X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Raport Białoruś

Nie żyje Wiktar Iwaszkiewicz, jeden z liderów białoruskiej opozycji

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2013 17:36
Wiktar Iwaszkiewicz zmarł po długiej chorobie w wieku 54 lat. Opozycjoniści podkreślają, że jego śmierć jest wielką stratą.
Audio
  • Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR): nie żyje białoruski opozycjonista Wiktar Iwaszkiewicz
Wiktar Iwaszkiewicz
Wiktar IwaszkiewiczFoto: Belsat.eu

Iwaszkiewicz od początku lat 80. działał w młodzieżowym ruchu narodowym, uczestniczył w pracach pierwszych młodzieżowych niepodległościowo-kulturalnych organizacji takich jak ”Majstrounia” i ”Tałaka”. Był organizatorem strajków w mińskich przedsiębiorstwach w 1991 roku.
Od 1988 r. działał w Białoruskim Froncie Narodowym (BNF), do 2009 r. sprawował funkcję wiceprzewodniczącego Partii BNF. W 2011 r. wystąpił z niej z powodu różnicy poglądów z byłym kandydatem Partii BNF na prezydenta Ryhorem Kastusiouem. Należał do komitetu organizacyjnego partii Białoruski Ruch.

Blog Franaka Wiaczorki o Wiktarze Iwaszkiewiczu: Demokracja jak śmierć, jest nieunikniona >>>
Wielokrotnie był aresztowany. W październiku 2002 r. skazano go na dwa lata ograniczenia wolności za artykuł pt. "Złodziej powinien siedzieć w więzieniu", w którym prokuratura dopatrzyła się zniesławienia Aleksandra Łukaszenki.

W ostatnich latach współorganizował opozycyjne protesty. Był wielokrotnie karany za swoją działalność. Przyjaciele zwracają uwagę, że Iwaszkiewicz zawsze był optymistą i wierzył w zmiany na Białorusi. Był przyjacielem Polski i Polaków.

”Uważał, że bez kontaktu ze robotnikami zmiany są niemożliwe”
Według byłego działacza BNF Lawona Barszczeuskiego Iwaszkiewicz czekał na przeszczep wątroby, ale nie znalazł się dawca.
- To ogromna strata - powiedział Barszczeuski, którego cytuje niezależny tygodnik "Nasza Niwa". –”Przede wszystkim był on optymistą i wierzył, że zmiany są możliwe. Robił wszystko, byśmy byli wolni od niesprawiedliwej władzy. Uważał, że w tym celu należy zwracać się do narodu, że bez kontaktu z prostymi ludźmi, robotnikami zmiany są niemożliwe".
Młodzieżowy działacz opozycyjny Franak Wiaczorka podkreślił, że Iwaszkiewicz był "etyczny, odważny, konsekwentny, pryncypialny i zawsze probiałoruski". - Z nim człowiek się nie bał iść na Plac (Niepodległości w Mińsku, gdzie 19 grudnia 2010 r. została brutalnie rozpędzona demonstracja bo wyborach prezydenckich) czy siedzieć w areszcie - powiedział.
- Gdy wielu naszych polityków pozowało przed kamerami, Wiktar siedział, robił ulotki, chodził po domach, zdobywał megafony i szykował kolejną wielotysięczną demonstrację. Wraz z nim demokratyczna opozycja i ruch białoruski straciły lidera i organizatora - zaznaczył Franak Wiaczorka.

PAP/IAR/agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś, serwis portalu PolskieRadio.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Trzech politycznych liderów z wyrokami po święcie wolności

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2011 21:19
Troje białoruskich opozycjonistów zostało skazanych na kary aresztu za udział w opozycyjnej akcji w ubiegły piątek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przywódca Narodnego Schodu skazany na grzywnę

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2011 21:24
Białoruski opozycjonista Wiktar Iwaszkiewicz został skazany na 1,4 mln kary grzywny w związku z organizacją sobotniej demonstracji. tak zwanego zebrania ludowego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Organizator Narodnego Schodu zatrzymany na lotnisku

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2011 15:00
Białoruski działacz związkowy Hienadź Fiadynicz został zatrzymany we wtorek na lotnisku w Mińsku i przewieziony do sądu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Demokracja jak śmierć, jest nieunikniona - tak mówił Wiktar Iwaszkiewicz

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2013 17:59
Wiktar Iwaszkiewicz był jednym z założycieli białoruskiego podziemia w latach 80-tych. Nigdy nie tracił nadziei i optymizmu – Franak Wiaczorka na swoim blogu wspomina białoruskiego opozycjonistę, który odszedł w wieku 54 lat.
rozwiń zwiń