoruska czuje się zdradzona przez Unię Europejską – ocenił Zianon Paźniak.

Polityk stwierdził, że nie można oczekiwać demokracji od Aleksandra Łukaszenki. - Niech Unia Europejska nie ma żadnych iluzji, że coś uda się "załatwić" z Aleksandrem Łukaszenką. Politycy UE myślą, że mogą porozumieć się z Łukaszenką i sprawić, że odwróci się od Moskwy. A on jest przywiązany na bardzo krótkim łańcuchu. Dla niego najważniejsze są władza i pieniądze, który skradł u białoruskiego narodu – mówił.

Zdaniem Zianona Paźniaka, Łukaszenka nie pojechał na szczyt Partnerstwa Wschodniego do Brukseli, bo Rosja sobie tego nie życzyła.  

W ocenie rozmówcy portalu PolskieRadio.pl Aleksander Łukaszenka stara się "wydłużyć długość łańcucha", znaleźć dla siebie pewne gwarancje, bo widzi, że Putin w swej agresywnej polityce zaszedł za daleko – szuka wariantów, by się zabezpieczyć. Jednak nie ma na to większych szans. - Wywiad Rosji czuje się na Białorusi jak u siebie, robi co chce. W związku z tym próbuje zepsuć relacje z Ukrainą, które Aleksander Łukaszenka starał się racjonalnie ułożyć – powiedział Zianon Paźniak.

Sprawa szpiegowska, porwanie młodego Ukraińca z Białorusi do Rosji – to wszystko sprawa Kremla – ocenił Paźniak.

Łukaszenka nie chciał po tych skandalach być chłopcem do bicia w Brukseli – stwierdził Zianon Paźniak.

***

Rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, portal PolskieRadio.pl oraz Raport Białoruś.

***

Zianon Paźniak to działacz społeczny i prodemokratyczny, opozycyjny polityk. Prowadził działalność antykomunistyczną za czasów ZSRR. Współzakładał partię Białoruski Front Ludowy (Biełaruski Narodny Front, BNF). Jest odkrywcą miejsca masowych egzekucji NKWD w Kuropatach pod Mińskiem. Doprowadził się do ujawinienia prawdy o Kuropatach opinii publicznej, co pod koniec istnienia Związku Radzieckiego doprowadziło do dużych protestów. W latach 1990-1996 był deputowanym  w Radzie Najwyższej Białoruskiej SRR/ Radzie Najwyższej Republiki Białorusi. Wówczas opozycja odegrała kluczową rolę w ustanowieniu suwerenności i niepodległości Białorusi. W 1996 roku musiał emigrować z Białorusi w związku z zagrożeniem życia. Protestował przeciwko referendum zarządzonemu przez Aleksandra Łukaszenkę w sprawie powrotu symboliki państwowej związanej z Rosją i języka rosyjskiego jako urzędowego. Obecnie jest przewodniczącym partii Konserwatywno-Chrześcijańska Partia Białoruski Front Ludowy. Co roku w tzw. święto ”Dziadów”, przy okazji upamiętnienia ofiar zbrodni stalinowskiej w Kuropatach, odczytywany jest list Zianona Paźniaka, odnoszący się najczęściej do aktualnych wydarzeń. Zianon Paźniak ostrzega w ostatnich latach przez zagrożeniem ze strony Rosji.

(agkm)


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ręka Rosji, prowokacje Kremla? ”Potężne tąpnięcie w relacjach Ukrainy i Białorusi”

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2017 07:48
Mińsk jest w słabszej pozycji i jego zakres niezależności od Rosji wynika raczej z uwarunkowań rosyjskich niż z własnej siły oporu – mówił Kamil Kłysiński, ekspert OSW, w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl. Głęboki kryzys w relacjach Mińska i Kijowa też jest na rękę Rosji – zauważa.
rozwiń zwiń