X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Raport Białoruś

Karolina Gruszka: zaskoczyło mnie, jak bardzo język białoruski jest prześladowany

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2013 19:00
Rewizje, areszty, przesłuchania, KGB – wiedziałem, że tak jest. Jednak po rozmowach z Białorusinami dowiedziałam się o wiele więcej – mówi Karolina Gruszka, odtwórczyni głównej roli kobiecej w filmie ”Żywie Biełaruś”.
Audio
  • Karolina Gruszka o roli w filmie "Żywie Biełaruś"
Karolina Gruszka
Karolina GruszkaFoto: PAP/Bartłomiej Zborowski

”Żywie Biełaruś”, film Krzysztofa Łukaszewicza o walce o wolność na współczesnej Białorusi, wszedł 19 kwietnia do polskich kin. Jest oparty na rzeczywistych wydarzeniach, współautorem scenariusza jest białoruski opozycjonista Franak Wiaczorka. 

Karolina Gruszka przed premierą filmu rozmawiała o Białorusi z portalem PolskieRadio.pl. Wspominała, że ciążyła na niej duża odpowiedzialność: nie chciała zawieść Białorusinów, którzy czekali w Mińsku na ten film.

Portal PolskieRadio.pl: Kiedy dowiedziała się pani o filmie „Żywie Biełaruś” i jaka była reakcja, kiedy zaproponowano pani rolę?

Karolina Gruszka: To było około półtora roku temu. Przeczytałam scenariusz. Pomyślałam sobie, że jeżeli możemy okazać wsparcie Białorusinom, trzeba to zrobić. Mam świadomość, że tego typu film nie może powstać na Białorusi, z oczywistych względów. My w Polsce możemy taki projekt zrealizować. Miałam wątpliwości, zastanawiałam się, na ile będziemy w stanie zrozumieć, co tam się dzieje. Bałam się, żebyśmy nie nakręcili jakiejś bajki. Jednak kiedy dowiedziałam się, że na planie będzie Franak Wiaczorka, będą Białorusini, którzy przyjadą z Mińska, trochę się uspokoiłam. Miałam poczucie, że będą z nami ludzie, dla których wydarzenia opowiedziane w filmie są częścią życia.

Czy dowiedziała się pani czegoś więcej o Białorusi?

Chyba nie byłam do końca świadoma, jak to jest z językiem białoruskim. Myślałam, że skoro są dwa urzędowe języki, białoruski i rosyjski, to funkcjonują na podobnych prawach. To było zaskoczenie, jak bardzo język białoruski jest prześladowany i że właściwie obecnie to tylko język opozycji.

Rewizje, przeszukania, KGB, areszty?

Miałam podejrzenie, że tak to wygląda. Jednak w Polsce świadomość tego, co się dzieje na Białorusi jest w ostatnich lata dosyć duża, na przykład dzięki koncertowi ”Solidarni z Białorusią, dzięki Domowi Białoruskiemu w Warszawie. O tych problemach mówi się w Polsce coraz więcej i te informacje do mnie docierały. Jednak po rozmowach z częścią białoruskiej ekipy dowiedziałam się o wiele więcej.

Rola Wiery była dla pani trudna?

Myślałam o tym, że jestem jedyną Polką w ekipie, pozostali mają Białoruś we krwi. Zastanawiałam się, co zrobić, żeby nie okazać się osobą z innej bajki. Takie miałam lęki. Trudne też było ciągłe poczucie odpowiedzialności: zwłaszcza przy drastycznych scenach. Myślałam, że przecież nie opowiadamy "historyjki”, tylko historie, które dzieją się naprawdę, teraz. W związku z tym bardzo chciałam przedstawić to tak, żeby Białorusini to zaakceptowali, przyjęli jako prawdopodobne, jako coś, co ich dotyczy.

Mnie się wydaje, że bardzo prawdziwie udało się oddać emocje. Czy w jakimś stopniu identyfikuje się pani z postacią Wiery?

Zawód aktora pozwala na wcielanie się w postacie, które nie zawsze są takie, jak my w rzeczywistości. Bardzo szanuję postawę bohaterki, budzi ona mój podziw. Czuję sympatię do jej rodzaju wrażliwości, po prostu ją lubię. Natomiast pewnie jestem trochę inna. Jeśli myślę o swojej walce o wolność, to dotyczy ona innej sfery, może nie społeczno-politycznej, może bardziej indywidualnej, duchowej. Być może wynika to z rzeczywistości, w której żyję.

Słyszałam, że nauczyła się pani języka białoruskiego: specjalnie dla tego filmu

Niestety, nie do końca jest to prawda. Nie mówię w języku białoruskim, ale udało mi się nauczyć kwestii po białorusku. Franak Wiaczorka bardzo mi w tym pomagał, pilnował. Mieszało mi się wszystko, ponieważ znam biegle rosyjski. Staraliśmy się, dużo pracowaliśmy. Mam nadzieję, że się udało.

Franak mówił, że akcent niemal idealny.

Franak idealizuje, ale miło to słyszeć. Niektórzy twierdzą, że mówię po białorusku z rosyjskim akcentem, nie z polskim. To ciekawe.

***

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś 

Rozmawiała Agnieszka Kamińska, PolskieRadio.pl

 

/


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

”W naszym kołchozie porządek i cisza”. Zwiastun ”Żywie Biełaruś!"

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2013 14:00
”Żywie Biełaruś”, przejmujący film o walce z dyktaturą białoruską na ekranach polskich kin zobaczymy od 19 kwietnia. Ukazały się właśnie oficjalny polski zwiastun i plakat filmu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Krainy niama". Lawon Wolski dla ”Żywie Biełaruś"

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2013 11:48
”Kraj, którego nie ma” (Krainy niama, Краіны няма) to przenikliwa diagnoza Białorusi, przejmująca ballada o ojczyźnie, która ”zamarła, stygnie w chłodnym śnie”, z wezwaniem, by przywrócić jej życie. Piosenkę usłyszymy w filmie "Żywie Biełaruś".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dyktatura kontra młodość. ”Żywie Biełaruś” od 19 kwietnia w kinach

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2013 10:10
W piątek 19 kwietnia na ekrany kin wchodzi "Żywie Biełaruś" - film o walce o wolność w kraju rządzonym przez ostatniego dyktatora Europy, Aleksandra Łukaszenkę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ambasador Białorusi przeciw dystrybucji ”Żywie Biełaruś”. ”Chora wyobraźnia”

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2013 23:00
Białoruski ambasador w Polsce zaapelował o ”powstrzymanie się od dystrybucji filmu ”Żywie Biełaruś” – pisze Biełsat, który dotarł do listu dyplomaty do dystrybutora. Film opowiada o represjach w reżimie Aleksandra Łukaszenki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

”Żywie Biełaruś”: ”Małymi krokami można skruszyć reżim"

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2013 18:20
”Żywie Biełaruś” to dla wielu Białorusinów manifest niezależności – mówił reżyser Krzysztof Łukaszewicz na przedpremierowej konferencji. - Czuliśmy olbrzymią odpowiedzialność - podkreśliła Karolina Gruszka, aktorka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mateusz Luft: brutalność reżimu to niestety nie bajka

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2013 08:00
– Reżim eliminuje tych, którzy są zdolniejsi i mogliby rozwijać społeczeństwo - mówi Mateusz Luft z Inicjatywy Wolna Białoruś, organizującej stołeczny koncert "Solidarni z Białorusią". By zrozumieć emocje walczących o wolność, poleca film "Żywie Biełaruś". Apeluje o wsparcie dla Białorusinów.
rozwiń zwiń